wtorek, 30 stycznia 2024

Myślałam, myślałam i się zapisałam :)

 W świecie blogowym z roku na rok jest coraz mniej zabaw... Pamiętam jak z 13-14 lat temu sama prowadziłam sporo zabaw, a w jednej wymiance brało udział nawet 60 osób!!!

Jednak koszta jak i rozwój innych social mediów sprawiły, że w naszym świecie blogowym jest nas coraz mniej... Jednak i ta "garstka" cieszy :).

Sama mam problem z zabawami czy się zapisywać czy nie... Ale stwierdziłam, że fajna jest taka wspólna mobilizacja i w ostatniej chwili (dziś) zapisałam się na dwie zabawy i od razu robię wpis :).

Zapisałam się na kartkowanie z Ulą.

I w styczniu robimy kartkę wg mapki.
Moja interpretacja :).


Na drugą zabawę zapisałam się do Renatki.

W styczniu mamy zrobić coś prostego :).

U mnie zakładka z Minionkami, które wycięłam z pudełka po ptasim mleczku haha :).


Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

czwartek, 25 stycznia 2024

Świąteczne lego :)

W ostatnie Boże Narodzenie kupiłam Pieronkowi pod choinkę mini świąteczne lego żeby jego kolekcja wojskowa też miała święta haha :).


Niestety klocki konstrukcyjne okazały się na tyle małe, że wielkie łapki Pieronka sobie z nimi nie radziły i większość ułożyłam ja :).





Mini sesja :).




I w miejscu docelowym :).


Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

czwartek, 18 stycznia 2024

Reading journal :)

Z małym opóźnieniem spowodowanym szukaniem zeszytu z grubymi kartkami (standardowa gramatura, to 80 g/m2, a ja kupiłam 160), udało mi się ukończyć mój reading journal :).

Może nie czytam za dużo książek ale prowadzenie takiego dziennika jak i wyzwania bardzo mi się podoba.

Drobne przygotowania...



A teraz będzie dużo zdjęć :).

















Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

niedziela, 7 stycznia 2024

Coś nowego :)

 Jakiś czas temu, a w przybliżeniu z 3 lata moi rodzice kupili sobie obraz z serii malowanie po numerkach. Niestety numerki okazały się zbyt małe na oczy mamy...
W okresie wakacyjnym przypomniało mi się o obrazie rodziców i wzięłam się za malowanie :).

Muszę powiedzieć, że trochę się pomęczyłam ponieważ po tak długim leżakowaniu część farbek była już sucha i do niczego się nie nadawała...
Ale kupiłam farbki plakatowe, pomieszałam kolory i z efektu końcowego jestem zadowolona :).



Malowanie tak mi się spodobało, że dla siebie też mam już kupiony obraz i mam nadzieję, że już niedługo wezmę się za niego :).


Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).