wtorek, 30 maja 2017

Wszyscy robią kartki robię i ja :)

Maj już się praktycznie skończył, a ja spokojnie czekam sobie na kolejne wytyczne w kartkowaniu przez cały rok u Ani Iwańskiej ...
Aż tu nagle mnie oświeciło, że ja przecież nie pokazałam moich kartek zrobionych w maju. Zakręciłam się i myślałam, że te kwietniowe, to były majowe :).

Tym razem naszą projektantką była Nawanna, która dała nam następujące wytyczne:
1. Obowiązkowo kartka bożonarodzeniowa z bombką oraz okolicznościowa z nutkami.
2. Trzecia kartka była do wyboru albo komunijna z modlitewnikiem albo wielkanocna z barankiem.

Inspiracje Nawanny.


A tu już moja interpretacja :).

Kartka bożonarodzeniowa z bombką.


Kartka okolicznościowa sprawiła mi najwięcej problemu, bo robiłam kartkę urodzinową dla mojej siostry i jej męża i jeszcze musiałam dodać nutki ...


Na sam koniec wypadł mi z rąk czarny tusz na tą kartkę ale przykleiłam nowy napis, trochę po tuszowałam i już tak bardzo nie widać ...
Nie chciałam tutaj przesadzić z różnorodnością papierów i wyszło mi trochę blado ... Ale mam nadzieję, że mimo, to się spodoba :).

Z kartek do wyboru wybrałam wielkanocną.


Baranki wycięłam z papieru, w który był kiedyś zapakowany dla mnie prezent. Są, to stempelki :).

Regulaminowy kolaż.


Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

środa, 24 maja 2017

Od słowa do słowa

Jakiś czas temu w jednym z postów, w którym pokazywałam zrobione przez siebie kolczyki sutasz napisałam, że muszę sobie dokupić jakieś rzeczy do tworzenia biżuterii ...

Jak wiadomo świat blogowy składa się z wielu dobrych duszyczek i mi kolejny raz udało się na taką trafić ... Maneruki napisała mi w komentarzu, że porzuciła tworzenie biżuterii i chętnie podzieli się ze mną tym co jej zostało :).
Oczywiście zaproponowałam jakiś podarunek w zamian.

Mniej więcej w tym samym czasie pojawiła się u Moniki ..., którą bardzo chciałam mieć i tak od słowa do słowa umówiłyśmy się na trochę większą wymiankę :).

Bardzo lubię takie indywidualne wymianki :).

Pewnie jesteście ciekawe co też takiego wypatrzyłam u Moni ... Otóż proszę zobaczcie jakie cudeńko dostałam :).


W owcy zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a na żywo jest jeszcze fajniejsza :).
Nazwałam ją Owca hihi :).

Oczywiście nie zabrakło też półproduktów do biżuterii, których liczba mnie szczerze zaskoczyła :).


Monia natomiast zawsze marzyła o tacy ozdobionej metodą decoupage. Po naprowadzeniu mnie co by jej się spodobało otrzymałam ...


Dodatkowo dołożyłam zakładkę z kotkami.


Oraz wycinankę wielkanocną.


Z jednej strony jest czerwona z drugiej biała.

Obie byłyśmy zadowolone z prezentów więc śmiało mogę powiedzieć, że wymianka się udała :).
Monia raz jeszcze Ci dziękuję :).

Monia marzyła o tacy decoupage i ja również więc przy okazji zrobiłam też dla siebie. A nawet bym powiedziała "w końcu" :).


Niestety przy lakierowaniu tac popełniłam ogromny błąd ... Ponieważ wzięłam się za prasowanie czarnych ubrań, a że tace były obok, to przy malowaniu kolejnej warstwy okazało się, że mam na nich pełno "paprochów z ciuchów" ... Ależ byłam zła grr. Wyglądało, to okropnie ...
Swoją tacę już zostawiłam ale od Moni na nowo malowałam, przyklejałam i lakierowałam.
Na przyszłość będę już wiedzieć :).

Dziewczyny chciałam sprostować wygląd moich bombek z wcześniejszego posta nazwanych przez, niektóre z Was słonecznymi :).
Ich wygląd nie jest efektem końcowym tylko pośrednim i będę takimi samymi zawieszkami jak moje poprzednie bombki z brokatowym tłem :).
Dziękuję za wszystkie komentarze :).

wtorek, 16 maja 2017

Majowe bombki :)

Wiem, wiem, że mam opóźnienie ale tylko jednodniowe więc mam nadzieję, że "niecierpliwe" uczestniczki mojej zabawy mi wybaczą :).

