Kasia chce nam podarować super bazy do kartek i coś jeszcze ;).
Etykiety
"Scrapowo"
(131)
Amatorskim okiem
(89)
Biżuteria
(6)
Candy
(37)
Decoupage
(18)
Druty
(13)
Haft krzyżykowy
(223)
Haft matematyczny
(10)
Inne prace
(21)
Iris Folding
(3)
Klocki
(6)
Kolorowanki
(10)
Książka
(43)
Kuchnia
(12)
Makrama
(2)
Malowanie po numerkach
(2)
Mieszkanie
(9)
Moje wymianki/zabawy
(70)
Niespodzianki wymiankowe
(32)
Prezenty od Was
(16)
Takie tam
(31)
Testowanie IgiełkaMB
(4)
TUSAL 2012
(12)
Uszyte
(3)
Wielkanoc 2020-2021
(12)
Witraże papierowe
(6)
Wycieczki
(53)
Wygrane w candy
(41)
Wyzwanie czytelnicze 3650 stron
(21)
Wyzwanie na 2015 rok
(11)
Z papieru
(13)
Zabawy/Wyzwania
(187)
środa, 16 marca 2016
wtorek, 8 marca 2016
Projekt - rodzice, cz. 4, 5 i prawie 6 :)
Tyle się nagadałam, że nie zapisuję się na żadne zabawy do póki nie skończę obrazu dla rodziców, to w końcu przyszła pora żeby pokazać postępy pracy :).
Na początek pokażę jaki ma być efekt końcowy, bo wiele z Was pewnie nie wie o czym mówię ;).
Przejrzałam sobie bloga żeby zobaczyć kiedy ostatnio był wpis z tym obrazkiem i się zdziwiłam, bo prawie rok temu !!! Dokładnie 11 marca ... Ale ten czas zleciał ...
W ostatnim poście obraz wyglądał tak ...
Czyli byłam w trakcie wyszywania 4 strony, która oczywiście jest już skończona :).
Po tytule posta wiadomo, że i 5 stronę mam skończoną.
Teraz jestem w trakcie haftowania 6 i mam na dzień dzisiejszy tyle ...
Plus 3 kwadraty w rzędzie poza tamborkiem.
Ta strona jest najbardziej pstrokata jeśli chodzi o kolory. Myślę, że kolejne pójdą mi szybciej.
Przede mną jeszcze jakieś 18 600 krzyżyków :).
Ależ mi dziewczyny sprawiłyście radość pochwałami na temat moich pierwszych podkładek :). Dziękuję Wam bardzo.
Lada dzień zacznę nowe podkładki. Tym razem dla nas :).
Dziękuję też bardzo za wszelkie rady dotyczące decoupage i sklepów.
Oczywiście kupiłam lakier Vidaron i zwykłą białą farbę akrylową. Klej też mam nie oryginalny ;).
Mam też zapisane stronki, które mi poleciłyście :).
Wygrane candy :)
Ostatnio poszczęściło mi się w dwóch losowaniach :).
Czarna Dama zorganizowała na swoim blogu zabawę, gdzie sami sobie wybieramy co chcemy dostać i mamy szansę na wygraną przez okrągły rok :).
Także, kto jest chętny, to zapraszam :).
Mi poszczęściło się jako pierwszej i wygrałam cudną szydełkową serwetkę z zajączkami :).
Już nie mogę się doczekać Wielkanocy :).
Druga wygrana jest marzeniem każdej hafciarki :). A poszczęściło mi się w Lawendowej Krainie Robótek ;).
Słodycze zjedliśmy z Pieronkiem w ten sam dzień :). Kawki też już wypite przez Pieronka, a reszta jest moja, tylko moja :).
Dziewczyny dziękuję Wam za zorganizowanie zabaw u siebie i raz jeszcze dziękuję za super prezenty :).
sobota, 27 lutego 2016
Oj, umordowałam się ...
Po ozdobieniu bombek metodą decoupage złapałam bakcyla i szybko chciałam zrobić coś kolejnego.
Okazja raz dwa się nadarzyła, bo mama powiedziała, że przydałyby się jej podkładki pod kubek. I już nie było, że sobie kupi, że po co tyle roboty itp. Powiedziałam, że zrobię i nie miała mama wyboru hihi.
Obrazek na podkładkach miał być niespodzianką :).
Gdy już wszystko miałam kupione zabrałam się ochoczo do pracy. Oczywiście miałam multum wątpliwości co do techniki i jak mi w ogóle pójdzie na większej powierzchni, bo na bombkach przyklejałam drobne elementy.
