wtorek, 27 sierpnia 2013

Z aparatem na pierwszym planie :)

Wakacje powoli się kończą i choć jako tako nie miałam dłuższego wakacyjnego wjazdu, to odwiedziłam parę miejsc :).

Pierwszym jest Zator, a w nim Dinozatorland. 

Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię jeździć do parku z dinozaurami i wcale nie uważam, że są tylko dla dzieci :). Ten w Zatorze marzył mi się już gdzieś od trzech lat. I w tym roku w końcu się udało.

W Zatorze oprócz ruchomych dinozaurów, jest jeszcze Park Mitologii, Park Owadów oraz Park Bajek i Leśnych Stworzeń. I wszystko w jednej cenie także musowo trzeba sobie zaplanować na wycieczkę cały dzień.

Ja wybrałam dla Was po kilka zdjęć z każdego parku, a wierzcie mi mam ich sporo :).

 
 
 
 
 
 

Dla zainteresowanych link do stronki Dinozatorland.

Drugie miejsce, które odwiedziłam to Góra Św. Anny.

W sumie wszystko dzięki kuzynce, która przyjechała w odwiedziny, bo aż wstyd się przyznać, że nie wiedziałam, że nie daleko nas znajduje się tak piękne miejsce. To ona mi o nim powiedziała.

Góra Św. Anny, to faktycznie góra i trochę trzeba się nachodzić żeby zobaczyć wszystkie interesujące miejsca. Na samym czubku znajduje się bazylika św. Anny.

Mnie oprócz samej bazyliki interesował też amfiteatr, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Szkoda, że zdjęcia tego nie pokazują.

Taki mamy widok gdy wyjdziemy z kościoła.


Jak zawsze mam zdjęcie ołtarza, które w starych kościołach są cudne. I tekst, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kupiłam sobie taką kartkę i wisi na lodówce.

 

Tutaj już amfiteatr. Na drugim zdjęciu jest widok z lotu ptaka, u mnie zdjęcie zrobione z tablicy informacyjnej :).

 

Dla zainteresowanych oczywiście link do Góry Św. Anny.

W Ustroniu byłam już kilka razy ale w Parku Leśnych Niespodzianek dopiero pierwszy raz.

Dla dzieci jest, to istny raj ponieważ część zwierząt hasa sobie na wolności i po uprzednim kupieniu pokarmu można je dokarmiać prosto z ręki. Ja też spróbowałam :).

Na samym początku wita nas troll, któremu świecą się oczy i udziela nam kilka rad. Ten stworek nie koniecznie się dzieciom podoba ...


Tutaj kilka pokarmionych zwierzątek. Oczywiście, niektóre zwierzęta były za siatką ale też można było je karmić. Oprócz żubrów ale to wiadomo :).
Nam się udało trafić jak te "maleństwa" robiły sobie "kąpiel" piaskową :).

 
 

Oczywiście zwierzęta kopytne, to nie wszystkie atrakcje tego parku ale to już odsyłam do ich stronki Park Leśnych Niespodzianek.

Na koniec zostawiłam zdjęcia z mojej rodzinnej miejscowości :).

 
 

I to już koniec mojej wycieczki, mam nadzieję, że się Wam podobało i może skusicie się na odwiedzenie, któregoś z tych miejsc :).

piątek, 9 sierpnia 2013

Zabawa zakładkowa - kwiecień :)

Szybciutko przypomnę, że w ramach mojej zabawy zakładkowej zobowiązałam się zrobić 12 zakładek dla 12 dziewczyn jako prezent urodzinowy, co miesiąc jedna. 
A ja w ramach zabawy miałam dostać 12 upominków na swoje urodziny.
A jakie dostałam cudeńka będziecie się dowiadywać sukcesywnie w postach :).

W kwietniu urodziny miała Celina (Pasje Celi), która dała mi wolną rękę w przygotowaniu zakładki dla niej.

Ponieważ Celina pracuje z dziećmi postanowiłam przygotować zakładkę w tym temacie. Jak tylko trafiłam na odpowiedni wzór zabrałam się ostro do roboty :).
Jako ciekawostkę zdradzę Wam, że Celina ma urodziny w tym samym dniu co mój tato czyli 13 kwietnia.

Przygotowując prezent dla Celiny miały miejsce dwie premiery w moich pracach (robótki na drutach i biżuteria).
Tym bardziej się ucieszyłam, że prezent się spodobał.

No ale ja tu gadu gadu, a Was na pewno najbardziej interesują nasze prezenty :).

Moja niespodzianka dla Celiny tak się prezentowała.


Rzeczy ręcznie zrobione. Zakładka, ocieplacz na kubek i bransoletka. 

 

Tutaj proszę o wyrozumiałość :).

Z drutami ostatnio miałam do czynienia w podstawówce. Fakt zrobiłam już króliczki na Wielkanoc ale póki co są to proste rzeczy. 
Bransoletka moja pierwsza w życiu. Muszę Wam nieskromnie powiedzieć, że bardzo mi się podobała. Szkoda tylko, że zapodziałam zdjęcia jak wygląda na ręce ...

 
 

Ale dość o mnie. Zobaczcie jaką fajną paczkę dostałam od Celinki :).

Wszystko było zapakowane w ślicznym pudełku.


A ze środka wydobywał się cudny zapach pierniczków, które dodatkowo były przepyszne :).


Celinko raz jeszcze dziękuję Ci za super wymiankę i prezenty dla mnie, które sprawiły mi wiele radości :).

Do Moniki Fioletowej: Mooooniaaaaa (tu grożenie palcem ;)). Ja jestem bardzo zadowolona z moich brązów i aniołków :).

Do Magdy Motrenko: dziękuję kochana :).

Wygrane w candy :)

Dzisiaj kolejna dawka zaległych wygranych w candy. A, że szczęście w ostatnich losowaniach jakoś mniej  mi dopisuje, to kolejny post z chwaleniem się pewnie pojawi się za jakiś dłuższy czas ...

Wiele z Was mówi, że powinnam grać w lotto ale tam to ja w życiu nic nie wygrałam. Fakt, że za często też nie wysyłam kuponów.
A co do naszych blogowych zabaw, to jakieś szczęście pewnie mam ale też zapisuję się na wiele zabaw i potem się to jakoś wszystko kumuluje :).

07.05. wygrałam candy na blogu http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/


17.05. wygrałam candy u Magdy Motrenko.





26.05. wygrałam nagrodę pocieszenia u Małgorzaty Łuc.




27.05. wygrałam candy u Doci.




31.05. wygrałam candy u DIY czyli ZTS.




01.06. wygrałam candy u Iwony Umińskiej.

 

14.06. wygrałam candy u Mama Testuje.




15.06. wygrałam nagrodę pocieszenia u anette196.





28.06. wygrałam wakacyjne rozdanie u Barbary Wójcik.


01.07. wygrałam candy u Pasje Celi.


03.07. wygrałam candy u Lidii.




Najświeższe wygrane candy mam z 30 lipca ale nie mam jeszcze zgranych zdjęć.

Jak widzicie ostatnio mam tendencję spadkową  hihi. Teraz pewnie pójdą na mnie gromy dziewczyn, które w ogóle nie mają szczęścia w losowaniach.

Jakby co trzymam za Was kciuki żeby i  Wam się poszczęściło w zabawach :).