sobota, 30 czerwca 2012

Moje, wszystko moje :)))

Dzisiaj będzie chwalipięcki post :). Pokażę Wam co sobie w ostatnim czasie kupiłam, a co dostałam.

Od jakiegoś czasu można by nawet powiedzieć paru lat polowałam na wielkanocne foremki do ciasteczek i dopiero będąc u rodziny 300 km od domu takie znalazłam :).


Są baranki, zajączki, jajeczko i ptaszek :).

Na wyjeździe kupiłam też sobie trzy książki :).


To teraz pokażę jakie dostałam prezenty na urodziny. Oczywiście nie wszystkie :).

Od koleżanek:


Od koleżanek blogowych: Obsesji Kasiulka i Aneladgam.


Od razu widać, że moje koleżanki wiedzą co lubię :). Jeszcze raz dziękuję Wam za super prezenty :).

W tym tygodniu dostałam też paczkę z wygraną z candy :).

16.06. wygrałam candy u Karoli.

Dostałam cudne broszki :).


czwartek, 21 czerwca 2012

Same nowości :)

Jakiś czas temu odprawialiśmy z mężem nasze urodziny. Tak się złożyło, że większość smakołyków na naszym stole była nowościami dla nas jak i dla gości.

A, że wszystkim wszystko smakowało, to mogę się podzielić z Wami przepisami :).

Zacznę może od deseru :).

SERNIK Z BRZOSKWINIAMI OD KUZYNKI ANI


CIASTO:
- 5 żółtek,
- 3 szkl. mąki pszennej,
- 1 margaryna,
- 3 łyżki cukru,
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia.

Przed robieniem ciasta wyjmujemy margarynę z lodówki żeby nam zmiękła.
Z wszystkich składników zagniatamy ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części. Większą wykładamy na blachę, mniejszą wkładamy do zamrażarki.

MASA SEROWA:
- 1 kg sera z wiaderka (naturalny),
- 2 jajka,
- 1 budyń śmietankowy (Delecta na 3/4 mleka),
- 1/2 szkl. cukru,
- 1/2 margaryny.

Miksujemy margarynę, cukier i jajka. Potem dodajemy ser, a na końcu budyń.
Masę wykładamy na ciasto.

Na masę serową kładziemy pokrojone w kostkę BRZOSKWINIE z puszki.

PIANA:
- 5 białek,
- 3/4 szkl. cukru,
- budyń śmietankowy.

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy cukier potem budyń.

Piankę wykładamy na brzoskwinie.

Na panie ścieramy na tarce ciasto z zamrażalnika.

Piec 50 minut.

Może wydaje się, że przy tym serniku jest dużo roboty ale w rzeczywistości przygotowanie go do pieczenia idzie bardzo sprawnie.
A ten smak, to "niebo w g...". Jest pyszny, lekki i puszysty, a co najważniejsze nie jest suchy.

Drugie ciasto wymyślił mój kuzyn Łukasz :).

CIASTO ŁUKASZA Z NUTELLĄ


1. Robimy jasny biszkopt z 4 jajek.
2. Po upieczeniu i ostygnięciu kładziemy na wierzch Nutellę (słoiczek 350 g).
3. Pieczemy biszkopt z różowym kisielem również z 4 jajek. Gdy ostygnie przykrywamy nim ciasto z Nutellą.
4. Na "ciemny" biszkopt kładziemy ubitą bitą śmietanę (z niecałego litra mleka).
5. Wierzch posypujemy startą czekoladą.

BISZKOPT:
- 4 jajka,
- 4 łyżki cukru,
- 4 łyżki mąki pszennej,
- 1 czubatą łyżeczką proszku do pieczenia,
- 2 łyżki wody (+ 1 łyżka mąki).

Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy wodę, cukier i żółtka. Ubijamy tak długo aż mama zbieleje. Łączymy mąkę z proszkiem i delikatnie mieszając dodajemy po trochu do ciasta.
Pieczemy około 30 minut.

Do bitej śmietany możemy dodać żelatynę, będzie wtedy "mocniejsza".
2 łyżeczki żelatyny zalewamy 3 łyżkami wody. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Garnuszek z żelatyną stawiamy na ogniu i mieszamy aby się rozpuściła (tak do połowy). Zdejmujemy z ognia i cały czas mieszamy. Ciepłą wlewamy do ubitej śmietany i mieszamy.

Zdjęcie ciasta może nie wyszło mi zbyt apetycznie ale ciacho jest pyszne.
Dzięki Nutelli jest trochę słodkawe ale dla łasuchów w sam raz :).

Deser już był, to teraz czas na zagryzkę :).

Tym razem mam przepis od sąsiadki :).

CHRUPIĄCE KĄSKI


SKŁADNIKI:
- 1 kg piersi z kurczaka,
- 1 większa cebula,
- 1,5 łyżki vegety,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 2 jajka.

Kroimy pierś na 2-3 cm kawałki (mi bardziej smakowały takie cieńsze). Kroimy drobniutko cebulę. Dodajemy pozostałe składniki i wszystko mieszamy. Wkładamy na noc do lodówki.
Przed upieczeniem dodajemy jeszcze jedno jajko i mąki ziemniaczanej na tyle aby otrzymać konsystencję ciasta (lepiej jak będzie trochę gęstsze). Przy pieczeniu ma się zrobić chrupiąca skórka wokół mięsa.
Pieczemy na oleju jak placki na rumiano.

"Placuszki" są przepyszne. Wszystko super przechodzi przez noc przyprawami i są takie soczyste, pycha :).

Udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie, bo padł mi aparat, a potem wszystkie znikły ... :).

Na kolację urodzinową podałam m.in. pyszne mielone, które jadłam w tym roku na komunii :).

MIELONE Z NIESPODZIANKĄ


SKŁADNIKI:
- mięso mielone,
- pokrojone pieczarki (surowe),
- starta marchewka,
- pokrojona natka pietruszki,
- starty ser żółty.

Przygotowujemy mięso mielone tak jak na kotlety. Formujemy duże kulki, spłaszczamy je i nakładamy farsz (wszystkie składniki razem wymieszane, nie przyprawiamy). "Sklejamy" brzegi i gotowe.
Łatwiej uformować po nałożeniu farszu podłużne kotlety.
Pieczemy tak jak standardowe mielone.

Na komunii była masa różnych mięs ale ja zajadałam się tylko tymi kotlecikami :).
Dzięki pietruszce i soku z pieczarki kotlety mają pyszny, niepowtarzalny smak. Szczerze polecam :).

Mam nadzieję, że spodobały Wam się moje przepisy i skorzystacie z nich w niedalekiej przyszłości :).

Faktycznie dziewczyny u nas też na warkocz z dwóch pasemek mówi się "kłos". Gdzieś mi ta nazwa umknęła :).

Emade76: Madziu dziękuję za link do koszulek z banknotów :).

Zaległe wygrane w candy

Ciekaw kiedy uda mi się pokazywać "coś" na bieżąco, a nie wiecznie z opóźnieniem.
Tym razem padło na wygrane w candy.

14 kwietnia wygrałam candy u Marty.


12 maja wygrałam candy i Madziusiek19.


16 maja wygrałam candy u Etoile.


Dziewczyny raz jeszcze dziękuję Wam za zorganizowanie u siebie zabaw i szczęśliwe losowania dla mnie :).
Z nagród jestem bardzo zadowolona :).

Tusal 2012 cz. 6

We wtorek przypadła kolejna data nowiu w pokazywaniu naszego słoiczka :).


W moim póki co od ostatniego razu za wiele nie przybyło ...

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Wyniki candy

Wczoraj odbyło się "losowanie", a dzisiaj spieszę Wam donieść komu się poszczęściło w moim candy :).

Jestem bardzo zadowolona ponieważ na moje prezenciki skusiło się 60 osób. Nie sądziłam, że będzie aż tylu chętnych :).

Niestety nie miałam czasu na przygotowanie karteczek do losowania więc "posłużyłam" się mężem :).
Poprosiłam go żeby podał mi numer od 1 d0 60.

Padło na 27, a pod tym numerkiem kryje się Gosia.

To i ja zapiszę się na Twoje candy! Jeśli można wybrać to ten kalendarz jest słodki:)))

Gosiu kalendarz jest Twój :).


Drugim numerem jaki podał było 46.

Tym razem padło na Looney_lunatic.

Gratuluję rocznicy i zgłaszam się po książkę :) Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Wedle życzenia, książka jest Twoja :).


Dziewczyny gratuluję wygranych, mam nadzieję, że będziecie zadowolone. Teraz czekam na Wasze adresy do wysyłki.

Jednak to jeszcze nie koniec losowania. Jak mogłabym zapomnieć o moich wiernych komentatorkach :).

Tutaj też pole do popisu miał mąż - żeby było bezstronnie :).

Najpierw podał numer ... po czym szybko zmienił zdanie na numer 4. Stwierdził "że czwórka jest zawsze poszkodowana" hihi.

A pod czwóreczką kryje się Boei, do której poleci ta oto Japoneczka.


Jeszcze nie skończona :).

Mam nadzieję, że Ci się Bogusiu spodoba. Twój adres oczywiście mam :).

I tak zakończyło się moje candy. Myślę, że nie ostatnie :).

Jeszcze raz moje gratulacje dla dziewczyn, którym się poszczęściło :).

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Nic mi nie umknie :)

Tydzień temu wróciliśmy z mężem z tygodniowego pobytu u mojej rodziny na wsi. A, że drogę mamy daleką, bo prawie 300 km, to w drodze się nudzi. A co jest dobre na nudę ... aparat fotograficzny w ręce :).

W drodze do rodzinki z opuszczoną szybką :).


Na dole zdjęcie jest trochę rozmazane co jest dowodem na to, że "jedziemy" :).

Zwierzyniec gospodarski :).

Dwudniowe króliczki.


Maciuś.


Clifford.


Kotki drugiej kuzynki dopiero otwierające oczka :).


Kwiatuszki też były.


Z serii "Polak potrafi".

Tort książka, który upiekł mój kuzyn na komunię, która była powodem naszych przyspieszonych wakacji :).


Jak przewieź lodówkę z remizy do domu? ... Oczywiście, że na taczce :).


Oprócz robienia zdjęć byłam też osobistą fryzjerką córki mojej kuzynki. Tutaj tzw. dobierany (francuz) z dwóch pasemek :).


Także wyjazd zaliczam do bardzo udanych :).

Do Agnieszki: Agnieszko wzorów zazwyczaj szukam po rosyjskich stronach i tam jest wiele takich wesołych schematów.
Chętnie się jakimś z Tobą podzielę :).

Cieszę się ogromnie, że spodobały Wam się moje prace. Balsamem dla duszy są Wasze miłe słowa :).
Co do koszulek z banknotów, to pomysł zaciągnęłam z internetu ale jak zawsze nie zapisałam sobie skąd ...