piątek, 28 kwietnia 2017

Czary mary :)

Nie bójcie się nie zostałam czarownicą ;). Chodzi o pewną kartkę jednak wszystko się wyjaśni pod koniec posta :).

Mamy już prawie koniec kwietnia, a ja nie pokazałam Wam jeszcze kartek na zabawę u Ani Iwańskiej.

Tym razem gościnną projektantką została Czarna Dama :).

Lidka zaproponowała nam następujące tematy:
- kartka na Boże Narodzenie  - żłóbek
- kartka okolicznościowa - miś, misie
- kartka Wielkanocna - w kształcie jaja wymienna na kartkę na I Komunię Świętą - wg  mapki

Inspiracje od Lidki.


Poszukałam w moich przydasiach i znalazłam kilka grafik ze żłóbkiem i już byłam zadowolona. Schody zaczęły się przy samym robieniu kartki ... Nie potrafiłam nic dobrać do żłóbka żeby mi pasowało i przy prawie dwóch godzinach zaczęłam się lekko irytować ...
W końcu coś tam wykombinowałam i mam nadzieję, że nie jest źle :).


Grafikę wycięłam ze starej kartki.

Jeśli chodzi o kartkę okolicznościową, to wiedziałam, że będę ją robić dla mojej mamy na 26 maja i będzie ona z haftowanym misiem. Wystarczyło tylko znaleźć odpowiedni wzór :).

Wybrałam misia z fioletowymi kwiatkami ulubionym kolorem mojej mamy :).


A kartka prezentuje się tak ...


Ramka wokół misia wstępnie też miała być w kolorze tła czyli fiolecie ale niestety dziurkacz brzegowy sprawił mi psikusa, a nie miałam więcej tego papieru. Ale tak też mi się podoba :).

Z trzeciej opcji wybrałam kartkę wielkanocną w kształcie jaja, bo nie wybieram się w tym roku na żadną komunię.
Tutaj postawiłam na haft matematyczny :).


Prawdę mówiąc kartki wielkanocnej też już nie potrzebowałam więc wyszyłam sobie motylka ...


Zrobiłam małe czary mary i ... zamiast kartki miałam zawieszkę na święta :).



Motylek jest przyklejony na piance i ma zagięte skrzydełka ale nie uchwyciłam tego na zdjęciach ...

Mam nadzieję, że Ania i Lidka zaliczą mi taki mój mały psikus :).

Zapomniałabym o regulaminowym kolażu :).


Z ciekawością czekam na kolejne wytyczne :).

Zwolniłam ...

Coś ostatnio wolniej mi idzie z czytaniem. Ale myślę sobie, że jak pogoda się w końcu polepszy i będzie można wyjść sobie na balkon z kubkiem herbaty i książką, to znowu lepiej mi pójdzie. Albo w końcu rozpocząć sezon wędkarski przy literaturze :).

Ale nie ma co za dużo narzekać skoro kolejną pozycję mam za sobą :).

Tym razem przeczytałam "Ogród wiecznej wiosny" Cristiny López Barrio.


Klątwa wisząca nad rodem Laguna niszczy miłość pięknej Clary o bursztynowych oczach. Rozpacz porzuconej dziewczyny sprawia, że staje się cud - ogród domu o czerwonych ścianach zaczyna kwitnąć wbrew naturze przez cały rok. 
Kobiety z kolejnych pokoleń żyją skazane przez bezlitosne fatum na nieszczęśliwą miłość, samotność, zemstę. Czy którejś z nich uda się odwrócić przeznaczenie?

Ogród wiecznej wiosny to napisana barwnym językiem wielopokoleniowa saga, której bohaterki zakochują się tylko raz - na całe życie. Oszałamiająca i porywająca opowieść o skrytych namiętnościach, grzesznych rozkoszach i potędze miłości.

Super książka :).

A jak jest przeczytana książka, to są też wyzwania, z których "trzeba" się wywiązać :).

U Ani Jacewicz liczymy ilość przeczytanych stron. 


Zgodnie z zasadami moja lista prezentuje się tak:

Nr książki/tytuł, autor/ilość stron/suma/ile zostało

1. "Cel matrymonialny" Isabel Wolff/166/166/3484
2. "Orbity Morgana" Ziemowit Duliński/54/220/3430
3. "Przyzwoitka" Laura Moriarty/413/633/3017
4. "Karuzela" Rosamunde Pilcher/186/819/2831
5. "Blond gejsza" Jina Bacarr/416/1235/2415
6."Kot, który bawił się w listonosza" Lilian Jackson Braun/189/1424/2226
7. "Ogród wiecznej wiosny" Cristina López Barrio/341/1765/1885

Już mam mniej niż 2000 stron :).

Drugie wyzwanie, w którym biorę udział zorganizowała Wiedźma :).


W tytule książki miałam wiosnę czyli tym razem zaserduszkowałam "porę roku" :).

Mam już uszykowane wszystkie książki, które zawierają w tytule powyższe wyrazy oprócz pojazdu ...

