niedziela, 28 lutego 2021

Z przyjemnością...

Czy Wam też luty tak szybko przeleciał?

Dziś już ostatni dzień miesiąca więc pora rozliczyć się z wyzwań, których jeszcze nie prezentowałam...

Na pierwszy rzut pójdzie zabawa kartkowa u Ani Iwańskiej.

W tym miesiącu na kartce miało znaleźć się serce i kolor biały z wykorzystaniem mapki/mapek.


Zrobiłam kartkę urodzinową z haftem.



Wzór babeczki jest autorstwa Moniki Blezień (IgiełkaMB), dla której go testowałam :).

Z Ulą K. gotujemy wspólnie, to co nam w duszy gra :).


Tak jak w zeszłym miesiącu uzupełniłam kolejne strony w moim albumie zamkowym.

Tym razem powspominałam wypad do Krakowa, gdzie byliśmy oczywiście na Wawelu i w Ojcowskim Parku Narodowym na Pieskowej Skale.




Według składników przepisu miałam wykorzystać:
- wianek (jest),
- minimum 3 warstwy (są, na lewej stronie - ławka, zdjęcie, papier),
- coś błyszczącego (papierowa koronka na prawej stronie),
- coś białego (sporo),
- coś zielonego (też sporo),
- kokardka (jest, a nawet są).

Kilka zbliżeń...




Wpis z Pieskowej Skały wygląda tak.




Myślałam, że tym drugim wpisem nie spełniłam warunków przepisu, bo nie mam wianka ale doczytałam dzisiaj, że mogłam dodać tajemniczy składnik za jeden z listy.
A mój tajemniczy składnik, to klucz.

I tym sposobem oba zamki smacznie się "ugotowały" hihi :).

Nie ukrywam, że wiele radości sprawiło dodawanie mi i Pieronkowi czekoladowych buziek hihi :).

Obu dziewczynom dziękuję za super zabawę :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

poniedziałek, 22 lutego 2021

Skusiłam się na sznurki :)

Jest, gdzieś w blogosferze, a ja wiem, gdzie pewna duszyczka, która towarzyszy mi w pracy, w domu przy ploteczkach czy przy wspólnym graniu na spacerach i wycieczkach... Ogólnie dużo jej w moim życiu ale, to dobrze :).

Uczy mnie (zmusza hihi) do używania słowa Przyjaciółka :).

Mówimy o sobie pokrewne dusze, artystyczne dusze. I właśnie owa osóbka o imieniu Agnieszka zaraziła mnie, to chyba jeszcze za mocne słowo ale zaciekawiła pracami ze sznurka czyli makramą.

Agnieszkę znajdziecie na blogu Odnowiona Ja. Zapraszam też do jej sklepu Makramianki, gdzie znajdziecie cudne makramy :).

W niedzielę usiadłam przed komputerem, pocięłam sznurki i zrobiłam zawieszkę do kluczy oraz kolczyki :).

Zawieszka poszła mi szybko i sprawnie choć podana długość sznurka do wykonania breloka była sporo za duża...

Prawa i lewa strona.




Same kolczyki też poszły mi sprawnie ale wykończenie ich zajęło mi sporo czasu, bo użyłam grubszego sznurka, który kusił mnie swoimi tęczowymi kolorami :).

Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia dodać więc pokazuję wszystkie hihi :).





Drewienka, które super mi pasują do pokazywania moich prac dostałam na święta od mojej drugiej jak lubię, to określać wieloletniej Przyjaciółki. Znamy się od liceum, a wiem, że jest wierną fanką mojego bloga więc grzechem byłoby o niej tutaj nie wspomnieć :).
Mam nadzieję D. że uda nam się niedługo spotkać :).

Dzisiaj było trochę prywaty ale tak jakoś pasowała mi do tego wpisu :).

Dziękuję za każde słowo zostawione u mnie :).
Mnie ostatnio było mniej na blogach ale od dziś wracam do odwiedzania i Was :).

