środa, 29 czerwca 2016

Projekt rodzice, cz.7

Parę dni temu skończyłam kolejną stronę w moim obrazie dla rodziców.

Strona 7 była już przedostatnią także przede mną już zaledwie 8800 krzyżyków, które mam zamiar wyhaftować do końca wakacji :).



Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę ten obraz w ramie ...

Podziwiam na blogach Wasze piękne ogrody czy działki i zachwycam się różnorodnością kwiatów jakie posiadacie :).
Ja niestety nie mam swojego kawałka ziemi, choć coraz bardziej mi jakoś za nim tęskno ...
A, że post jest związany z moimi rodzicami, to pokażę Wam jakie kwiatki mają na swojej działce :).





Jest jeszcze parę innych ale słoneczna pogoda nie sprzyja robieniu zdjęć telefonem, bo nic na nim nie widzę ...

Kitek tym razem nie był skory do pozowania ... Łaziła za mną i patrzyła co robię, a jak skierowałam telefon w jej stronę robiła tak ... ;).


Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze pod moim ostatnim postem. Cieszę się, że spodobała się Wam niespodzianka dla Aliny i jest tyle chętnych na upieczenie ciasteczek :). Mam nadzieję, że pochwalicie się czy Wam smakowały :).
Bałam się co powiecie na temat moich kartek na Dzień Taty ale przeszły test ;).

czwartek, 23 czerwca 2016

Uff ... :)

Uff ... wszyscy zadowoleni :).

W zeszłym tygodniu czekałam z wielką ciekawością i nutką niepewności na wieści od Aliny, która wygrała moje candy.

Na szczęście prezent się spodobał o czym Alinka napisała też na swoim blogu TUTAJ.

Tak jak pisałam w poście z rozdaniem Alinka dostała ode mnie doniczkę ozdobioną metodą decoupage, haftowaną babeczkę - magnez oraz upieczone przeze mnie ciasteczka ze słonecznikiem.


Umknęło mi zrobienie zdjęcia grupowego więc jest kolaż, a w tle sfotografowany przeze mnie obłoczek.

Do babeczki miałam kiepskiej jakości wzór ale tak mi się ona spodobała, że musiałam ją zrobić, a że wzór jest niewielki, to nie było tak źle :).
Środek kwiatuszka jest zrobiony muliną metalizowaną.


Doniczki ozdabiałam pierwszy raz i muszę się przyznać, że z efektu jestem zadowolona.
Oprócz tej dla Alinki ozdobiłam też kilka dla siebie i już stoją na balkonie z uprawami ale jeszcze nie miałam kiedy Wam ich pokazać ...


Ciasteczka ze słonecznikiem uwielbiam. Nie dość, że są pyszne, szybko się je robi, to jeszcze po domu unosi się piękny zapach :).


Dla chętnych przepis jest TUTAJ.

Moje "uff" dotyczy też kartek na Dzień Taty ...

Wiedziałam z jakich papierów chcę je zrobić, jakich użyć dodatków czekałam tylko na efekty swojej pracy. 
Plan był taki, że mam się postarać żeby nie były tak bardzo minimalistyczne jak zawsze ;).



Myślę, że troszkę udało mi się osiągnąć swój cel :).

Najważniejsze jednak, że kartki spodobały się tatom :).

Dziewczyny dziękuję bardzo za tak wiele życzliwych słów na temat moich zdjęć.
Pochwalę się, że zdjęcie pajęczyny wygrało majowe wyzwanie :).

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Maj w obiektywie :)

Coś u mnie ostatnio same posty ze zdjęciami ... W poprzednim była wycieczka po Pszczynie, dzisiaj majowa interpretacja wiersza, a przede mną jeszcze post z naszego krakowskiego urlopu ... A "biedne" prace czekają ;).
Ale jak mam już zaległości w pokazywaniu prac, to niech chociaż inne rzeczy będą na bieżąco :).

Tak jak wspomniałam dzisiaj będzie kolejna interpretacja wiersza w zabawie u Czarnej damy.


 "Maj"- Domeradzki W.

 Najweselsze, najzieleńsze
 maj ma obyczaje.
 W cztery strony - świat zielony
 umajony majem!
 Ciepły deszczyk każdą kroplą
 rozwija dokoła
 z pąków - kwiaty, z listków - liście,
 z ziółek - bujne zioła.
 A po deszczu dzień pogodny
 malowany tęczą
 lubi wiązać krople srebrne
 na nitkę pajęczą.
 A gdy ciepła noc nadchodzi,
 kiedy dzień już zamilkł,
 maj bzem pachnie, wniebogłosy
 dzwoni słowikami!

A tu już mój fotograficzny pomysł na ten wiersz :).

"... Ciepły deszczyk ..."