Dziękuję za wszystkie komentarze w poprzednim poście. Cieszę się, że dzięki moim zdjęciom mogłyście choć trochę powspominać swoje wyjazdy nad morze :).

Candy w Lemoncraft :)

W Lemoncraft jest do wygrania najnowsza kolekcja papierów "Daydream", która jest po prostu cudna :).


Zapisy do 12 maja.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Może morze ;)

W czwartek przed świętami wróciłam z tygodniowego pobytu nad morzem :).
Długo się zastanawiałam, bo jednak musiałam przejechać przez całą Polskę i nie wiedziałam jak, to wytrzymają moje plecy. Do tego jechałam z moją rodzinką bez Pieronka i,to jeszcze przed samymi świętami ...
Ostatecznie wyjazd był bardzo udany (dodatkowo schudłam 3 kg :)), Pieronek duży chłop poradził sobie beze mnie ;) hihi, a świat się nie zawalił jak miałam nie umyte okna na święta i chałupkę nie wysprzątaną :).

Zdjęć zrobiłam całą masę ale udało mi się wybrać kilka żeby Wam pokazać, bo pogodę mieliśmy od pięknego słońca do sztormowej więc było ciekawie.

Dzisiaj pokażę Wam morze, a w następnej turze mewy :).

Zapraszam do odpoczynku nad morzem w miejscowości Dąbki :).


Radość z pierwszych fal.



W kolejnych dniach miałam fal pod dostatkiem :).




W Darłówku działy się takie cuda :).



Słoneczko :).






Dawno nie byłam nad morzem i pobyt tam sprawił mi ogromną przyjemność :).

Dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące moich bombek. Jest, to budujące, że nie tylko mi się podobają ;).

sobota, 15 kwietnia 2017

Bombkujemy - kwiecień :)

Pewnie, niektóre z Was już od rana "czatują" na mój wpis ;). Myślałam, że wstawię go rano ale zeszło mi aż do wieczora. 
Najważniejsze, że w terminie :).

Nie przedłużając. Najpierw pokażę Wam gotowe zawieszki bombek z zeszłego miesiąca, bo jak wiecie z powodu pleców udało mi się tylko je wyhaftować.






I wszystkie razem w iście zimowej scenerii ;).


Jeśli chodzi o kwietniowe haftowanie, to standardowo były do wyhaftowania 3 bombki i dla chętnych czwarty hafcik. 
Tym razem był, to malutki reniferek. Myślę, że skradł serce nie tylko mi :).


Ja zrobiłam sobie 4 sztuki :).


Bombki prezentują się tak ...



Dla urozmaicenia trzeciej bombki wyhaftowałam ją na czarnej kanwie i dodałam koraliki.


Wszystkie razem.


Dziękuję za wszystkie komentarze z ostatniego postu. Każdy mnie bardzo ucieszył :).
Zdradzę Wam, że w czwartek w nocy wróciłam z tygodniowego pobytu nad morzem więc już niedługo na blogu pojawi się sporo zdjęć z tego wyjazdu :).

A korzystając z okazji, że jutro mamy Wielkanoc pragnę złożyć Wam życzenia :).

Na święta Zmartwychwstania Chrystusa Pana
przesyłam najserdeczniejsze życzenia:
obfitości łask Bożych, zdrowia, radości,
wytrwałości w codziennym zmaganiu się
z przeciwieństwami, poczucia siły, pokoju
i nieustającej wiary i nadziei.

Zdjęcie z czeluści internetu.

Bombkujące dziewczyny proszę o zamieszczenie poniżej swoich linków :).

czwartek, 6 kwietnia 2017

Coś wręczyłam, coś zgapiłam :)

Jak tylko moja koleżanka zaszła w ciążę od razu wiedziałam, że zrobię dla niej metryczkę. Trzeba było tylko poczekać na poznanie płci dziecka, a potem datę urodzin :).

Oczywiście robiłam też podchody jak będzie wyglądał pokój dziecka żeby wszystko fajnie pasowało. A jak maleństwo się urodziło, to "nachalnie" dopytywałam się o jego dane :).
Na szczęście nikt się nie domyślił mojego planu :).

A metryczka prezentuje się tak ...



Rodzicom Stasia metryczka się spodobała co mi sprawiło ogromną radość :).

Będąc jakiś czas temu u rodziców zobaczyłam na ich stole śliczne kwiatki z bibuły, które wyglądały jak żywe :).
Po krótkim przeszkoleniu przez moją mamę zrobiłam też kwiatki dla siebie :).

Szkoda, że nie mam zdjęć mamy kwiatków, bo moje nie mają z nimi nic wspólnego hihi.



Mamy mają ładne okrągłe brzegi i nie są tak poprzecinane. Moje żeby jakoś wyglądały są pociachane i posklejane co oko nie widzi ;).
A, że mam kochaną mamę, to powiedziała, że mam się nie przejmować, bo moje też są ładne i wyglądają jak margaretki :).

Dziewczyny dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Powiem Wam, że jest już dobrze :). Niestety dyskopatii nie da się wyleczyć i cały czas muszę o siebie dbać. Co też czynię :).