Oj dawno się już nie widziałam z moją D. ale w końcu udało nam się zmobilizować i doszło do spotkania. W przygotowaniach do niego przypomniało mi się po co haftowałam moje świąteczne babeczki, które kiedyś Wam pokazywałam.
I tak D. stała się posiadaczką takiego oto magnesu na lodówkę.
Tak wiem, wiem jest bożonarodzeniowy ale aż tak długo się nie widziałyśmy ...
Do dzisiaj można pokazywać swoje babeczki w zabawie u Sylwii. Także ja tak na ostatnią chwilę. Niedawno ją nawet prasowałam ale wyrobiłam się, a to najważniejsze :).
Na jednym jajeczku są żółte zawijasy ale chyba słabo je widać ...
Jak przy każdej babeczce sama dobrałam kolorki. W oryginale kwiatuszki są niebieskie tak jak koszyczek, a u mnie fioletowe :).
Kolejna babeczka majowa jest cała różowiutka z kwiatuszkami. Na dzień dzisiejszy mam ochotę dodać do tych kwiatków żółty ale zobaczymy jak dojdzie do haftowania jej :).
Ostatnio zaniedbałam trochę czytanie książek ale już, to powoli nadrabiam tym bardziej, że w poniedziałek zakupiłam w B... dwie fajne książki.
Oj parę dni na nie czekałam i od razu rano poleciałam do sklepu i uff były :).
Najwyższa pora pochwalić się też moim wygranym candy u Annaszy.
Wszystko było tak zorganizowane żeby przesyłka dotarła na święta, a rzeczy z niej mogły ozdobić moje mieszkanie i tak też się stało :).
Zobaczcie jakie cuda :).
Ależ było moje zdziwienie jak te duże jajka okazały się "aż" tak duże :).
Anaasza obdarowała mnie dodatkowo tęczowymi jajkami, którymi zachwycałam się na jej blogu. Cieszyłam się jak dziecko :).
Ozdoby już pochowane i czekają na następne święta, a serwetka służy mi cały czas. Teraz jest na balkonie na stoliku :).
Annasza raz jeszcze dziękuję Ci zorganizowanie candy i tak cudny prezent :).
A jak tam dziewczyny Wasze plany na majówkę?
My z Pieronkiem jutro jedziemy nad "nasze" jezioro na rybki, na cały dzień i będziemy też grillować :).
W sobotę pewnie rowerek, jakiś film może gry planszowe. Pewnie zajrzymy też do rodziców Pieronka. A w niedzielę jedziemy do moich na działkę też po grillować.
Także jak pogoda tylko pozwoli będziemy odpoczywać i miło spędzać czas :).
Wam też życzę udanej majówki :).
Moja stokrotka kwitnie jak szalona (zapomniałam zrobić jej zdjęcie), a szczypiorek oczywiście został już wykorzystany do jajecznicy. Mmm ależ była dobra :).
Po rozmowach z mamą stwierdziłam, że zamiast truskawek posadzę na balkonie poziomki :).
Mają o wiele więcej owoców, a truskawki mogę sobie kupić albo podjeść trochę u rodziców :).