Standardowo do wyhaftowania były obowiązkowo trzy bombki plus dla chętnych dodatkowy mały hafcik. Tym razem była, to skarpeta.


Skarpeta jest dość kolorowa więc poszłam tym tropem i moje bombki też "pokolorowałam" :).

Jedną wyhaftowałam muliną cieniowaną.


Drugą wyhaftowałam dwoma zielonymi kolorami.


A trzecią wyhaftowałam połączeniem dwóch różnych kolorów.


Spodobała mi się taka mieszanka i pewnie powstaną jeszcze takie bombki ale w różnej kolorystyce.

Wszystkie cztery :).


Bombki i skarpetę miałam już dawno wyhaftowane ale zeszło mi jakoś z oprawą i na dzień dzisiejszy zamiast zawieszek mam słoneczka hihi. 
Oczywiście powstaną z nich zawieszki :).

Dziewczyny zapraszam do linkowania swoich bombek :).


piątek, 5 maja 2017

Z przyjemnością :)

Pewnie większość z Was jeżeli nie wszyscy znają blog Czarnej Damy - Misiowy Zakątek. A jeśli nie, to serdecznie zapraszam do odwiedzenia :).
Ale nie o tym miałam pisać ;). Ci co znają, to pewnie pamiętają zeszłoroczną zabawę Lidki z okazji kolejnych urodzin jej bloga. Polegała ona na tym, że mogliśmy wybrać sobie dowolną ilość rzeczy, które chcielibyśmy dostać od Lidki, a ona co miesiąc losowała jedną osobę i robiła dla niej daną rzecz.
Ponieważ jestem wielką fanką prac Lidki wybrałam sobie wiele prac :). I jak zobaczyłam ile tego jest, to postanowiłam na koniec zabawy przygotować dla Lidki tyle prezentów ile razy uda mi się u niej wygrać :).
Udało się dwa razy :).

Po konsultacjach z Lidką wiedziałam jakie lubi kolory i, że ucieszyłaby się z kartki i zakładki.

Oto co przygotowałam.


Zakładka jest w pełni spersonalizowana :). Wyhaftowałam imię Lidki i misia z Misiowego Zakątku :).



Dodałam też moją pierwszą pracę ze skalpelem ;).


Całość niespodzianki prezentowała się tak.


Lidce prezent się spodobał co mnie bardzo ucieszyło :).

Moja koleżanka jak zobaczyła witrażowe jajko też sobie zażyczyła jakąś pracę wielkanocną na okno.
Z chęcią wykonałam dla niej, to zadanie :).


Jajko jest w delikatnym żółtym kolorze, wielkości kartki A4.

Teraz wiem, że im cieńsza kartka tym lepiej. A kółka wszelkiego rodzaju, to moja zmora ...

D. była zachwycona zatem misję spełniłam :).

Mam nadzieję, że wszystkie miałyście udaną majówkę i naładowałyście akumulatory na dalsze działanie w rękodziele :).
Ja jeździłam z Pieronkiem na ryby i wycieczki rowerowe :).

Kilka zdjęć z wędkowania :).

Pobawiłam się trochę na telefonie programem do obrabiania zdjęć :).


Na ryby zawsze biorę książkę jednak tym razem mało poczytałam ... W pierwszy dzień było zimno w ręce, a kolejnego słońce strasznie raziło ...


Wiosna :).



Mieliśmy super szczęście i przez około 5 minut w pobliżu nas mogliśmy obserwować dzięcioła. Pierwszy raz widziałam go tak z bliska - piękny jest.
Niestety miałam ze sobą tylko telefon więc zdjęcie nie jest najlepszej jakości. Jednak nie ma się co dziwić, bo jest na maksymalnym zbliżeniu ...


Kilka zdjęć z rowerowych wypraw :).

Uwielbiam stare zamki, pałace, a nawet ich ruiny :). Tym razem pałacyk :).


Gigant :).


A tutaj hasałam po łące aż zrobiłam zdjęcie, o które mi chodziło :).


Bociany niezmiennie kojarzą mi się z polską wsią :).


I, to już wszystko :).

Życzę Wam dziewczyny udanego weekendu i dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem :).