poniedziałek, 30 marca 2015

Jak się nie da ... jak się da :)

A co takiego się da ... Ano mieć w jednym poście Wielkanoc i Boże Narodzenie :).

Wielkanoc ...

Gdy na blogu Wreduli zobaczyłam jej śliczną palemkę, to i ja zapragnęłam taką mieć. Raz dwa poszukałam sobie odpowiedniego kursu od Danieli. Na drugi dzień poleciałam do sklepu kupić potrzebne materiały :).
Poleżały tydzień w szafie aż przywieźliśmy z Pieronkiem odpowiednie suszki i spróbowałam.

Zrobiłam aż ;) dwie sztuki :). Pierwszą dla rodziców, która zajęła mi godzinę, przy drugiej poszło mi już sprawniej. Kwiatki i trawkę miałam uszykowane dzień wcześniej.


Są identyczne hihi. Pierwsza jest robiona wieczorem stąd zdjęcie z lampą ale innego nie mam, bo rano zawiozłam ją już do mamy.

Muszę się przyznać, że jestem zadowolona z moich palemek i oczywiście miałam najładniejszą w całym kościele hihi.

A dzięki moim palemkom mogę sobie skreślić kolejny punkt z mojej listy wyzwaniowej na 2015 rok :).
Tym razem nr 7 :).


Jeśli chodzi o Wielkanoc, to powiesiłam dzisiaj ozdoby w oknach i na drzwiach oraz "ubrałam" drzewko wielkanocne :).
Jutro strojenie mieszkania.
Aaa i upiekłam kruche ciasteczka z migdałami i kokosem :).

I w tym świątecznym nastroju przeskakujemy do Bożego Narodzenia :).

W tym miesiącu praktycznie na ostatnią chwilę zrobiłam kolejną karteczkę na całoroczne kartkowanie z rudlis i Inką.

Tym razem w kartce mieliśmy wykorzystać papier kraft i sznurek.
Jak tylko się dowiedziałam o jaki papier chodzi :), to od razu miałam zarys pomysłu na kartkę ale z wykonaniem zeszło mi aż do wczoraj ...

Oto moja propozycja :).


Oczywiście jak zawsze ilość "składników" jest powalająca :). Ja na prawdę staram się użyć więcej przydasi ale zawsze jest mi jakoś "za dużo" hihi.

Może będzie wyzwanie użyć np. minimum 20 elementów hihi. Ciekawe co wtedy wykombinuję :).

Powiem Wam w sekrecie, że jestem zadowolona z tej karteczki i mam na prawdę dużą przyjemność robienia jednej co miesiąc :).

Do Anek73: Hmm, a skąd Ty wzięłaś literkę L jak masz A i M ;). Może mama ma L :).

Do Kasmatki: A ja nie pamiętam czy robiłam coś haftem płaskim hihi. Wydaje mi się, że chyba na ZTP w podstawówce ale nie jestem pewna. 
Kasiu super pomysł z wyszyciem i powieszeniem muffinki w formie obrazku na ścianie. I powiem Ci, że mam gdzieś super schemat, który by Ci się na pewno spodobał ale muszę go poszukać :).

Do pieguchy: Oj tak po fartuchach widać, że są potrzebne :). Mmm, to same pyszne ciasta pieczecie. Ja bardzo lubię drożdżowe ale z budyniem :).

Do agawu: No pewnie, że podzielę się wzorem ale też muszę go poszukać hihi. I dobrze, że chcesz A, bo mam tylko te dwie literki co je wyhaftowałam hihi.

Do Anielique: Wiesz kuchnia, to moje królestwo, to je sobie będę ozdabiać do woli hihi :).

Do Jaglana: Kochana moja babeczka jest żywsza, bo ja sobie sama kolorki dobieram :).

Do violka: Będę dbać o literki na fartuchu, a jak będą brzydkie, to wyszyję sobie nowe :).

Cieszę się ogromnie, że spodobała Wam się moja babeczka i literki. Fajnie jest jak ktoś Cię pochwali i to tak sam z siebie ;).

Wygrane w candy :)

Marzec okazał się dla mnie szczęśliwy pod względem wygranych w candy i tak niedawno dotarły do mnie aż trzy nagrody :).

Najpierw dostałam nagrodę od Anulka, która w swoim rozdaniu dała nam możliwość wybrania tego co chcielibyśmy dostać z rzeczy przez nią zaproponowanych.
Mój wybór był natychmiastowy :).

I tak oto stałam się posiadaczką cudnej kobiety o rubensowskich kształtach. Jak się potem okazało jest ona prawdziwą Włoszką :).


Buzia mi się sama uśmiecha co na nią spojrzę.
Latem będzie sobie leżakować obok latarni, którą mam z nad morza.

