Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makrama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makrama. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lutego 2021

Skusiłam się na sznurki :)

Jest, gdzieś w blogosferze, a ja wiem, gdzie pewna duszyczka, która towarzyszy mi w pracy, w domu przy ploteczkach czy przy wspólnym graniu na spacerach i wycieczkach... Ogólnie dużo jej w moim życiu ale, to dobrze :).

Uczy mnie (zmusza hihi) do używania słowa Przyjaciółka :).

Mówimy o sobie pokrewne dusze, artystyczne dusze. I właśnie owa osóbka o imieniu Agnieszka zaraziła mnie, to chyba jeszcze za mocne słowo ale zaciekawiła pracami ze sznurka czyli makramą.

Agnieszkę znajdziecie na blogu Odnowiona Ja. Zapraszam też do jej sklepu Makramianki, gdzie znajdziecie cudne makramy :).

W niedzielę usiadłam przed komputerem, pocięłam sznurki i zrobiłam zawieszkę do kluczy oraz kolczyki :).

Zawieszka poszła mi szybko i sprawnie choć podana długość sznurka do wykonania breloka była sporo za duża...

Prawa i lewa strona.




Same kolczyki też poszły mi sprawnie ale wykończenie ich zajęło mi sporo czasu, bo użyłam grubszego sznurka, który kusił mnie swoimi tęczowymi kolorami :).

Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia dodać więc pokazuję wszystkie hihi :).





Drewienka, które super mi pasują do pokazywania moich prac dostałam na święta od mojej drugiej jak lubię, to określać wieloletniej Przyjaciółki. Znamy się od liceum, a wiem, że jest wierną fanką mojego bloga więc grzechem byłoby o niej tutaj nie wspomnieć :).
Mam nadzieję D. że uda nam się niedługo spotkać :).

Dzisiaj było trochę prywaty ale tak jakoś pasowała mi do tego wpisu :).

Dziękuję za każde słowo zostawione u mnie :).
Mnie ostatnio było mniej na blogach ale od dziś wracam do odwiedzania i Was :).

piątek, 7 lutego 2020

Historia pewnego listka :)

Pewnego dnia dostałam od Agnieszki mmsa, a w nim takie zdjęcie i pierwsza myśl - cudne, też takie chcę :).


Zdjęcie zapożyczone z bloga Agnieszki - OdnowionaJa.

Na szczęście nie musiałam długo czekać, bo byłyśmy umówione na ploteczki u niej w domu.

Nie da się tego opisać słowami co tam się działo. Śmiechu było co niemiara, milion pomyłek choć pod czujnym okiem ;). Dużo gadania, marudzenia ale nie ma się co dziwić skoro taki mały listek... robiłam 1,5 godziny haha.


Na tym zdjęciu nie widać jaki jest przeze mnie wymęczony :).

Na drugi dzień zabrałam się sama za robienie kolejnego. Ale, że chciałam listki powiesić w oknie, to potrzebowałam większego rozmiaru...
I zamiast zrobić najpierw kilka mniejszych. nabrać wprawy, to nie od razu zabrałam się za 3 razy większego czyli więcej i dłuższych sznurków.

Tu już nie było tak wesoło. 
Oczywiście myliłam się, omijałam niektóre sznurki, a przy naciąganiu ich aż poraniłam palec. 
Przy zrobieniu 2/3 poddałam się, bo wyszłaby mi jakaś pokraka :).

I taki otrzymałam efekt... (listek powinien być szerszy)


Zostawiłam go, bo w naturze też są przecież różne listki :).

Następny listek zrobiłam dwa razy większy od pierwszego i tu już mi poszło w miarę sprawnie choć po obejrzeniu po raz 100 filmiku okazało się, że źle przekładałam ostatnie nitki. Więcej błędów już potem nie było :).


Tutaj widać różnicę w kształcie listków.

Dorobiłam jeszcze dwa małe i zawieszka na okno była gotowa :).



Mam w planach dorobić tutaj jeszcze listki, bo jednak w oknie wyglądały dość biednie :).

Oczywiście mój pierwszy niebieski listek nie został skazany na straty i dorobiłam mu kolegów :).


Tu już widać, że był tym pierwszym hihi.

Dwie zawieszki razem.



Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że Agnieszka była dobrym nauczycielem :).
Jeśli nie znacie jej bloga, to zapraszam, bo pięknie pisze, robi śliczne zdjęcia i oczywiście robi makramy, duże makramy, bo moje listki, to taka makrama w wersji mini :).

Aguś dziękuję Ci raz jeszcze. Małe coś o cieszy :).

Moje listki zgłaszam do styczniowego konkursu u Świrów Rękodzieła :).


Tematem są rośliny ale nie kwiaty kwitnące.

Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo. 
Widzę, że czołg zrobił dużą furorę :). Polecam Pinterest, to jest skarbnica wiedzy dla ludzi z pasją :).
Dziękuję za pomysły co do haftu. Tak jak w zamierzeniu będzie on zawieszką ale skorzystam z podpowiedzi i wykorzystam do tego otulinę. Będzie fajny mięciutki :).