sobota, 29 lutego 2020

Książki i zakładki :)

Jest prawie 23 i zabieram się za przygotowania do napisania wpisu na blogu. Przeszukuję foldery po kilka razy, sprawdzam raz jeszcze telefon. I nie ma... nie mam zdjęcia pokolorowanej zakładki, a już dawno leży schowana. Zdjęcie książki niby mam ale nie tej co trzeba...

Dziś jednak jest ostatni dzień lutego więc wpis i tak muszę zrobić zatem do dzieła :).

Zacznę od zabawy u Czarnej Damy.


Gdzie literkami na luty były FZW.

Co ja się naszukałam książki, która spełniłaby wszystkie warunki zabawy (F-autor, Z-wyraz w tytule na "z", W-obrazek na okładce).
Najpierw sprawdziłam moją biblioteczkę. Mam chyba z 400 książek i znalazłam 4, które spełniały tylko pierwszy warunek. Dwie chyba spełniały dwa punkty.
Ale, że w zeszłym miesiącu też miałam tylko 2 na 3, to chciałam się poprawić i szukałam dalej. Odwiedziłam wszystkie B... w okolicy, bo akurat były fajne promocje. Byłam w księgarniach szukałam też promocji ale w akcie desperacji patrzyłam już nawet po normalnych cenach i nic.
W końcu zdecydowałam się na moją książkę, która spełnia dwa warunki ale, która jest na liście "czytam w pierwszej kolejności".
Za, to na marzec mam już uszykowaną książkę, która zawiera wszystkie literki więc moja ambicja została uratowana hihi ;).


F - Frantz
Z - ...
W - Wzór

Elisabeth od zawsze uważała, że małżeństwo to tylko kolejna umowa zawierana między ludźmi. Nie widziała w nim nic, co miałoby sprawić, że będzie bardziej szanowana w społeczeństwie - w przeciwieństwie do innych osób, które właśnie tak postrzegały ożenek. Jej ojciec ma podobne mniemanie, dlatego wybrał już córce przyszłego narzeczonego. Pewna sytuacja sprawia, że ojciec Elisabeth daje jej wolną rękę w kwestii małżeństwa - w kolonialnym Williamsburgu sytuacja staje się coraz bardziej napięta w dzień poprzedzający rewolucję amerykańską. Całe to zamieszanie sprawia, że młoda kobieta zaczyna spoglądać na życie nieco inaczej...

Cytaty z książki...

"Prawo do życia, wolności i poszukiwania szczęścia. Każdy człowiek musi posiadać wolność... Daj mi wolność albo śmierć".

"Prawdziwa przyjaźń jest jak roślina: wzrasta powoli i musi znieść wiele przeciwności, zanim nabędzie praw do miana przyjaźni".

Książkę zgłaszam też do wyzwania u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2375

Ostatnią zabawą jest zabawa zakładkowa u hubki38 i tu się zaczynają schody :).


Tutaj robimy zakładki.

Pierwsze zakręcenie nie mam zdjęcia książki (wstawię z internetu, jutro dodam moje). Tak jak pisałam wcześniej zdjęcie zakładki zrobiłam ale z książką powyżej, a nie tą właściwą hihi.


Edit 01.03:


Rodzina Kostków powraca z Ameryki do Czech, by przejąć dawną siedzibę rodu – zamek Kostka. W zamku zastają dotychczasowych pracowników: kasztelana, ogrodnika oraz kucharkę. Jak nowi właściciele poradzą sobie w nowej rzeczywistości? Jak odnajdą się w rolach dotychczas nieodgrywanych?
Przewrotny humor i galeria nietuzinkowych osobowości gwarantują dobrą zabawę. Obok historii opowiedzianej w taki sposób nie można przejść obojętnie. Mamy do czynienia z jedną z najzabawniejszych książek XXI wieku!

Książki jeszcze nie przeczytałam ale jest na mojej liście "pierwszych w kolejności".
Znalazłam ją na jakimś blogu, gdzie była w zestawie trzech najśmieszniejszych książek. Pozostałych dwóch nie pamiętam,  nawet bloga nie potrafiłam znaleźć...

Moja interpretacja zakładkowa.



Mamy arystokratkę i jest śmiesznie (dzieci w ubraniach dla dorosłych).

Tutaj pojawi się jutro zdjęcie pokolorowanej zakładki :).

...................................................................................

Edit 01.03:


W tym miesiącu zrobiłam jeszcze następujące prace.



Rozpisałam się i za chwilę wybije 24 więc uciekam jak Kopciuszek" żeby zdążyć podlinkować mój wpis :).

Dziękuję za każde słowo, które u mnie pozostawiacie :).

czwartek, 27 lutego 2020

Rudzielce :)

Rudy, pomarańczowy kojarzy mi się bardziej z jesienią ale skoro w zimie mamy wczesną wiosnę, to w lutym sprawiłam sobie dwóch rudzielców :).

Pierwszego mam dzięki zabawie zorganizowanej przez Ulę K. na blogu Świry Rękodzieła.

Zabawa Uli, to SAL z Marią Brovko, gdzie co dwa miesiące będziemy dostawać do haftowania wzorki autorstwa tej pani :).

Oto pierwszy :).



Cudny jest ten lisek :).
Mój jeszcze bez ramki ponieważ w planach mam jeszcze dwa liski i będę je wtedy wspólnie oprawiać :).

A już w marcu dowiemy się jaki będzie następny schemat :).

Drugi mój rudzielec jest o wiele mniejszy i wylądował na zawieszce.


Jest, to zawieszka na choinkę. Wiem nie ma żadnego świątecznego motywu ale, jest to widok od strony choinki kilka sekund przed katastrofą :).
Posiadacze kotów wiedzą o czym mowa ;).

Oprawiłam też haft z zeszłego miesiąca. I skorzystałam z porad żeby zawieszki wypełnić otuliną i są fajne cienkie ale i mięciutkie :).


Po fakcie stwierdziłam, że mogłam zawieszkę obszyć żółtą muliną albo pod kolor wstążki zieloną. Przy kotku tak właśnie zrobiłam.

Kotka zgłaszam do zabaw u Moniki Blezień i xgalaktyki.



Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie pozostawiacie :).

niedziela, 16 lutego 2020

Kartki i testowanie :)

Od razu przyjemniej pisze się posta, gdy za oknem ptaszki ćwierkają i jest piękna iście wiosenna pogoda :).
Choć z drugiej strony szkoda, że nie mamy w tym roku zimy... No ale miało być przyjemnie hihi :).

Jakiś czas temu udało mi się załapać na testowanie wzoru stworzonego przez naszą koleżankę blogową Monikę Blezień.


Zapraszam do odwiedzenia sklepu Moniki, gdzie można zakupić tego zajączka :).

Zajączek idealnie mi się wpasował w wyzwanie lutowe u Ani Iwańskiej.



Krokusy wzięłam z serwetki papierowej.

Drugą kartkę przygotowałam na wyzwanie u Uli K.

Wg lutowych wytycznych na kartce miał się znaleźć śnieg/śnieżynka + jeleń/łoś/renifer.


Moja kartka prezentuje się tak...


W tym miesiącu zrobiłam jeszcze trzecią kartkę już poza zabawami blogowymi. Dla mojej siostrzenicy, która niedługo ma urodziny.


Czyta teraz książki, w których bohaterami są dwie drużyny sportowe. Jej ulubioną są "Foxes". Mam nadzieję, że kartka jej się spodoba.
Zrobiłam jej też zakładkę ale, to już w innym wpisie ;).

Dziękuję za wszystkie miłe słowa dotyczące moich listków. 
Teraz myślę nad jakąś biżuterią z makramy ale póki co zapisuję sobie masę kursów :).

piątek, 7 lutego 2020

Historia pewnego listka :)

Pewnego dnia dostałam od Agnieszki mmsa, a w nim takie zdjęcie i pierwsza myśl - cudne, też takie chcę :).


Zdjęcie zapożyczone z bloga Agnieszki - OdnowionaJa.

Na szczęście nie musiałam długo czekać, bo byłyśmy umówione na ploteczki u niej w domu.

Nie da się tego opisać słowami co tam się działo. Śmiechu było co niemiara, milion pomyłek choć pod czujnym okiem ;). Dużo gadania, marudzenia ale nie ma się co dziwić skoro taki mały listek... robiłam 1,5 godziny haha.


Na tym zdjęciu nie widać jaki jest przeze mnie wymęczony :).

Na drugi dzień zabrałam się sama za robienie kolejnego. Ale, że chciałam listki powiesić w oknie, to potrzebowałam większego rozmiaru...
I zamiast zrobić najpierw kilka mniejszych. nabrać wprawy, to nie od razu zabrałam się za 3 razy większego czyli więcej i dłuższych sznurków.

Tu już nie było tak wesoło. 
Oczywiście myliłam się, omijałam niektóre sznurki, a przy naciąganiu ich aż poraniłam palec. 
Przy zrobieniu 2/3 poddałam się, bo wyszłaby mi jakaś pokraka :).

I taki otrzymałam efekt... (listek powinien być szerszy)


Zostawiłam go, bo w naturze też są przecież różne listki :).

Następny listek zrobiłam dwa razy większy od pierwszego i tu już mi poszło w miarę sprawnie choć po obejrzeniu po raz 100 filmiku okazało się, że źle przekładałam ostatnie nitki. Więcej błędów już potem nie było :).


Tutaj widać różnicę w kształcie listków.

Dorobiłam jeszcze dwa małe i zawieszka na okno była gotowa :).



Mam w planach dorobić tutaj jeszcze listki, bo jednak w oknie wyglądały dość biednie :).

Oczywiście mój pierwszy niebieski listek nie został skazany na straty i dorobiłam mu kolegów :).


Tu już widać, że był tym pierwszym hihi.

Dwie zawieszki razem.



Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że Agnieszka była dobrym nauczycielem :).
Jeśli nie znacie jej bloga, to zapraszam, bo pięknie pisze, robi śliczne zdjęcia i oczywiście robi makramy, duże makramy, bo moje listki, to taka makrama w wersji mini :).

Aguś dziękuję Ci raz jeszcze. Małe coś o cieszy :).

Moje listki zgłaszam do styczniowego konkursu u Świrów Rękodzieła :).


Tematem są rośliny ale nie kwiaty kwitnące.

Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo. 
Widzę, że czołg zrobił dużą furorę :). Polecam Pinterest, to jest skarbnica wiedzy dla ludzi z pasją :).
Dziękuję za pomysły co do haftu. Tak jak w zamierzeniu będzie on zawieszką ale skorzystam z podpowiedzi i wykorzystam do tego otulinę. Będzie fajny mięciutki :).