Do tego dostałam życzenia świąteczne, kurczaczka i najcenniejszy prezent ... Jajeczko zrobione przez Anulka dzieci :).


Następną niespodzianką jaka do mnie przyszła była książka, którą też sobie sama wybrałam :). A miałam taką możliwość dzięki rozdaniu u Gąski :).


Oczywiście książka jest już obejrzana z każdej możliwej strony, a opisy z tyłu przeczytałam kilka razy :). Jednak musi poczekać aż skończę książkę, którą obecnie czytam :).

Gąsko raz jeszcze Ci dziękuję tym bardziej, że ostatnio nie przybywa mi za wiele książek w mojej domowej biblioteczce ...

Jako trzecia przyszła do mnie wygrana od barbaratoja, gdzie miałam podwójne szczęście :).

Okazało się, że nie wygrałam głównej nagrody w postaci pięciu szydełkowych kurek. Jednak Basia postanowiła podarować kurkę każdej z nas, które wyraziłyśmy na to ochotę.
A dlaczego podwójne szczęście ... ponieważ nie zgłosiła się osoba, która wygrała główną nagrodę i już się pewnie domyślacie ..., że po ponownym losowaniu szczęściarą okazałam się ja :).


Dostałam też śliczną karteczkę i papier z ptaszorami, który miał służyć za usztywnienie koperty hihi. No ale jak mogłabym go wyrzucić i nie wykorzystać jakoś :).

A tutaj kurki stojące :).


Basiu dziękuję Ci i Twojemu mężowi za szczęśliwy los dla mnie. Kurki są cudne :).

U mnie za jakiś czas będzie kolejna rocznica bloga i też szykuję małą niespodziankę dla Was :).

czwartek, 26 marca 2015

Haft + kuchnia = Wyzwania :)

Hihi ależ mam matematyczny tytuł posta :).

Dzisiaj pochwalę się Wam kolejnymi pracami zabawowo/wyzwaniowymi :).

Na pierwszy rzut idzie marcowa muffinka z babeczkowego SAL-u Sylwii.


Tak jak wszystkie babeczki robiło się ją bardzo przyjemnie i szybko :). 
Różyczka ma dwa kolory kreseczek :).


A dlaczego kuchnia ... Przypominam, że z moich babeczek zrobię sobie girlandę właśnie do kuchni :).

Następną pracą, która "zmusiła" mnie do matematycznego tytułu posta są przekornie literki :) ... z wyzwania kwietniowego u Hanulka, którego tematem są "A... B... C...".

Byłam zaskoczona wyzwaniem, bo byłam prawie, że przekonana, że będzie coś wielkanocnego, a tu taka niespodzianka. 
Interpretacja tematu nie od razu przyszła mi do głowy i pomysł na nią znalazłam w kuchni, gdy rozmawiałam o nim z Pieronkiem.

Najpierw pokażę Wam moje literki, a potem powiem jak je wykorzystam :).


Podczas ich haftowania miałam parę momentów zwątpienia, bo myślałam, że źle dobrałam kolorki i wyjdzie mi jedna wielka plama ale po skończeniu byłam już zadowolona :).

A hafty te wykorzystam do ... zrobienia kieszonki na moim fartuszku kuchennym :).

Nie wiem jak Wy ale ja, gdy tylko zabieram się za pichcenie od razu ubieram fartuch. Nawet o tym nie myślę robię, to już machinalnie. I we wszystkich mam kieszonki, bo mam je uszyte przez mamę, a jeden kupny jest bez.

Miałam wyszyć tylko moją literkę "A" ale Pieronek upomniał się i o swoją stąd "K". 
Niech mu będzie, gdy robi pizzę "zmuszam" go do ubrania fartuszka, to niech ma i swoją literkę hihi.

Także będziemy sobie razem tworzyć kieszonkę na bordowym fartuchu, a tak się razem prezentujemy :).


Tak sobie myślę, że mogłam te literki ciut bliżej siebie wyhaftować ...

Póki co są same hafciki, bo kieszonkę musi mi zrobić mama, a to raczej po świętach. Efektem końcowym na modelu na pewno się pochwalę :).

A teraz mam do Was prośbę ... znalazłam w necie takie cudeńko ale niestety bez schematu i instruktażu. Może któraś z Was ma odpowiednie namiary :).


Na koniec "Seksmisja" w wydaniu bułkowym z B... :).


Do agawu: Przepisy na moim fanpage mam udostępnione publicznie więc śmiało możesz je sobie podejrzeć :). A na następny raz wpiszę je i tu :).

Do Anulek: Ja żurku nie gotuję, wolę barszcz biały. A pieczeni jeszcze ani razu nie robiłam :).

Do Loth Luin: Ja chyba też bardziej lubię wypieki co mi na dobre nie wychodzi ;).

Do violka: Ciasteczka ze słonecznikiem są przepyszne i szybciutko się je robi, a ten zapach. Ach ... :).

Do Edina: Z kwaśnego mleka, to ja już tylko racuchy piekę :).

Do Kasmatka: Miałam taką ochotę na wpis kulinarny ale tak jakoś ładnie "oprawiony" kuchennymi cytatami :).

Do Gosia - Stare Pianino: Super, że upiekłaś bananowca. Mam nadzieję, że smakował :).

Do piegucha: Ale jestem ciekawa Twoich ciast, których mamę nauczyłaś :).
Jak przeglądam przepisy, to widzę, że dużo kobiet dodaje wodę do naleśników. Ja robię tak jak nauczyła mnie mama :). Raz dodałam ze szklankę wody, bo brakło mi mleka i nie smakowały mi. Czułam tylko wodę ... Spróbuj może mojej wersji naleśników z mlekiem i jakiem, a nóż Ci zasmakują :).

Dziewczyny dziękuję za polubienie mnie na fanpage :). Niektóre z Was też dzielą się przepisami na swoich blogach, które oczywiście chętnie podglądam i nieraz mi ślinka pocieknie :).

A wczoraj robiłam kapuśniaczki, pyszności :). Pieronka musiałam odganiać, bo nic by na kolację nie zostało hihi.

Candy z Różą

http://paperpassionpl.blogspot.com/2015/03/candy-z-roza.html

piątek, 20 marca 2015

"Każdy posiłek, to podróż w krainę smaku ..." :)

Pamiętacie jaki pierwszy posiłek przygotowałyście samodzielnie w kuchni? U mnie były, to naleśniki, które uwielbiam do dziś piec.
Oczywiście moje pierwsze nie były idealne, bo najpierw zrobiłam je z kwaśnego mleka, a potem z ogromną ilością jajek :).
Były, to niespodzianki dla rodziców. A, że do trzech razy sztuka, to kolejnym razem były już dobre :).

Jako pannę ciężko było mnie zagonić do kuchni, no chyba, że do oblizywania łyżek czy misek, to wręcz trzeba było mnie wyganiać hihi.

Dziś uwielbiam gotować i choć moja kuchnia jest raczej prosta i bez jakiś wyszukanych produktów, to chciałam się z Wami nią podzielić :).

W końcu zmobilizowałam się i założyłam fanpage kulinarnego, gdzie umieszczam przepisy z tego co mi smakowało. Na razie są, to początki, bo w domu mam przepisy na kartkach, karteczkach i karteluszkach ... Jakoś nie mogę się zebrać do powklejania ich do zeszytów :).


" Gotowanie, to akt miłości, podarunek, sposób na dzielenie z innymi małych sekretów".
Sophia Loren

U mnie w końcu jest bardzo wiele miłości więc chętnie podzielę się z Wami moimi kuchennymi sekretami :). 

Zapraszam do obejrzenia i jeśli macie ochotę polubienia mojego fanpage TUTAJ.

A poniżej kilka przykładowych zdjęć na zachętę :). 

Zapiekana pierś z kurczaka

https://www.facebook.com/coagnieszkawkuchniupichci/photos/pb.1531825943751939.-2207520000.1426858816./1562339040700629/?type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-xpf1%2Ft31.0-8%2F11021342_1562339040700629_5690667865612309004_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-xpf1%2Fv%2Ft1.0-9%2F10443388_1562339040700629_5690667865612309004_n.jpg%3Foh%3D6ad6ccaeeef8f3851663b08a3e97fcf6%26oe%3D55B6B3C9%26__gda__%3D1434253558_4b19b833443134955d545ab440042d6b&size=1368%2C1026&fbid=1562339040700629

Ciasto bananowe

https://www.facebook.com/coagnieszkawkuchniupichci/photos/pb.1531825943751939.-2207520000.1426858816./1562775663990300/?type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-xtf1%2Fv%2Ft1.0-9%2F10941518_1562775663990300_5990381792966117256_n.jpg%3Foh%3D6d610bc45f3ac22938bb556819e09972%26oe%3D5578D08C&size=720%2C540&fbid=1562775663990300

Ciastka ze słonecznikiem



Mam w planach systematycznie dodawać kolejne przepisy więc może uda mi się, że każda z Was znajdzie dla siebie coś fajnego :).

Zapraszam :).


"Jedzenie powinno zaspokajać głód - nie próżność,
sprawiać przyjemność - nie trudność,
być doznaniem kulinarnym - nie intelektualnym
i dawać okazje do dzielenia się radością posiłku z bliskimi".

EDIT: Dziewczyny zdjęcia są podlinkowane do odpowiednich przepisów :).

Do Maria i Ola: Olu haftowanie nie jest trudne, a przy większych obrazkach po prostu ćwiczymy swoją cierpliwość :).

Do Joli: Oj tak te nasze ufoki :).