środa, 17 lutego 2021

Jeszcze tylko jedna :)

Myślałam, że uda mi się w tym miesiącu skończyć całą serię książek o Kolekcjonerze z Warszawy ale już wiem, że nie. Stąd nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby już dziś zrobić wpis książkowy zamiast na koniec miesiąca tym bardziej, że mam opóźnienie w pracach rękodzielniczych...

Parę dni temu skończyłam trzecią książkę z czterech.


Książę Aldo Morosini po odnalezieniu historycznych kamieni szlachetnych - Błękitnej Gwiazdy i Róży Yorku - popada w apatię i przygnębienie. Kiedy jednak Szymon Aronow proponuje mu, by wyruszył do Wiednia śladem trzeciego z zaginionych klejnotów, opalu księżniczki Sissi, Aldo odzyskuje dawny entuzjazm. Nowe wyzwanie sprowadza go w najpiękniejsze zakątki Austrii. Jednak atmosfera tych miejsc jest tylko na pozór sielankowa. Na drodze Morosiniego stają bezwzględni złoczyńcy, gotowi za wszelką cenę zdobyć klejnot dla siebie. Czy piękna Anielka Solmańska ma z nimi coś wspólnego?...

Książkę zgłaszam do wyzwania czytelniczego u Ani.


1. Juliette Benzoni "Róża Yorku"/326/326/3324
2. Juliette Benzoni "Opal Księżniczki Sissi"/311/637/3013

Oraz do wyzwania u Czarnej Damy.


Tym razem mamy podane wytyczne na cały rok z góry i książka może spełniać jeden lub kilka warunków.

Przeczytam książkę:
1. Której Autor ma na imię tak samo jak ja
2. Której tytuł zaczyna się na literę "Ł"
3. Która ma na okładce psa
4. Która w tytule ma wyraz "zawsze"
5. Której imię i nazwisko autora zaczyna się na tą samą literę
6. Której autor ma na imię Michał
(Może też być w brzmieniu obcojęzycznym, przykładowo Michelle)
7. Która w tytule ma nazwę jakiejś miejscowości
8. Której liczba stron przekracza 500
9. Której tytuł jest jednowyrazowy
10. Która składa się z co najmniej 2 części
11. Która jest wydawnictwa Albatros
12. Która miała swoja ekranizację
13. Która zawiera co najmniej 2 opowiadania
14. Której tytuł zawiera co najmniej 30 liter
15. Która ma zimową okładkę

1. Juliette Benzoni "Róża Yorku/spełnia warunek 10/czyli 1/15
2. Juliette Benzoni "Opal Księżniczki Sissi"/10/czyli 1/15

Seria bardzo mi się podoba ale już czekam aż skończę ostatni tom i będę mogła zacząć książkę z jakąś inną historią :).

Dziękuję za każde słowo zostawione u mnie :).

niedziela, 14 lutego 2021

Tym razem bez krzyżyków...

Nie tylko haftem krzyżykowym człowiek żyje i w tym miesiącu do wyzwań przygotowałam inne prace :).

W tym roku Xgalaktyka pozwoliła nam oprócz krzyżyków wykorzystać też haft matematyczny co też uczyniłam :).




W zabawie u The Primitive Moon cały czas haftowałam wielkanocne motywy. Tym razem wykorzystałam zestaw diy i zrobiłam sobie taką ozdobę :).




A jednak będę krzyżyki hihi, bo oprawiłam haft z zeszłego miesiąca :).





Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

wtorek, 9 lutego 2021

Pierwsza przymiarka :)

Druty wciągają mnie coraz bardziej i aż mi szkoda kiedy kończę swoją pracę i muszę czekać do kolejnego wyzwania w zabawie u Reni...


Lekcję nr 2 dla drutów przygotowała gościnna inspiratorka Splocik, która zaznajomiła nas ze splotami ryżowymi.

Do swojej poszewki na poduszkę wybrałam splot ryżowy podwójny - pionowy, który w mojej wersji prezentuje się tak...


Fajnie i dość szybko się go robiło :).

Porównanie z pierwszym.




I tytułowa pierwsza przymiarka do poduszki :).


Jeszcze 4 paski i poszewka na pierwszą poduszkę będzie prawie gotowa :).

I na sam koniec informacja o candy, które organizuje Marta :).


Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).