Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie na 2015 rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyzwanie na 2015 rok. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2016

Z chęcią i w dobrej wierze :).

Często widzę na blogach wspólne prace dzieci i ich rodziców (wiadomo głównie mam ;)), które oprócz wspólnie spędzonego czasu mają też służyć rozwijaniu wyobraźni u dzieci i zdolności manualnych.
Ja swoich pociech niestety nie mam ale mam dwie cudowne siostrzenice i tak przy okazji pilnowania ich chciałam zrobić z nimi coś innego niż zazwyczaj ...
Wiadomo internet jest kopalnią pomysłów i dzięki niemu znalazłam super filmik na zrobienie bałwanków ze skarpetek :).
Dla chętnych bałwanki są TUTAJ.

Po zakupieniu odpowiednich skarpetek i spakowaniu różnych przydasi z lekką obawą czekałam na "ten" dzień. Dlaczego z obawą ... ponieważ różnica wieku pomiędzy siostrzenicami wynosi 5 lat (4 i 9) i nie wiedziałam jak nam, to pójdzie.

Okazało się, że obie były zachwycone pomysłem i bardzo dobrze sobie poradziły. Pomagałam tylko przy związywaniu, a tak same wszystko zrobiły :). 
Byłam z nich dumna :).

A oto efekt naszej pracy.


Mój, to ten z czapeczką.


Dałam go rodzicom ale ciocia będąc z wizytą zabrała go dla swojej wnuczki 300 km od nas.

Ten jest młodszej 4-letniej G. 
I przy robieniu zdjęcia zrobiłam gafę, bo spytałam się, gdzie ma oczy, a okazało się, że nie ma :).


Ten jest 9-letniej D.
Zwrócicie uwagę, że ma rączki i torebkę. Próbowała też D. z nóżkami ale się jej nie udało.


D. swojego bałwanka podarowała koledze, który akurat był w szpitalu.

Teraz muszę poszukać czy są skarpetkowe zajączki wielkanocne, bo zostały nam skarpetki i możemy dalej działać :).

Pozostając dalej w klimacie zimowym chciałam pokazać Wam kartkę jaką odważyłam się zrobić na konkurs organizowany przez sklep internetowy www.nadodatek.pl
Konkurs miał na celu promowanie rękodzieła, a kwota ze sprzedanych kartek na kiermaszu świątecznym miała zostać przekazana Stowarzyszeniu NASZ AUTYZM.
Aby nas zachęcić do zaoferowania były super nagrody. Mi szczęście nie dopisało ale z chęcią podziwiałam wszystkie nadesłane prace. Nie wspominając już o szczytnym celu.

Widziałam, że wiele z Was też się przyłączyło do tej akcji ale jak wiadomo na dziewczyny blogowe zawsze można liczyć :).

Ponieważ chciałam żeby moja kartka nie była taka typowa, to pierwszy raz zrobiłam kartkę sztalugową, która prezentowała się tak:



Na stronie bloga jest informacja, że Stowarzyszenie sprzedało ponad 200 kartek za kwotę 2.440 zł.

Dzisiejszym wpisem kończę oficjalnie moje wyzwanie na 2015 rok.
Dzięki kartce mogłam skreślić drugi punkt zabawy.


I rozumiem, że nie skończyłam żadnego Ufoka, bo wiadomo jak z nimi jest ;), ale, że nie wyhaftowałam nic wielkanocnego, to już nie rozumiem. Co ja wtedy robiłam hihi :).

Nowego wyzwania sobie nie robię, a to kończę z zadowalającym wynikiem :).

Ech, te czerwone prostokąty ... Udajemy, że są wszystkie równiutkie ;).

Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Kotka na pewno wyszyję, a że podoba się też wielu z Was, to idąc za Ulą wyślę go do kolejnej chętnej osoby :). Będzie, to taki kotek wędrowniczek :).

środa, 6 stycznia 2016

Choinka :)

Wiem, że już po świętach, nawet po Sylwestrze ale mam kilka zaległych postów więc u mnie przez jakiś czas będzie jeszcze świątecznie :).

Tak jak wielu z nas marzy się choinka cała w rękodziele tak i mi też. Nawet miałam zaplanowaną zabawę w związku z tym ale wedle postanowienia zero zabaw w tym roku ...