Do haftytiny@o2.pl: Też wolałabym aby zajączek z miffinki był obrócony do nas przodem :).

Ależ Wy we mnie wierzycie i w projekt dla rodziców. Dziękuję bardzo :).

6. URODZINY Art Piaskownicy - CANDY + BLOG HOP


http://art-piaskownica.blogspot.com/2015/03/6-urodziny-art-piaskownicy-candy-blog.html

Hasło w zabawie, to:

Life is short. If there was ever a moment to follow your passion and do something that matters to you, that moment is now.

Zapraszam do świętowania, bo nagrody są rewelacyjne :).

środa, 11 marca 2015

PROJEKT - RODZICE, cz.4

Jak ten czas leci ... 9 lutego pokazywałam Wam wyszytą trzecią kartkę na obrazie dla moich rodziców.
Minął miesiąc, to wypadałoby pokazać efekty dalszej pracy :).


Niestety ilość krzyżyków nie jest zadowalająca, a na tamborku nie mam nawet całej kartki, bo dwie dziesiątki (wiersze) się nie zmieściły.

Luty przeleciał mi bardzo szybko do tego prawie trzy tygodnie chorowania zrobiło swoje ... Teraz staram się jak najwięcej nadrabiać choć na tydzień zaś odstawię ten obraz ...

Wiadomo różne wyzwania, a zapisałam się też na dwie wymianki :). Nowości wielkanocne kuszą hihi.

A żeby nie było, że tak tylko jedno zdjęcie, to pochwalę się Wam jakie wczoraj przyszły do mnie cudne kolczyki, które wygrałam w candy na blogu Modelina moje hobby :).


Są piękne, a jak się mienią :).

Autorką kolczyków jest Monika.

Do Asia Stefańska: Asiu ja się nachodziłam po różnych sklepach papierniczych i nigdzie nie znalazłam takich magnesów. Dopiero w hurtowni papieru mi zamówili. Mam go w takiej wąskiej rolce jak tasiemki. Ale w sklepach internetowych są one dostępne. Często są też pod nazwą folia magnetyczna i można je zamówić w arkuszach.

Do Anulek: Co do jeżyka, to w oryginale miał nosek ale taką poziomą kreskę, która mi się nie spodobała :). Mój oddycha buzią hihi :).

Do Saizen Kreatywne-Hobby: Kochana uwierz mi, że ograniczam się jak mogę z tymi magnesami hihi. Rzeczywiście coś mi się spodobały ostatnio :).

Do Iskierka: Iskierko magnes z jednej strony ma taśmę samoprzylepną, którą przyklejam do bazy (kartki), a z drugiej jest normalny magnes i już :).

Dziękuję za Wasze wszystkie komentarze pod moim ostatnim postem :).

piątek, 6 marca 2015

Wiosna tuż, tuż :)

Z wiosną za oknem różnie, bo raz słoneczko, a i śnieżek potrafi jeszcze spaść ...

Ale u mnie na blogu wiosna, a wszystko za sprawą wyzwania marcowego u Hanulka, gdzie trzeba było wykonać pracę do tematu "Wiosna, ach to ty".
Od razu wiedziałam co będę robić, zostało mi tylko znalezienie odpowiednich schematów :).

I tak powstały takie dwa hafciki.


Myślę, że są wystarczająco wiosenne :).

A zrobiłam z nich magnesy na lodówkę.


Znany jest już temat na kwiecień.

http://hanulek.blogspot.co.uk/2015/03/wyzwanie-kwietniowe-b-c.html

I tu Hanulek bardzo mnie zaskoczyła, bo byłam przekonana, że będzie coś wielkanocnego, a tu psikus :).
Dzisiaj przy myciu naczyń wpadłam na pomysł realizacji projektu :). Ale póki co cicho sza :).

Jednak nie tylko dzięki magnesom zrobiło się u mnie wiosennie. Wczoraj kupiłam cudny talerz na wielkanocne słodycze :).


Jest wielkości talerza obiadowego. I nie jest porcelanowy tylko jakby gliniany i widać też chyba na zdjęciu, że taki chropowaty.

Do Anulek: Niestety nastały czasy, że przy świętach zamiast kartek, to smsy idą w ruch. Ja jednak lubię tą karteczkową tradycję :).

Do Maria i Ola: Olu ja nie przyklejałam serwetki bezpośrednio na papier tylko wcześniej zrobiłam z niej ozdobny papier za pomocą foli spożywczej i żelazka :).

Do Anek73: Wiem Aniu, że Ty wysyłasz karteczki w ilości hurtowej, ja bym chyba zbankrutowała ;).

Do mojescrapowisko: Miło mi, że tak Ci się u mnie spodobało :).

Dziękuję dziewczyny za tyle miłych słów pod moim ostatnim postem aż się ręce wyrywając do jeszcze większej pracy :).