piątek, 27 marca 2020

Książki i zakładki :)

Bałam się, że w tym miesiącu nie dam rady przeczytać całej książki... Ale udało się i zdążyłam przed czasem do tego była, to sama przyjemność.
Bardzo mi się spodobała ta książka, którą zgłaszam do zabawy u Czarnej Damy.



W - Wydra
D - ...
K - kobieta

Lidziu zaliczysz tym razem okładkę? :)

Kwiecień 1943 roku. Debora Singer podejmuje desperacką próbę ucieczki z transportu krakowskich Żydów. Wyskakując z wagonu, dziewczyna upada niefortunnie i skręca kostkę. Dalsza ucieczka jest niemożliwa. Debora ukrywa się w sosnowym zagajniku, chociaż jest przekonana, że nie ma dla niej ratunku. Z oddali dobiegają odgłosy obławy. Nagle do przestraszonej dziewczyny podjeżdża motocykl. Przed przerażoną Żydówką staje hauptsturmführer Bruno Kramer. Spotkanie kata i ofiary? Ta historia potoczy się zupełnie inaczej...

Powieść Justyny Wydry, osadzona w realiach II wojny światowej, wyróżnia się dynamiczną, pełną niespodziewanych zwrotów akcją. W czasach, w których nic nie jest proste, wszystko staje się możliwe, gdy w grę wchodzą uczucia.

Cytat z książki:

Opatrzność nie ma czasu ani ochoty na subtelności. Gdy los postanowi działać, nie bierze pod uwagę ludzkich rozterek i obaw. Po prostu, pewne fakty następują niezależnie od naszej woli.

Książkę zgłaszam też do wyzwania u Ani Z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2375
3. "Esesman i Żydówka" Justyna Wydra/ 278/1134/

W kolejnej zabawie, w której biorę udział robimy zakładki do wybranych książek. Pomysłodawczynią jest hubka38.


Jedyną książkę, którą pamiętam ze wcześniejszego dzieciństwa była wielka księga z wieloma różnymi bajkami. I miała niebieską okładkę więc za dużo tu nie wyczaruję :).

A z tych co pamiętam, to na pierwszy plan wysunęła mi się książka "Tajemniczy ogród" Hodgson Burnett Frances.
Ekranizacje bajkowe czy filmowe też mi się podobały :).


Tym razem udało mi się zrobić dwie zakładki do jednej książki.
Pokolorowana widzę jest do góry nogami :).

Mary Lennox po stracie rodziców zostaje oddana pod opiekę wuja. Okazuje się on dziwnym, nieprzystępnym człowiekiem. Jeszcze dziwniejszy jest jego dom, w którym często rozlega się czyjś płacz, i znajdujący się w pobliżu domu ogród, do którego nikomu nie wolno wchodzić. Mary postanawia jednak odkryć przyczynę płaczu i dostać się do wnętrza tajemniczego ogrodu. Czy jej się to udało i jakie były tego skutki, przekonacie się, czytając tę przepiekną, mądrą książkę, która od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Stała się ona podstawą wielu adaptacji teatralnych i filmowych.



Na koniec wkradnie mi się jeszcze zawieszka bożonarodzeniowa, którą zgłaszam do zabaw u Moniki Blezień i xgalaktyki.



Jest, to malutki pingwinek.


Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze.
Uważajcie na siebie i dużo zdrówka Wam życzę.
Pozdrawiam, raeszka.

poniedziałek, 23 marca 2020

Świątecznie ...

Plany, planami, a czas tak pędzi, że zrobiłam minimum z minimum. Czyli na dwie zabawy po jednej kartce. Najważniejsze, że bawię się dalej :).

Ania Iwańska na marzec dała nam następujące wytyczne...


Moja interpretacja :).


W drugiej zabawie kartkowej Ula K. podała nam takie wytyczne.


Na kartce miały się znaleźć latarnia i kropki.

Na mojej jest latarenka i kropy :).


To jest kartka 3D ale zapomniałam zrobić zdjęcia z innej pozycji...