Jednak dzięki mamie Pieronka, która jakoś w tym roku rozkręciła się w pracach szydełkowych mamy choinkę z pięknymi śnieżynkami :).


Zrobiłam kolaż, bo nie mogłam się zdecydować, na któreś zdjęcie, a jeszcze trochę ich będzie w tym poście :).

Wstępnie choinka miała być ozdobiona tylko w białe cudeńka no ale nie dało się, bo inne rzeczy byłyby pokrzywdzone ;).

Tutaj zbliżenie na 3 śnieżynki, a dostaliśmy ich 27 sztuk :).




Robiłam zdjęcia zwykłym aparatem, lustrzanką, a okazało się, że najlepsze wyszły telefonem, który dał fajną poświatę lampkom :).

Tutaj cudny dzwoneczek od Danusi :).


Oraz kupne ozdoby.





Muszę się przyznać, że w tym roku nasza choinka wyjątkowo mi się podoba :).

A jak choinka, to wiadomo, że i prezenty :).

Jednym z moich wyzwań na 2015 było zrobienie prezentu niespodzianki jednej z blogowych koleżanek.
Wiadomo, że człowiek chciałby obdarować jak największą liczbę osób ...

Żeby wyłonić tą jedną jedyną wymyśliłam sobie taki system ... Wzięłam ostatnich 10 postów i spisałam kto ile razy zostawił u mnie komentarz. 
I tak z liczbą 9 wpisów wygrała Anna K. z inspiracjewmm.

Ania odkąd pierwszy raz odwiedziła mój blog praktycznie komentuje każdy mój wpis więc niespodzianka jest jak najbardziej zasłużona :).
Kto nie był na blogu Ani, to zapraszam. Choć nie jest, to blog robótkowy, to chętnie go odwiedzam, bo oprócz własnych aranżacji mieszkaniowych Ania pokazuje nam też co z czym można łączyć np. jakie style czy kolorki. I dowiedziałam się od niej wielu ciekawych rzeczy i pewne pomysły przyszły mi do głowy jeśli chodzi o nasze mieszkanie :).
Także jednym słowem kopalnia inspiracji :).

To może pokażę co przygotowałam dla Ani :).


Prezent skromy ale od serca, a wiem, że Ani się spodobał co mnie bardzo ucieszyło :).
Babeczka świąteczna w formie magnesu oczywiście musiała być i do tego czapeczki ale o nich więcej w następnym poście :).
Żałuję tylko, że nie zrobiłam sama karteczki ale jakoś w zawierusze świątecznej nie wyrobiłam się ...

Tym samym mogę skreślić pozycję numer 13 z mojego wyzwania.
Prezent dotarł przed Sylwestrem :).


Dodam jeszcze, że tuż za Anią z liczbą 8 komentarzy na 10 wpisów znalazły się Jola, Wioletta Sadowska, Anna Iwańska  oraz Anielique.
Dziękuję serdecznie dziewczyny za każde słowo pozostawione u mnie :).

Do trzech razy sztuka, to teraz dziękuję Wam wszystkim za życzenia noworoczne pod ostatnim postem oraz każde słowo pozostawione u mnie :).
Same wiecie jak wiele one znaczą dla nas i jakiego nam dają powera do dalszej pracy :).

niedziela, 20 grudnia 2015

Haftujemy w ciemno - podsumowanie

Dzisiaj oficjalnie kończę moją zabawę - haftowanie w ciemno.

Bardzo się cieszę, że znalazły się chętne osoby do wspólnej pracy nad obrazkiem. Taka zabawa bardzo mobilizuje :).
Dziewczyny dziękuję Wam za towarzystwo. 

W zabawie wzięło udział 12 dziewczyn z czego 4 dotrwały do końca. Są, to:


Dziewczyny gratuluję Wam :).

I zgodnie z obietnicą wśród osób, które skończyły obrazek na czas wylosowałam jedną, do której poleci drobna niespodzianka :).
A jest nią ... Elunia :).
Poproszę Cię o adres na a.m.math@poczta.fm. Postaram się prezent wysłać jeszcze w tym roku ale pewnie będzie, to po świętach, a przed Sylwestrem.

Wszystkie formalności już załatwiłam, to teraz pochwalę się Wam jak wykorzystałam mój hafcik :).

Pomysł na niego miałam od razu. Kombinowałam tylko z jego wykończeniem ale udało się i teraz mam taką oto ozdobę na drzwiach wejściowych :).


