czwartek, 10 maja 2018

Zimowy UFOK plus balkonowa wiosna :)

Aż wstyd się przyznać ale po skończeniu Mostu Karola w Pradze nie postawiłam ani jednego krzyżyka w następnym UFOK-u ...
Jednak wczoraj się zmobilizowałam i śmiało mogę powiedzieć, że rozpoczęłam "walkę" z nowym UFOK-iem.

Jest nim kolejny słoik z tej serii.


Mam już wyhaftowany słoik z domkiem, a teraz wzięłam się za słoik z jelonkiem.

Póki co mam tyle :)))))).


Parę dni przeznaczę jeszcze na ten haft, a potem zabieram się za czerwcowe bombki :).

Zapomniałabym o banerku ... Oczywiście UFOK-i wykańczam dzięki mobilizującej zabawie u Kasi :).


Teraz będzie coś na czasie czyli pochwalę się Wam moim wiosennym balkonem :).

Nie mam jak, niektóre z Was pięknych ogrodów czy równie pięknych balkonów ale staram się żeby i u mnie było przyjemnie i kolorowo.
Zatem zapraszam na herbatkę :).

W tym roku na balustradzie mamy posadzone pelargonie i mini surfinie.







Pieronkowi przypomniało się o pewnym sklepie ogrodniczym, który składał się z samych dość sporych szklarni i udało nam się kupić dużo fajnych kolorów kwiatów :).

Na zdjęciu z mini surfiniami dokładnie nie widać ale pomiędzy fioletowym, a różowym mamy jeszcze biały krzaczek. Jest najmniejszy dlatego słabo widoczny.

Na parapetach mamy takie kwiatki (nazwy nie pamiętam).





Niestety za późno wzięliśmy się za sadzenie i w tym roku nie będziemy mieć poziomek. 

Mamy za, to pomidorki. Po zewnętrznej odmiana Krakus w środku Bawole Serce.


Po przeciwnej stronie na stoliku rośnie szczypiorek ale jemu nie zrobiłam zdjęcia ...

Na szafce zamiast poziomek mamy teraz mały zwierzyniec :).


A tak prezentuje się balkon w całej okazałości.

Po lewej od drzwi.


Po prawej.


Mam nadzieję, że herbatka Wam smakowała i miło spędziłyście ze mną czas :).

Dziękuję za każde słowo, które u mnie zostawiacie :).
Mnie ostatnio jest mało na Waszych blogach ale mam nadzieję, że w przeciągu kilku dni, to nadrobię :).

wtorek, 17 kwietnia 2018

Bombkujemy - kwiecień

Na wstępnie przepraszam uczestniczki mojej zabawy za małe opóźnienie. W ramach zadość uczynienia mam dla Was zdjęcia pięknej magnolii, która rośnie niedaleko mnie :).



W tym miesiącu przy haftowaniu bombek towarzyszył mi kolor różowy :).

Trzy obowiązkowe bombki...




Bombkę z serduszkami wyszyłam dwa razy ale tylko jednej zrobiłam zdjęcie.

Kolory na bombkach są trochę przekłamane. W rzeczywistości użyłam trzech różnych odcieni różowego :).

Tym razem dodatkowym haftem był ptaszek. Tak się zastanawiam dlaczego zrobiłam tylko jednego ...


Tak prezentują się wszystkie razem.


Oprawiłam też bombki z zeszłego miesiąca. W poście pokazałam je tak na "goło" ;).


Nie przedłużając zapraszam do linkowania swoich prac :).

Dziękuję za wszystkie komentarze. Cieszę się, że nie tylko mnie urzekł Most Karola :).
Fajnie, że wśród nas jest tyle fanek koni i jazdy na rowerze :).
Mam nadzieję, że i Wy będziecie pokazywać zdjęcia ze swoich wycieczek :).


wtorek, 10 kwietnia 2018

Sezon rowerowy rozpoczęty :).

Jak tylko pokazało się słoneczko i zrobiło się przyjemnie na dworze wyruszyliśmy na pierwszą rowerową wycieczkę. Wiadomo bez szaleństw, bo trzeba znowu nabrać formy po zimie :).


