sobota, 30 czerwca 2018

Kartki :)

Koniec miesiąca więc najwyższa pora pokazać jakie kartki przygotowałam na poszczególne wyzwania :).

Na pierwszy rzut idą kartki do Ani Iwańskiej.

Ania ostatnio się zakręciła i zamiast kartek do liftowania zrobiła nam bingo. W zamian za pomyłkę mogłyśmy wybrać sobie trzy dowolne wytyczne (nie trzeba było patrzeć po linii).


Pierwszą kartkę zrobiłam dla rodziców Pieronka na 40 lat po ślubie :).
Papier w kwiaty - napis wieloczłonowy - tektura


Druga kartka jest bożonarodzeniowa.
Mikołaj - napis wieloczłonowy - biała baza



Trzecia kartka też jest bożonarodzeniowa :).
Biała baza - tektura - napis wieloczłonowy


Kolaż dla Ani :).


Ostatnią kartę (z gwiazdkami) zgłaszam na wyzwanie do Uli.

Tym razem miałyśmy taką mapkę.


Wiele dziewczyn pisało, że jak dla nich jest za bardzo minimalistyczna i przemycały dodatkowe elementy ;).
Dla mnie była idealna. Od razu miałam na nią plan i zrealizowałam go w 100% :).

Kolejnym wyzwaniem, w którym biorę udział jest Kolorowy zawrót głowy czyli zabawa u hubki38.


Jak zobaczyłam wytyczne, to się trochę przeraziłam ... Ale przejrzałam stare kartki i wykombinowałam coś takiego :).


Pokolorowane są kwiatki w prawym dolnym rogu :).

Poza wyzwaniami zrobiłam jeszcze dwie kartki na Dzień Taty :).



Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Większość z Was tak jak mnie najbardziej zauroczyły owieczki :).
Niestety Pieronek był bardzo zasmucony, bo nikt nie pochwalił jego zdjęcia motyla na węglu ;). Na pocieszenie sam napisał sobie chwalebny komentarz hahahaha.



wtorek, 26 czerwca 2018

Zwierzaki :)

Niedawno zrobiłam wpis o Czorsztynie i jego okolicach - miejscu, w którym spędziliśmy z Pieronkiem urlop.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać jakie zwierzątka "towarzyszyły" nam przy naszych wojażach :).

Najbardziej zafascynowana byłam owieczkami, na niektóre nawet "polowałam". Zrobiłam im masę zdjęć ale nie ma się co dziwić skoro owieczki, barany są bardzo różnorodne, a do tego było też sporo młodych :).


To ci dopiero baran. Zwróćcie uwagę na jego ogon :).


Te owieczki były najmłodsze. Były osobno z mamą przy bacówce. Nie opuszczały jej na krok :).



Jak wiadomo przy owieczkach są też psy pastewne. Z początku byliśmy na dystans ale okazało się, że są z nich wielkie przytulasy i najlepiej wszystkie na raz hihi :).


Przy bacówce były też cielaczki. Byczek "gadał" jak najęty :).


Na spływie Dunajcem naszym oczom ukazała się czapla. Stała sobie spokojnie i w ogóle nie zwracała na nas uwagi.


Były też miniaturki koników, a z Trzema Koronami w tle pieknie się prezentowały :).


Na koniec zostawiłam motylki - paź królowej :).
Podobno jest ich dość sporo na górze Wdżar ... My widzieliśmy ze 2-3 :).



Zrobiłam im tylko kilka zdjęć, bo nic nie chciały spokojnie posiedzieć hihi.

Za, to Pieronek kilka dni temu zrobił w pracy takie cudne zdjęcie :).


Musiałam się bardzo postarać żeby wybrać kilka zdjęć ale udało się. Mam nadzieję, że sprawię Wam przyjemność tym wpisem, bo któż nie lubi zwierzątek :).

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem i cieszę się, że jeszcze się Wam nie znudziły moje bombki. Które jakby nie było oglądacie już od 1,5 roku, a nie wiadomo ile jeszcze przed nami hihi ;).

Candy i niespodzianka :).

Do zabawy zaprasza nas Magos na jej ...


