Nie wiem jak u Was dziewczyny i Max ;) ale mój Pieronek podgląda sobie mojego bloga. I jakiś czas temu powiedział mi, że nie pokazałam jeszcze zdjęć z naszej majowej wycieczki do Mosznej.
Myślałam, że pokazałam ale jednak nie hihi.
Zatem nadrabiam :).
Do Zamku w Mosznej już dawno chciałam pojechać, bo kusił swoją piękną architekturą i otoczeniem :).
Nie wiem czy wiecie ale zamek ten ma 99 wież i 365 pomieszczeń ...
Zrobiliśmy tylko jeden MAŁY błąd ponieważ pojechaliśmy tam 1 maja. Przypuszczałam, że może być więcej ludzi niż na co dzień ale co tam się działo, to była masakra ...
Ludzie byli wszędzie, chodzili, leżeli, siedzieli. Czułam się jak w mrowisku i w sumie by mi, to nie przeszkadzało ale bardzo irytuję się jak ktoś mi wchodzi w kadr :). A tu się nie dało bez ludzi na zdjęciu ...
Kolejki też były spore i żeby kupić bilet na zwiedzanie zamku staliśmy ponad godzinę. W sumie, to stał Pieronek, bo ja poszłam robić zdjęcia hihi. Gdzie udało mi się obejść połowę zamku takie miałam tempo (czekałam aż ludzie poprzechodzą ;)).
Ogólnie było super, pogoda nam dopisała, bo nie było wielkiego upału.
Może jeszcze kiedyś tam pojedziemy ... W drodze powrotnej mieliśmy wjechać na Górę Św. Anny ale te tłumy trochę nas zmęczyły ;).
Zapraszam na moją fotorelację :).
Na koniec zostawiłam obraz ...
Jest na nim kobieta, która żyje w obecnych czasach ... Ma sporo pieniędzy i wynajmuje malarzy, którzy robią jej portrety w odpowiednich strojach na dane epoki. Następnie daje je w prezencie różnym zamkom w Polsce :).
I rzeczywiście widziałam ją już :).
Prawda, że zamek jest piękny? Może ktoś się skusi na wycieczkę w te okolice :).
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnim postem :).
Bardzo Wam się spodobała kartka z bukietem niezapominajek... Wiecie, że grafikę mam z wkładu do ramki, którą kupiłam hihi.