Właśnie wyjęłam ciasto bananowe z piekarnika i przy pięknym zapachu zabieram się za pisanie :).
Mamy już marzec więc przyszła pora na pokazanie jak idzie mi "walka" z UFOK-ami.
Dla porównania postępy w styczniu i w lutym.
Jestem zadowolona, że trochę nadrobiłam obrazek i mogę przesunąć tamborek na "ostatnie" krzyżyki. Potem jeszcze kontury i obrazek będzie gotowy :).
Jeszcze jedno zdjęcie z lutowym efektem mojej pracy.
W oddali robi lepsze wrażenie. Zresztą jak każdy hart ;).
Tutaj też widać ile zostało mi do końca :).
A za mobilizację w haftowaniu dziękuję organizatorce zabawy Katarzynie.
Dzisiaj szybki post :).
Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia. Niestety męczy mnie dalej kaszel i choć mogę wyjść z domu na jakiś mały spacer, to mam unikać miejsc, gdzie przebywają skupiska ludzi ... Robię też sobie inhalację ... Mam nadzieję, że to już ostatni tydzień ...
Dziękuję za wszystkie komentarze :).



Postępy ogromne :)
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia, ja doszłam do siebie po 3 tygodniach duszącego kaszlu, inhalacji i syropów, jakieś okropieństwa krążą w powietrzu...
Bidulko:))zdrowiej nam szybciutko:)))
OdpowiedzUsuńPięknie będzie wyglądać z konturami :-) Mnie też jeszcze męczy kaszel i katar ,one niestety zawsze zostają najdłużej ;-) Zdrowiej ,bo wiosna nadciąga :-)
OdpowiedzUsuńChociaż u mnie dzisiaj zabieliło śniegiem :-)
Widać duży postęp.Dobrze Ci idzie :-). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Sporo nadrobiłaś, Obrazek zapowiada się wspaniałe , Będzie coś pięknego - Pozdrawiam Cieplutko
OdpowiedzUsuńPowodzenia w dalszej pracy :)
OdpowiedzUsuńDobrze że walczysz z ufokami ;) Zdrówka!
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę.
OdpowiedzUsuńPraca śliczna
Ogromny postęp. Gratuluje wytrwałości i czekam na efekt końcowy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Widać, widać postępy. Obraz po wykończenie będzie piękny. Pozdrawiam. Życzę zdrowia.
OdpowiedzUsuńPięknie przybyło xxx. Niestety z tymi kaszlami to tragedia mnie męczy też jeszcze i zapchało zatoki, a mała skończyła dwa dni temu antybiotyk było dobrze i dziś ma temp powyżej 38 idzie się załamać. Paskudne wirusy krążą a okazuje się że wszyscy są w błędzie bo kiedy mróz najbardziej atakują bo najlepiej im się wtedy żyje i romnażają się gdzie wszyscy myślą że mróz je wytępi. Mam nadzieję że już wiosna do nas idzie i wszyscy będziemy zdrowi. Zdrówka życzę:-)
OdpowiedzUsuńSwietne postepy oby do finiszu :)
OdpowiedzUsuńPoz.Dana
Bardzo ładny obrazek, będzie pięknie wyglądał z konturami :DDD.
OdpowiedzUsuńPiękny hafcik,bardzo pracochłonna praca.
OdpowiedzUsuńSuper postepy! :) Piekny hafcik!
OdpowiedzUsuńNo i zdrowka zycze!
Piękny ten hafcik, Agnieszko!
OdpowiedzUsuńI dbaj o siebie, Kochana :-)
Pięknie nadrobiłaś ! Efekt jest super :) Jesteś Aga mega pracowita !
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrówka !
Pozdrawiam cieplutko :)
Postęp widać gołym okiem :-))) Piękny haft :-)))
OdpowiedzUsuńPiękny obrazek :)
OdpowiedzUsuńsuper postępy :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe postępy w haftowaniu! Trzymaj się Agnieszko ciepło, bo z choróbskami bywa czasem długo i ciężko. Ja już pięć tygodni z dziwną infekcja w domu. Jutro kontrola i mam nadzieję, że w poniedziałek do pracy. Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńCudo powstaje!!! Pozdrawiam gorąco:)
OdpowiedzUsuńpiękny i bardzo klimatyczny obrazek! a postępy ogromne, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWidać duży postęp.Dobrze Ci idzie :-). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńGclub
Brawa dla Ciebie. UFOK prawie skończony :)
OdpowiedzUsuńświetne krzyżyki , wyszło rewelacyjnie:)
OdpowiedzUsuńbardzo ładny ufok
OdpowiedzUsuńWspaniale się zapowiada!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!:)
xxBasia
Widac postępy, to cieszy :)
OdpowiedzUsuńFantastyczne postępy! Gratuluję kochana :)
OdpowiedzUsuńW takim tempie niebawem zapomnisz o UFO-kach