czwartek, 24 listopada 2016

W okresie letnim ... :)

Wiem, wiem mamy już jesień, a za miesiąc będzie zima ale nie pokazałam Wam jeszcze mojej letniej ozdoby stołu.

Wymyśliłam sobie, że na każdą porę roku będę mieć inny lampion na stole. Teraz stoi jesienny czyli słoik obklejony liśćmi, który pokazywałam Wam rok temu TUTAJ.

Na lato wykorzystałam znane chyba wszystkim słoiczki z B... ;), po deserkach :).


Słoiczki ozdobiłam koronką, sznurkiem i kwiatuszkami, a w środku umieściłam bursztynową sól morską i świeczkę.

Zrobiłam cztery sztuki ;).


Nie chciałam żeby stały mi bezpośrednio na stole więc wzięłam starą metalową tackę i ozdobiłam ją.


Pomalowałam farbą na biało, zrobiłam przetarcia, przykleiłam drobne listki z serwetki i polakierowałam.

Wspólnie prezentują się tak ...


A gdy zgasną wszystkie światła ... (zdjęcia zrobione telefonem i dla porównania aparatem fotograficznym).




Małe, a cieszy :).

Dziewczyny dziękuję za tyle pochwał dla mnie i moich zdjęć. Jesteście niesamowite :). Że tak powiem łechtacie moje ego ;).

środa, 23 listopada 2016

Candy :)

Do 1 grudnia można zapisywać się u Katarzyny Janeczko na cudne podarunki ;).


Natomiast Marzena K. chce nam podarować moc przydasi także zapraszam. Zapisy do 30 listopada :).

wtorek, 15 listopada 2016

Gdy liście były jeszcze na drzewach ...

Każdego dnia pogoda coraz bardziej przypomina nam o zbliżającej się zimie. U niektórych już nawet spadł śnieg ...
A ja poprzez zabawę u Czarnej damy chcę Wam jeszcze "przypomnieć" jaka piękna potrafi być nasza polska jesień :).

Zabawa, to oczywiście październikowa interpretacja wiersza :).


PAŹDZIERNIK - G.KARASIEWICZ
 
Jaskółeczki nie czekały
 na jesieni przyjście.
 Lecieć chciałyby za nimi
 kolorowe liście.
 Lecz tymczasem pozostają
 w wyzłoconym lesie
 aby pięknie wyglądała
 złota polska jesień.
 Choć to jesień, świerk czy sosna
 nie ma złotych igieł,
 i choć ptaki odleciały
 raźno ćwierka szczygieł.
 Dziobie ziarnka suchych ostów,
 barwami się mieni,
 jakby sobie nic nie robił
 z tej całej jesieni. 

Tym razem moja foto relacja prezentuje się następująco ...

"Lecieć chciałyby za nimi 
kolorowe liście ..."


Bardzo chciałam zrobić zdjęcie spadających liści ale najczęściej spadało po kilka sztuk, a jak ilość była zadowalająca, to odległość za daleka ...
I tak zrobiłam zdjęcie żołędzi, które za pomocą Pieronka wpadały do stawu :).

"... w wyzłoconym lesie ..."


Takie widoki mieliśmy na jednym z niedzielnych spacerków. Pogoda dopisywała więc ludzi było multum. 
Trochę się nastaliśmy zanim udało mi się zrobić zdjęcie samej przyrody :).

"... aby pięknie wyglądała
złota polska jesień."


"... nie ma złotych igieł ..."


Trochę przewrotnie :).
Róże od Pieronka, a wiadomo kiedy faceci najczęściej kupują kwiaty ;).

"... barwami się mieni ..."


"... jakby sobie nic nie robił
z tej całej jesieni."


Ciekawa jestem co zostanie ujęte w listopadowym wierszu ... Aparaty czekają już z naładowanymi bateriami :).

Dziewczyny dziękujemy z Pieronkiem za tyle miłych słów na temat naszego odnowionego balkonu :). Aż ciekawa jestem jak nam wyjdzie remontowanie pokoi czy kuchni ale póki co mogę sobie tylko w wyobraźni układać różne plany, które na dodatek co chwilę się zmieniają hihi.

niedziela, 6 listopada 2016

Remont balkonu :)

Balkon był jednym z miejsc, w którym po kupnie mieszkania nie był przeprowadzany jeszcze remont po wcześniejszych właścicielach. Jednak w te wakacje się, to zmieniło :).