Zdjęcie z Pszczyny, gdzie co chwilę padało ale było ciepło i przyjemnie :).

"... z pąków - kwiaty ..."


Rododendron u rodziców. Zrobiłam multum zdjęć, bo zdjęcie robione telefonem, a pod światło nic nie widzę na wyświetlaczu ...

"... dzień pogodny malowany tęczą ..."


Piękny, słoneczny dzień i mój urodzinowy deser galaretkowy :).

"... nitkę pajęczą ..."


W tych krzakach miałam oczy dookoła głowy żeby czasem nic na mnie nie wlazło ;).

"... maj bzem pachnie ..."


Lubię bez ale niestety ma dla mnie za intensywny zapach żeby mieć go w domu. Dlatego kupiłam sobie "bezowe" podkładki na stół :).

"... słowikami ..."


W krakowskim parku jest takie miejsce, gdzie można wiewiórki karmić orzeszkami. Jak się okazało jedzą prosto z ręki i gdy tak sobie dokarmiłam wiewiórki w pewnym momencie usiadła mi na palcu sikorka i też zabrała orzeszka :).

A tak poza wierszem pokażę Wam zdjęcie galaretki w przybliżeniu, które bardzo mi się spodobało :).
Jest takie trochę kosmiczne hihi.


Cieszę się, że spodobała Wam się wycieczka po Pszczynie :).
Osobiście bardzo lubię oglądać relacje z czyiś wycieczek.

środa, 1 czerwca 2016

Spontaniczna wycieczka :)

W niedzielę wybraliśmy się z Pieronkiem do Parku w Pszczynie i choć pogoda nam nie sprzyjała, to wypad był bardzo udany :).
Co jakiś czas kropiło ale było tak ciepło, że za chwilę było się suchym, a przy większych opadach chowaliśmy się pod drzewami :).

Zapraszam Was na wycieczkę, a że zdjęć będzie sporo postaram się jak najmniej pisać. Ale informacji trochę musi być ;).

W dolinie rzeki Pszczynki, pośród lasów i wszechobecnej wody leży jedno z najpiękniejszych miast województwa śląskiego. PSZCZYNA - miasto o prawie 700-letniej historii od wieków jest stolicą bogatej w tradycje i zabytki Ziemi Pszczyńskiej.

Dobrze zachowany, średniowieczny układ urbanistyczny starego miasta, piękny rynek oraz liczne zabytki architektury XVIII i XIX-wiecznej nadają Pszczynie nastrojowy, kameralny charakter.

Niezwykłe wrażenie robi Park Pszczyński, którego powierzchnia wynosi 156 ha.
Park podzielony jest na trzy części:
- Park Zamkowy,
- Park Dworcowy,
- Park Zwierzyniec.

Nam udało się zwiedzić Park Zamkowy chociaż i tak nie znaleźliśmy Bramy Chińskiej i starego cmentarza. Jednak nic straconego, bo zamierzamy tam wrócić :).

W parku utrzymanym w stylu angielskim znajduje się książęcy zamek. Jeśli kogoś interesuje jego historia zapraszam TUTAJ.
Zamek można też zwiedzać w środku ale my tym razem nastawiliśmy się na otaczającą nas majową zieleń :).

Zdjęcia zamku z różnych perspektyw.





Herbaciarnia




Lodownia



W parku znajduje się wiele mostków i alejek.




Jedno z moich ulubionych zdjęć :).





Były też różne ptaszki ale spryciule były szybsze niż aparat. Udało nam się "upolować" takie ...



I na koniec jeszcze trochę zieleni :).







Moje drugie ulubione zdjęcie :).



Mam nadzieję, że i Wam wycieczka się spodobała choć tylko wirtualna ...

Zdjęcia są mojego i Pieronka autorstwa.
Jeśli chodzi o tekst, to wsparłam się tymi stronami.

Wyniki candy :)

Cieszę się, że tak chętnie odpowiadałyście na pytanie dotyczące genezy Waszego nicka i nazwy bloga :).

Nie przedłużając los za pomocą ręki Pieronka uśmiechnął się do ... Aliny :).


Alinko moje gratulacje i proszę Cię o przesłanie adresu na a.m.math@poczta.fm.

Wygraną prześlę Ci gdzieś za tydzień, bo nie mam jeszcze upieczonych ciasteczek, a okazało się, że wyjeżdżamy na dniach na przyspieszone wakacje :).

Żeby nie było tak króciutko, to pochwalę się Wam jakie ostatnio zrobiłam zdjęcia Korze. Pieskowi od Pieronka rodziców.
Muszę przyznać, że jestem z nich zadowolona :).

Miało być tak ...


A wyszło tak ;).


Trochę się namęczyłam z takim żywym "modelem", bo co podeszłam do Kory bliżej, to ona już była przy nogach gotowa do głaskania :).