Od razu widać po zdjęciach, które było robione w słoneczną pogodę, a które w taką jak dziś ponurą...

Dziękuję za każde słowo, które u mnie pozostawiacie :).
Dużo zdrówka Wam życzę i uważajcie na siebie.

niedziela, 15 marca 2020

Wszędzie dobrze ale ...

Od jakiegoś czasu chciałam sobie wyhaftować jakiś tekst. Najbardziej popularny jest home sweet home. Ale fajnie byłoby mieć coś polskiego. Niestety takich wzorów jest bardzo mało i tu z pomocą przyszła zabawa u Ani Iwańskiej :).


Ania jest organizatorką zabawy, a wzory projektuje dla nas Ola.

Pierwsza podpowiedź wzoru wyglądała tak...


A gotowy haft prezentuje się następująco :).


Nie wiem dlaczego ale na każdym zdjęciu kanwa ma szary kolor. W rzeczywistości jest, to ładny jasnobrązowy.
Domek oprawię w białą ramkę ale póki co muszę poczekać aż będę otwarte sklepy.

Oryginalny kolor kanwy (zdjęcie z internetu).


Aniu, Olu dziękuję za super zabawę i czekam z ciekawością na kolejny wzór :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

sobota, 29 lutego 2020

Książki i zakładki :)

Jest prawie 23 i zabieram się za przygotowania do napisania wpisu na blogu. Przeszukuję foldery po kilka razy, sprawdzam raz jeszcze telefon. I nie ma... nie mam zdjęcia pokolorowanej zakładki, a już dawno leży schowana. Zdjęcie książki niby mam ale nie tej co trzeba...

Dziś jednak jest ostatni dzień lutego więc wpis i tak muszę zrobić zatem do dzieła :).

Zacznę od zabawy u Czarnej Damy.


Gdzie literkami na luty były FZW.

Co ja się naszukałam książki, która spełniłaby wszystkie warunki zabawy (F-autor, Z-wyraz w tytule na "z", W-obrazek na okładce).
Najpierw sprawdziłam moją biblioteczkę. Mam chyba z 400 książek i znalazłam 4, które spełniały tylko pierwszy warunek. Dwie chyba spełniały dwa punkty.
Ale, że w zeszłym miesiącu też miałam tylko 2 na 3, to chciałam się poprawić i szukałam dalej. Odwiedziłam wszystkie B... w okolicy, bo akurat były fajne promocje. Byłam w księgarniach szukałam też promocji ale w akcie desperacji patrzyłam już nawet po normalnych cenach i nic.
W końcu zdecydowałam się na moją książkę, która spełnia dwa warunki ale, która jest na liście "czytam w pierwszej kolejności".
Za, to na marzec mam już uszykowaną książkę, która zawiera wszystkie literki więc moja ambicja została uratowana hihi ;).


F - Frantz
Z - ...
W - Wzór

Elisabeth od zawsze uważała, że małżeństwo to tylko kolejna umowa zawierana między ludźmi. Nie widziała w nim nic, co miałoby sprawić, że będzie bardziej szanowana w społeczeństwie - w przeciwieństwie do innych osób, które właśnie tak postrzegały ożenek. Jej ojciec ma podobne mniemanie, dlatego wybrał już córce przyszłego narzeczonego. Pewna sytuacja sprawia, że ojciec Elisabeth daje jej wolną rękę w kwestii małżeństwa - w kolonialnym Williamsburgu sytuacja staje się coraz bardziej napięta w dzień poprzedzający rewolucję amerykańską. Całe to zamieszanie sprawia, że młoda kobieta zaczyna spoglądać na życie nieco inaczej...

Cytaty z książki...

"Prawo do życia, wolności i poszukiwania szczęścia. Każdy człowiek musi posiadać wolność... Daj mi wolność albo śmierć".

"Prawdziwa przyjaźń jest jak roślina: wzrasta powoli i musi znieść wiele przeciwności, zanim nabędzie praw do miana przyjaźni".