Aż wstyd się przyznać ale jeszcze przed świętami wielkanocnymi dostałam super niespodziankę od Agaty Baran.
Ci co znają blog Agaty wiedzą, że jest, to kobieta o wielkim sercu :).

Jakiś czas temu Agatka pokazała na swoim blogu materiałowe tulipany. Ja w komentarzu napisałam, że marzę o takich i co ... po jakimś czasie puka do mnie listonosz z paczką, a w niej ... :).


Moje wymarzone tulipany i śliczna karteczka :).

Agatko raz jeszcze bardzo Ci dziękuję :).
Tulipany stoją w wazonie na szafce (mogłam zrobić zdjęcie ...).

sobota, 16 czerwca 2018

Czerwcowe bombki :).

Mamy czerwiec i półmetek mojej zabawy. Ale ten czas leci ...

Najpierw pokażę oprawione już bombki majowe :).


Czerwcowe bombki są w niebieskościach :).

Trzy obowiązkowe ...




W czerwcu dodatkowym haftem były sanie pełne prezentów :).


Wszystkie razem.


Dziękuję za wszystkie komentarze pod postem "Czorsztyn". Widzę, że nie tylko ja jestem fanką gór. Cieszę się, że wiele z Was odwiedziło już te rejony. Pięknie tam jest :).


niedziela, 10 czerwca 2018

Czorsztyn :)

W ostatnim tygodniu kwietnia pojechaliśmy z Pieronkiem do Czorsztyna w Pieninach.

Jeśli ktoś nie był, to bardzo polecam. Widoki cudne i wiele ciekawych miejsc do zobaczenia :).

Na zachętę trochę zdjęć. Praktycznie z każdego odwiedzonego miejsca mogłabym zrobić osobny wpis ale żeby nie zaśmiecać bloga ograniczyłam się do minimum ... Zresztą mam już do pokazania dwie kolejne wycieczki ;).

Nie wiem jak Wy ale my z Pieronkiem lubimy jeździć na urlop nie w sezonie wakacyjnym. Nie ma tłumów, a i ceny niższe. Jest tylko niekiedy problem ze zjedzeniem obiadu, bo najczęściej wszelkie restauracje otwierają się w sezonie ...

Zatem zapraszam do wspólnej podróży :).

Taki mieliśmy widok z okna :).


W ten sam dzień co przyjechaliśmy wybraliśmy się na Górę Wdżar (767 m n.p.m.) i taki był z niej widok.


Dzień przed powrotem do domu wybraliśmy się na Trzy Korony i udało nam się zdobyć najwyższy szczyt Okrąglica (982 m n.p.m.).


Widok ze szczytu.



Oprócz chodzenia po górach wybraliśmy się na rowery wzdłuż Dunajca ze Sromowców Niżnych do Szczawnicy.
Trasa rowerowa znajduje się po Słowackiej stronie granicy ...



Na początku trasy znajdował się Czerwony Klasztor. Szkoda tylko, że był tak usytuowany, że nie dało się zrobić zdjęcia całego klasztoru.

Zdjęcie przed wejściem ...


W środku.


Trasa tak nam się spodobała, że na drugi dzień wybraliśmy się na spływ Dunajcem.
Trasa rowerowa prowadzi równolegle z trasą spływu :).



Obowiązkowym punktem turystycznym był dla nas Zamek w Czorsztynie.



Obok zamku była możliwość rejsu statkiem po Jeziorze Czorsztyńskim.



Ponieważ bardzo lubię wszelkie pałace, zamki i ich ruiny, to wybraliśmy się też do Zamku w Niedzicy :).



Zdjęcie z auta :).


Na koniec ;) zdjęcia ze spacerków po Czorsztynie :).






Koniec :).

Wiem, że zamieściłam dużo zdjęć ale same pewnie widzicie, że i ciekawych miejsc było wiele :).

Mam nadzieję, że niektóre z Was dotrwały do końca :).

Jeśli chodzi o zdjęcia z urlopu, to pojawi się jeszcze jeden post poświęcony zwierzętom :).

Dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi kartkami. Cieszę się, że i Wam się spodobały :).