Standardowo pomalowaliśmy ściany tzw. barankiem i odświeżyliśmy sufit.

Pieronek kupił takie specjalne listwy i teraz mamy ładne równe rogi przy oknach i drzwiach wejściowych.


Odświeżyliśmy też balustradę, a w miejscu, gdzie jej nie było zamocowaliśmy "materiał".


Największym zaskoczeniem były kafelki. Nie mogłam na nie patrzeć ale okazało się, że mleczko, twarda szczotka i szorowanie na kolanach może zdziałać cuda :).


Mieliśmy też na balkonie szafkę, która straszyła swoim wyglądem ale po odmalowaniu, zmianie blatu i gałek prezentuje się całkiem fajnie :).



Druga strona po remoncie prezentuje się tak ...


Na balkonie brakowało mi jeszcze szafki na pomidory/kwiatki. I tak wspólnymi siłami powstało takie dzieło ...


W zastosowaniu ...


Ogólnie po remoncie balkon prezentował się następująco.

Lewa strona


Prawa strona


A jak były upały, to krzesła, stolik i szafkę przenieśliśmy na lewą stronę, a tutaj wstawiliśmy basen hihi :).


Mamy spory balkon więc mogliśmy sobie pozwolić na takie przemeblowania.

Z remontu jestem bardzo zadowolona. Nie dość, że balkon jest o wiele jaśniejszy, to jest czyściutki i aż chce się na nim siedzieć :).

W międzyczasie powiesiłam na nim letnią ozdobę. Karmnik ozdobiony metodą decoupage.



W planach mam jeszcze wyhaftować małe 4 pory roku, które będą wisiały przy drzwiach. Na pewno powieszę gdzieś jakąś girlandę oraz moje największe marzenie kapy na krzesła zrobione na szydełku z "babcinych kwadratów".
W przyszłym roku chcę też posadzić wiszące pelargonie, które będą oczywiście zwisały za balkon.

Ech ... tyle planów :).

Obecnie balkon jest ozdobiony dyniami, które mam od koleżanki :).


Był jeszcze kwiatek ale, w którąś noc był przymrozek i niewiele z niego zostało ...

Bardzo lubię oglądać metamorfozy w domach, mieszkaniach czy, to w postaci remontu czy zmiany aranżacji wnętrza.
Mam nadzieję, że i mój wpis fajnie się Wam oglądało :).

Dziękuję Wam za każde słowo zostawione na moim blogu. Zresztą same wiecie ile komentarze dają nam radości :).

czwartek, 3 listopada 2016

Wyniki - haft za scrap

Do wymianki zgłosiły się dwie osoby i obie wyraziły chęć przygarnięcia renifera. Także hafty miały branie ;).

Jednak nic nie szkodzi, bo znalazłam inne rozwiązanie także myślę, że i zajączki i jajko znajdą swoje "domy" :).

Ale po kolei ...

Do renifera zgłosiły się hubka38 oraz Agata Baran.

Dwóch losów przecież nie będę robić i moja propozycja jest taka ...

Z Ewcią wymienię się na scrapki i ona wygrywa renifera :). Natomiast dla Agatki już poza wymianką mam drobny upominek w postaci schematu do reniferka. 
Wybrałam takie wyjście ponieważ Agata też haftuje, to jak tylko będzie miała ochotę, to sobie go zrobi. Ewa zaś haftem się nie zajmuje, a jest jego wielką miłośniczką.
Mam nadzieję, że żadna z dziewczyn nie poczuje się pokrzywdzona ...

Dla Agaty oprócz znanego Wam już renifera ...


Mam też inny schemat oraz 20 sztuk serwetek, bo Agata zajmuje się też decoupage.



Jeśli chodzi o zajączki, to spodobały się Tinie J.
I także w ich przypadku wyślę je do Tatiany ale już oczywiście poza wymianką. Ot, taki prezent na zbliżające się święta ;).

O jajeczku nikt nie napisał, że jest fajne ale jeśli tylko znajdzie się jakaś dobra duszyczka co zechce je przygarnąć, to je dostanie :).
Tym razem kto pierwszy ten wygrywa :).

Dla przypomnienia wygląda tak ...


Zatem Ewciu, Agatko, Tatiano i osobo X jeśli tylko macie ochotę, to proszę Was o adresy na a.m.math@poczta.fm :).

Edit:
Jajeczko wędruje do Uli K :).