Książkę zgłaszam też do wyzwania u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2375

Ostatnią zabawą jest zabawa zakładkowa u hubki38 i tu się zaczynają schody :).


Tutaj robimy zakładki.

Pierwsze zakręcenie nie mam zdjęcia książki (wstawię z internetu, jutro dodam moje). Tak jak pisałam wcześniej zdjęcie zakładki zrobiłam ale z książką powyżej, a nie tą właściwą hihi.


Edit 01.03:


Rodzina Kostków powraca z Ameryki do Czech, by przejąć dawną siedzibę rodu – zamek Kostka. W zamku zastają dotychczasowych pracowników: kasztelana, ogrodnika oraz kucharkę. Jak nowi właściciele poradzą sobie w nowej rzeczywistości? Jak odnajdą się w rolach dotychczas nieodgrywanych?
Przewrotny humor i galeria nietuzinkowych osobowości gwarantują dobrą zabawę. Obok historii opowiedzianej w taki sposób nie można przejść obojętnie. Mamy do czynienia z jedną z najzabawniejszych książek XXI wieku!

Książki jeszcze nie przeczytałam ale jest na mojej liście "pierwszych w kolejności".
Znalazłam ją na jakimś blogu, gdzie była w zestawie trzech najśmieszniejszych książek. Pozostałych dwóch nie pamiętam,  nawet bloga nie potrafiłam znaleźć...

Moja interpretacja zakładkowa.



Mamy arystokratkę i jest śmiesznie (dzieci w ubraniach dla dorosłych).

Tutaj pojawi się jutro zdjęcie pokolorowanej zakładki :).

...................................................................................

Edit 01.03:


W tym miesiącu zrobiłam jeszcze następujące prace.



Rozpisałam się i za chwilę wybije 24 więc uciekam jak Kopciuszek" żeby zdążyć podlinkować mój wpis :).

Dziękuję za każde słowo, które u mnie pozostawiacie :).

czwartek, 27 lutego 2020

Rudzielce :)

Rudy, pomarańczowy kojarzy mi się bardziej z jesienią ale skoro w zimie mamy wczesną wiosnę, to w lutym sprawiłam sobie dwóch rudzielców :).

Pierwszego mam dzięki zabawie zorganizowanej przez Ulę K. na blogu Świry Rękodzieła.

Zabawa Uli, to SAL z Marią Brovko, gdzie co dwa miesiące będziemy dostawać do haftowania wzorki autorstwa tej pani :).

Oto pierwszy :).



Cudny jest ten lisek :).
Mój jeszcze bez ramki ponieważ w planach mam jeszcze dwa liski i będę je wtedy wspólnie oprawiać :).

A już w marcu dowiemy się jaki będzie następny schemat :).

Drugi mój rudzielec jest o wiele mniejszy i wylądował na zawieszce.


Jest, to zawieszka na choinkę. Wiem nie ma żadnego świątecznego motywu ale, jest to widok od strony choinki kilka sekund przed katastrofą :).
Posiadacze kotów wiedzą o czym mowa ;).

Oprawiłam też haft z zeszłego miesiąca. I skorzystałam z porad żeby zawieszki wypełnić otuliną i są fajne cienkie ale i mięciutkie :).


Po fakcie stwierdziłam, że mogłam zawieszkę obszyć żółtą muliną albo pod kolor wstążki zieloną. Przy kotku tak właśnie zrobiłam.

Kotka zgłaszam do zabaw u Moniki Blezień i xgalaktyki.



Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie pozostawiacie :).

niedziela, 16 lutego 2020

Kartki i testowanie :)

Od razu przyjemniej pisze się posta, gdy za oknem ptaszki ćwierkają i jest piękna iście wiosenna pogoda :).
Choć z drugiej strony szkoda, że nie mamy w tym roku zimy... No ale miało być przyjemnie hihi :).

Jakiś czas temu udało mi się załapać na testowanie wzoru stworzonego przez naszą koleżankę blogową Monikę Blezień.


Zapraszam do odwiedzenia sklepu Moniki, gdzie można zakupić tego zajączka :).