Ozdobiłam wianek, haft "oprawiłam" taką sztywniejszą koszulką na kartki. Całość połączyłam za pomocą kleju na ciepło.

A tak się prezentuje na drzwiach.


Pierwotnie wianek miał wisieć na zewnątrz drzwi wejściowych ale stwierdziłam, że jest taki fajniutki ;), że może ktoś się skusi i zabierze go do swojego domu ... I wisi w środku :).

Zdjęcie nie najlepsze, bo mamy ciemny przedpokój ...

A dzięki współuczestniczkom zabawy, które zmobilizowały mnie do pracy nad tym obrazkiem mogę sobie skreślić kolejną pozycję z mojej listy :).
Tym razem numerek 11.


Będę jeszcze skreślone dwa punkty ale, to już w innych postach :).

A teraz poproszę Was dziewczyny o pochwalenie się jak Wy wykorzystałyście swoje obrazki. Tu już oczywiście nie ma terminu ;).

Och, ale mnie rozpieszczacie kobietki swoimi komentarzami. Dziękuję Wam bardzo i mam nadzieję, że jak się skończy okres przedświąteczny i ja będę mogła odwiedzić Wasze blogi i po komentować, bo już się za Wami stęskniłam. Tym bardziej mi głupio, że Wy ciągle o mnie pamiętacie :).
Raz jeszcze Wam dziękuję :).


poniedziałek, 30 listopada 2015

Zbliżamy się do końca ...

Wraz ze zbliżającym się końcem roku i w świecie blogowym większość zabaw zbliża się ku końcowi. 

Ja wzięłam udział w kilku zabawach całorocznych i dzisiaj pokażę Wam już przedostatnie prace.

Najpierw pochwalę się kartką bożonarodzeniową wykonaną dzięki dobremu serduszku Agaty Baran.

Agata jakiś czas temu wygrała wycinankowe candy, na które i ja miałam chrapkę, gdy zrobiła już swoje kartki świąteczne postanowiła podzielić się ze mną pozostałymi rzeczami :). Dodała jeszcze coś od siebie :).
Paczuszka prezentowała się tak ...


Agatko jeszcze raz Ci dziękuję ;).

Tym razem temat kartki bożonarodzeniowej wyznaczała nam Rudlis, na której miała się znaleźć poinsecja czyli kwiat bożonarodzeniowy :).


Miałam trochę problem z samym kwiatem ale przypomniało mi się, że kiedyś robiłam zawieszki na okno z nimi i po znalezieniu szablonów miałam już kwiatuszki :).

Przyznam się, że i z tej kartki jestem zadowolona :).

Ciekawa jestem jaki będzie ostatni temat na wykonanie kartki ...

Ku mojemu smutkowi z wielkiej przyjemności haftowania również SAL babeczkowy u Sylwii kończy się w grudniu. Dzisiaj pokażę Wam "straszną" listopadową babeczkę :).


Oczywiście jest wyhaftowana na białej kanwie ale zdjęcie robiłam w pochmurny dzień i są tego efekty ...

Jeszcze tylko grudniowa babeczka i będę mogła zastanawiać się nad formą i wykończeniem mojej girlandy z nimi ;).

Trzecią zabawą, która się będzie kończyła jest haftowanie u Hanulka na zadany przez nią temat. Wyzwanie grudniowe brzmiało - magia świąt. Miałyśmy całkowitą dowolność ale był jeden warunek, nasza praca nie mogła być wykorzystana na kartkę.

Ja zrobiłam zawieszki na choinkę, które już znalazły nową właścicielkę :).


Ciekawa jestem jaki będzie ostatni temat ...

Dzięki moim bombeczkom mogę skreślić kolejną pozycję z mojego wyzwania na 2015 rok :).


Tym razem numerek trzy czyli coś monochromatycznego.

Tak sobie postanowiłam, że w przyszłym roku nie zapisuję się do żadnych zabaw aż skończę obraz dla rodziców i chciałabym w końcu zrobić też coś większego dla nas. Tylko już wiem, że będzie mnie kusić wiele rzeczy ;).

Dziękuję dziewczyny za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i za kibicowanie nam :). 
Ja w swoim hafcie zaczęłam już kontury :).

sobota, 5 września 2015

Wyniki candy :)

Wczoraj był ostatni dzień na przyłączenie się do mojego rozdania więc dzisiaj przyszła pora na wyniki losowania :).

