Jakiś czas temu mieliśmy ochotę na jakąś wycieczkę. Niestety żar lejący się z nieba nie pozwalał na zbyt duże szaleństwo ;).
W poszukiwaniu jakiegoś miejsca natknęłam się na ogród parafialny, który znajdował się całkiem blisko nas. A, że ogród = się cień, to był idealny wybór :).
I tak pewnej niedzieli zawitaliśmy do Ogrodu parafialnego Sanktuarium Matki Bożej Opiekunki Środowiska Naturalnego w Mikołowie-Bujakowie.
Na początku "przywitał" nas niepozorny kościół ale za, to z pięknym wnętrzem.
Bardzo lubię stare kościoły :).
Wejście do ogrodu nie jest oznaczone i wygląda jakby się wchodziło na teren plebani ... Zaryzykowaliśmy i, to było, to :).
W 1976 roku ks. kan. Jerzy Kempa, ówczesny proboszcz, założył parafialny ogród botaniczny. Zajmuje on teren przy kościele o powierzchni ok. 1 ha. Na jego obszarze znajduje się probostwo i klasztor Sióstr Służebniczek. W tyle ogrodu wybudowany został drewniany domek, w którym mieszkają kapłani.
Ogród słynie z wielu gatunków drzew, krzewów i kwiatów.
Obecny proboszcz ks. Jerzy Walisko rozszerzył ogród powiększając go o miejsce pozwalające odprawiać Msze św. polowe. Dzięki niemu także pojawiły się nowe atrakcje w postaci pawi i ozdobnych kurek.
Będzie dużo zdjęć, bo choć wycieczka była krótka, to nie potrafiłam wybrać tylko kilku :).
W ogrodzie znajdują się piękne kompozycje.
Stare ule z uroczymi drzwiczkami dla pszczółek.
"Kargulowe" płoty ;).
W ogrodzie parafialnym nie może też zabraknąć różnych figurek.
Było sporo aniołów dla Was wybrałam te, które mnie najbardziej urzekły :).
Największy.
Te mają urocze twarzyczki :).
Oraz mój ulubiony w przepięknej sukni :).
Maryja też była pięknie ubrana :).
Przy ziołowym ogródku znajdowała się taka informacja :).
Były też różne cudaki ;).
Moje oko przykuły też następujące rzeczy.
Na koniec zostawiłam pawia, który bardzo nie chciał być fotografowany i kurkę :).
Były też małe pawie. Niestety wszystkie zwierzęta znajdowały się za siatką więc były małe utrudnienia w robieniu zdjęć ...
I, to już wszystkie zdjęcia :).
Dużo zdjęć ale wiem po sobie, że jak czytam wpisy z Waszych wycieczek czy wakacji, to lubię jak jest dużo zdjęć, bo dzięki temu już wiele miejsc mnie skusiło żeby je odwiedzić :).