Zajączek idealnie mi się wpasował w wyzwanie lutowe u Ani Iwańskiej.



Krokusy wzięłam z serwetki papierowej.

Drugą kartkę przygotowałam na wyzwanie u Uli K.

Wg lutowych wytycznych na kartce miał się znaleźć śnieg/śnieżynka + jeleń/łoś/renifer.


Moja kartka prezentuje się tak...


W tym miesiącu zrobiłam jeszcze trzecią kartkę już poza zabawami blogowymi. Dla mojej siostrzenicy, która niedługo ma urodziny.


Czyta teraz książki, w których bohaterami są dwie drużyny sportowe. Jej ulubioną są "Foxes". Mam nadzieję, że kartka jej się spodoba.
Zrobiłam jej też zakładkę ale, to już w innym wpisie ;).

Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich listków. 
Teraz myślę nad jakąś biżuterią z makramy ale póki co zapisuję sobie masę kursów :).

piątek, 7 lutego 2020

Historia pewnego listka :)

Pewnego dnia dostałam od Agnieszki mmsa, a w nim takie zdjęcie i pierwsza myśl - cudne, też takie chcę :).


Zdjęcie zapożyczone z bloga Agnieszki - OdnowionaJa.

Na szczęście nie musiałam długo czekać, bo byłyśmy umówione na ploteczki u niej w domu.

Nie da się tego opisać słowami co tam się działo. Śmiechu było co niemiara, milion pomyłek choć pod czujnym okiem ;). Dużo gadania, marudzenia ale nie ma się co dziwić skoro taki mały listek... robiłam 1,5 godziny haha.


Na tym zdjęciu nie widać jaki jest przeze mnie wymęczony :).

Na drugi dzień zabrałam się sama za robienie kolejnego. Ale, że chciałam listki powiesić w oknie, to potrzebowałam większego rozmiaru...
I zamiast zrobić najpierw kilka mniejszych. nabrać wprawy, to nie od razu zabrałam się za 3 razy większego czyli więcej i dłuższych sznurków.

Tu już nie było tak wesoło. 
Oczywiście myliłam się, omijałam niektóre sznurki, a przy naciąganiu ich aż poraniłam palec. 
Przy zrobieniu 2/3 poddałam się, bo wyszłaby mi jakaś pokraka :).

I taki otrzymałam efekt... (listek powinien być szerszy)


Zostawiłam go, bo w naturze też są przecież różne listki :).

Następny listek zrobiłam dwa razy większy od pierwszego i tu już mi poszło w miarę sprawnie choć po obejrzeniu po raz 100 filmiku okazało się, że źle przekładałam ostatnie nitki. Więcej błędów już potem nie było :).


Tutaj widać różnicę w kształcie listków.

Dorobiłam jeszcze dwa małe i zawieszka na okno była gotowa :).



Mam w planach dorobić tutaj jeszcze listki, bo jednak w oknie wyglądały dość biednie :).

Oczywiście mój pierwszy niebieski listek nie został skazany na straty i dorobiłam mu kolegów :).


Tu już widać, że był tym pierwszym hihi.

Dwie zawieszki razem.



Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że Agnieszka była dobrym nauczycielem :).
Jeśli nie znacie jej bloga, to zapraszam, bo pięknie pisze, robi śliczne zdjęcia i oczywiście robi makramy, duże makramy, bo moje listki, to taka makrama w wersji mini :).

Aguś dziękuję Ci raz jeszcze. Małe coś o cieszy :).

Moje listki zgłaszam do styczniowego konkursu u Świrów Rękodzieła :).


Tematem są rośliny ale nie kwiaty kwitnące.

Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo. 
Widzę, że czołg zrobił dużą furorę :). Polecam Pinterest, to jest skarbnica wiedzy dla ludzi z pasją :).
Dziękuję za pomysły co do haftu. Tak jak w zamierzeniu będzie on zawieszką ale skorzystam z podpowiedzi i wykorzystam do tego otulinę. Będzie fajny mięciutki :).