Tak, tak wiem :). Mamy już lipiec ale postanowiłam w miarę możliwości regularnie zamieszczać wpisy więc na pewno, w którymś poście zrówna mi się miesiąc z miesiącem :).
Szybciutko przypomnę, że w ramach mojej zabawy zakładkowej zobowiązałam się zrobić 12 zakładek dla 12 dziewczyn jako prezent urodzinowy, co miesiąc jedna. A ja w ramach zabawy miałam dostać 12 upominków na swoje urodziny.
A jakie dostałam cudeńka będziecie się dowiadywać sukcesywnie w postach :).
Zabawa rozpoczęła się z lutową dziewczyną -
Anią Kaczmar :).
Tak wyglądała niespodzianka dla Ani.
A przygotowałam dla niej ...
Ania bardzo lubi herbatki więc poszperałam w necie i znalazłam super pomysł na zapakowanie herbatek.
Zrobiłam też tulipanka. Tylko po sklejeniu wszystkiego myślę, że mogłam lepiej dobrać kolor kwiatka.
Bardzo lubię robić te kwiatki więc i one wylądowały u Ani.
Teraz to co najważniejsze - zakładka. Ania poprosiła o zakładkę z motywem zwierzęcym, najlepiej z ptaszkiem. W ciepłych kolorach. Wybrałam taki motyw.
Ania napisała, że niespodzianka się spodobała. Z czego się bardzo ucieszyłam, bo staram się w jakiś sposób dopasować prezenty do "moich" dziewczyn :).
Myślicie, że to już koniec zdjęć ... O nie jeszcze musicie zobaczyć jakie cuda dostałam od Ani na urodzinki :).
Cała paczka prezentowała się tak.
Dostałam super kartkę, scrap z myślami, kalendarz, który sprawił, że nie mogę się doczekać już nowego roku :). Fikuśną bransoletkę, śliczny pokrowiec na chusteczki oraz na herbatki, do tego igielnik, pieróg i zawieszkę.
A mówiłam, że cudeńka podostawałam :).
Zrobiłam też kilka zbliżeń.
Nie wiem tylko jak to się stało, że nie zrobiłam zbliżeń szydełkowych prac ... Byłam chyba za bardzo wszystkim podekscytowana hihi.
Aniu raz jeszcze dziękuję Ci za zgłoszenie do zabawy i super wymiankę :).
Do Attea atea: Dzięki za polecenie "Jeździec Miedziany" jak będę miała możliwość, to na pewno przeczytam.
Do Asia-Esprit: Asiu miło mi, że lubisz moje recenzje :).
Do Pasje Celi: Ciekawa jestem Celinko czy spodobają Ci się "Żony i córki". Mam nadzieję, że udało Ci się kupić książkę.
Do Morsia: Kochana dziękuję za zaproszenie na ploteczki ale nie wiem czy będę jeszcze kiedyś w Warszawie. Teraz byłam w odwiedzinach u koleżanki, która od lipca mieszka już w Krakowie. Szwęda mi się po całej Polsce hihi.