Pochwalę się, że mam nowy rowerek. Stary miał już 18 lat :). Czuję różnicę w jeździe więc jest jeszcze przyjemniej na przejażdżkach :).

Oczywiście nie byłabym sobą gdym nie brała ze sobą aparatu :).

Zdjęcia są jeszcze trochę szaro-bure ...



Ale trochę wiosny też udało mi się znaleźć :).



Na koniec zostawiłam zdjęcia koników z naszej ostatniej wycieczki :).

Koń model, który bardzo chętnie pozował do zdjęć :).


Wielkim zaskoczeniem był dla mnie koń z jednym okiem niebieskim, a drugim brązowym ... Niestety mam tylko jedno jego zdjęcie, bo mi zwiał hihi.


Wraz z wiosną kwitnie też miłość :).


Następny koń jest niby całkiem zwyczajny ...


A sekundę później haha.


Niektóre konie ćwiczyły już leżing na plaży :).



Ten konik całkowicie mnie olał i zajmował się wcinaniem trawki ...


A na koniec żartowniś, który chyba chciał mi pokazać język ;).


Bardzo lubię obserwować konie, które nie dość, że są pięknymi zwierzętami, to są też bardzo eleganckie i dostojne. Choć nie zawsze jak pokazują niektóre zdjęcia ;).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

UFOK-owy rok - marzec

W tym miesiącu chwalę się na całego ponieważ udało mi się skończyć jeden UFOK.

Przypomnienie jak wyglądał haft w lutym ...


A marcowy efekt pracy prezentuje się tak ... :).

Zdjęcie zrobione telefonem.


 Zdjęcie zrobione aparatem ...


Oryginalny kolor jest pomiędzy ale skłania się bardziej ku drugiemu zdjęciu :).

Haft jest jeszcze nie wyprany i nie wyprasowany. Zrobię, to jak będę miała wyhaftowane wszystkie obrazki do mojej cudnej ramki w kształcie klatki dla ptaków (w której oczywiście nie jest żaden uwięziony ;)).

Most Karola w Pradze udało mi się wyhaftować dzięki mobilizującej zabawie u Katarzyny.


Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo :).


czwartek, 15 marca 2018

Marcowe bombki :)

W tym miesiącu postawiłam na kolor zielony :).

Trzy obowiązkowe bombki.




Tym razem dodatkowym haftem była myszka :).


Hafty są jeszcze nie oprawione ale standardowo będą z nich zawieszki na choinkę.

Tradycyjnie zgłaszam moje prace do zabawy u xgalaktyki.


Oraz do porządków u Moniki Blezień.


Tym razem wykorzystałam taki zestaw mulin. Jeden motek jest z firmy Anchor.


Dzisiaj krótko i na temat :).

Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo :).


wtorek, 6 marca 2018

Trochę nadrobiłam :)

Właśnie wyjęłam ciasto bananowe z piekarnika i przy pięknym zapachu zabieram się za pisanie :).

Mamy już marzec więc przyszła pora na pokazanie jak idzie mi "walka" z UFOK-ami.

Dla porównania postępy w styczniu i w lutym.


Jestem zadowolona, że trochę nadrobiłam obrazek i mogę przesunąć tamborek na "ostatnie" krzyżyki. Potem jeszcze kontury i obrazek będzie gotowy :).

Jeszcze jedno zdjęcie z lutowym efektem mojej pracy. 
W oddali robi lepsze wrażenie. Zresztą jak każdy hart ;).


Tutaj też widać ile zostało mi do końca :).

A za mobilizację w haftowaniu dziękuję organizatorce zabawy Katarzynie.


Dzisiaj szybki post :).

Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Niestety męczy mnie dalej kaszel i choć mogę wyjść z domu na jakiś mały spacer, to mam unikać miejsc, gdzie przebywają skupiska ludzi ... Robię też sobie inhalację ... Mam nadzieję, że to już ostatni tydzień ...
Dziękuję za wszystkie komentarze :).