Dziękuję wszystkim osobom, które się zapisały. Było Was aż 67 :).
2 osoby zapisały się dwa razy :).

Losy pocięte ...


I wrzucone do ciasteczkowej puszki.


Maszyna losująca też się znalazła w postaci Pieronka :).

Miesza ...


I wyciąga karteczkę ...


Iiiiiii zwycięski los należy do ...


Chciałam też nagrodzić kogoś z moich top komentatorek i Pieronek przeprowadził jeszcze jedno losowanie wśród "mojej" piętnastki :).

Tutaj inny system mieszania ...


I zwycięski los ...


Który należy do ...


Anko, awiola moje gratulacje :).

Dziewczyny proszę Was o przesłanie swoich danych do wysyłki na a.m.math@poczta.fm.

Anko w poniedziałek pójdę na pocztę i wyślę wygraną do Ciebie.

awiola Ciebie proszę żebyś mi napisała czy chcesz dostać ode mnie magnes na lodówkę czy zakładkę (wiem, że je zbierasz ;)). I z jakim byś chciała motywem czy w jakim kolorze.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Wymieniłam się :).

Jakiś czas temu Lusiaczek zaproponowała mi wymiankę indywidualną. A, że znam jej prace, które bardzo podziwiam zgodziłam się od razu.
Ania zażyczyła sobie muffinkowy magnes, a ja przepiśnik.

Trochę czasu minęło od naszych chęci po dogadanie się co i jak i wysłanie. A i posta zamieszczam z opóźnieniem ale najważniejsze, że się pochwalę co dostałam :).

Ania oprócz przepiśnika zrobiła dla mnie śliczną zakładkę.


Cudeńka, prawda :).
Ania idealnie trafiła z okładką z przepiśnika ponieważ zapisuję w nim przepisy na różne przetwory jak i drobne porady :).

Ja natomiast wysłałam Ani taką niespodziankę.


Starałam się dobrać hafty w kolorystyce lubianej przez Anię i mamy róż, niebieski, zielony i żółty.

Główna muffinka w formie magnesu.


Tutaj też magnes ale już mniejszy :).


Oraz zawieszka z inicjałem Ani.


Obie ucieszyłyśmy się ze swoich podarunków więc wymiankę zaliczam do udanych :).

I tym sposobem mogę sobie skreślić kolejny punkt z mojej listy, numerek 10.


Hihi ale te moje czerwone pola, to krzywusy :).

Dziewczyny cieszę się, że sprawiłam Wam tyle rozbawienia moimi (no naszymi ;)) "morskimi opowieściami". I super, że hafcik spotkał się z tak pozytywnym odbiorem.
Dziękuję Wam bardzo. Z wielką przyjemnością i uśmiechem na twarzy czytałam Wasze komentarze :).

niedziela, 26 lipca 2015

3 razy po 3 :)


Dlaczego 3 razy po 3 ... Ponieważ zaprezentuję Wam dzisiaj 3 karteczki jakie zrobiłam i każda z nich będzie pokazana w trzech odsłonach.
Efekt w ogóle nie zamierzony :).

Pierwszą zrobiłam w maju na Dzień Mamy.

Szukałam w internecie inspiracji i znalazłam karteczki w bardzo fajnej formie ... Zapraszam na moje kwiatki w doniczce :).

 
W sumie zrobiłam dwie prawie, że identyczne, bo jeszcze dla mamy Pieronka.


Druga kartka jest urodzinowa dla siostry i szwagra. Szwagier ma 6, a moja siostra 8 lipca urodziny. A jako ciekawostkę dodam, że siostra szwagra ma 7 lipca hihi.


A w środku jest schowek na "dolary" ;).


I tym sposobem mogę skreślić kolejną pozycję z mojego wyzwania na 2015 rok :).


Trzecia kartka jest zrobiona na wyzawanie kartek bożonarodzeniowych przez cały rok.
Tym razem temat zabawy podawała nam rudils.

Mamy wykonać kartki, które będą mroźne, śnieżne i zimowe.


Praca nad tą kartką, to była sama przyjemność, a elementy do niej same się odnajdowały :).

Szkoda tylko, że za oknem mamy skwar, upalnie i słonecznie ...