Na dzień dobry utrudniłam sobie pracę rozcieńczając klej wodą ale o tym przekonałam się przy ozdabianiu już innych rzeczy (tak, tak ciągle coś robię :)).
Oj, co ja się na wkurzałam, bo to serwetka mi się potargała, a to bąble się zrobiły, a na filmikach u dziewczyn tak prosto wszystko wyglądało ...
I muszę się Wam przyznać, że moje niezadowolenie trwało do momentu, gdy położyłam pierwszą warstwę lakieru i poszlifowałam ją. Jak zobaczyłam, że podkładki są gładziutkie, to odetchnęłam z ulgą :).
A tak prezentuje się efekt końcowy mojej pracy :).
Ponieważ chciałam jak najwięcej poćwiczyć, to zrobiłam rodzicom niespodziankę i drugiej strony nie zostawiłam pomalowanej tylko farbą ale też ją ozdobiłam serwetką :).
Jednak tutaj nie smarowałam już klejem serwetki tylko podkładkę i jak trochę przesechł przyłożyłam obrazek.
I muszę powiedzieć, że ta metoda o wiele bardziej mi się podoba. Sprawdziłam ją już na jeszcze większej powierzchni niż podkładki i nie mam ani jednego zagięcia czy bąbelka :).
Przy tej metodzie serwetkę powinno się potem przesmarować klejem ale ja już tego nie robię. Jednak muszę wtedy 3 razy malować lakierem, a nie dwa ale mi, to w ogóle nie przeszkadza :).
Druga strona prezentuje się tak.
Tu jeszcze trochę widać niedociągnięcia ale na kolejnych pracach jest już lepiej :).
Muszę też napisać o poświęceniu Pieronka przy tej sesji zdjęciowej ponieważ musiał wypić kawę z maleńkiej filiżaneczki, a nie z kubasa hihi.
I jak dziewczyny Wam się widzą moje kolejne poczynania decoupage?
Aha rodzicom podkładki się spodobały i zrobiłam ich 10 sztuk :).
Chcę też zrobić wielkanocne podkładki dla nas i spróbować na nich spękań :).
Ogromna prośba :)
Dziewczyny proszę podzielcie się ze mną tym, gdzie kupujecie produkty do decoupage? Chodzi mi o farby czy produkty do spękań ale też pudełka, podkładki czy inne rzeczy do ozdobienia.
W internecie jest mnóstwo sklepów, a nie chciałabym przepłacać. A Wy na pewno macie już jakieś sprawdzone :).
Z góry dziękuję :).
Cieszę się dziewczyny, że spodobała Wam się moja interpretacja styczniowego wiersza.
Jeśli chodzi o wróbelka, to wiem, że mam sikoreczkę. Mrugnęłam do Was oczkiem pod zdjęciem ;) hihi.
wtorek, 16 lutego 2016
Niemożliwe ...
Nie wiem jak u Was kobietki ale w podstawówce czy w szkole średniej język polski, to był dla mnie koszmar ...
Zawsze byłam do tyłu z lekturami (miłością do książek zapałałam dopiero po maturze), pisanie wypracowań, to była udręka. A maturę z polskiego napisałam na 3 strony hihi.
I choć ze mnie gaduła, to zawsze miałam problem z przelaniem na papier tego co mam w głowie ...
Jednak najgorsze były one ... wiersze i ich interpretacja, bo skąd niby ja mam wiedzieć co autor miał na myśli ...
I tak pałałam sobie negatywnymi uczuciami do wierszy aż do dnia kiedy Czarna dama zorganizowała u siebie zabawę "Miesiąc w obiektywie".
Jak wiadomo Lidzia ma głowę pełną ciekawych zabaw i tym razem wymyśliła, że co miesiąc przedstawi nam wiesz znaleziony w internecie związany z danym miesiącem. Naszym zadaniem jest zrobienie maksymalnie 6 zdjęć na podstawie tego co nam się z tym wierszem skojarzy.
I choć miałam się w tym roku nie zapisywać do żadnych zabaw, to tu uległam, bo nie dość, że poćwiczę interpretację wierszy ;), to nie jest, to zabawa robótkowa :).
Do 16 każdego miesiąca mamy wysyłać nasze zdjęcia i mają one oczywiście być naszego autorstwa.
Styczeń "wyglądał", tak ...
STYCZEŃ - Ficowski Jerzy
Nowy Rok zawitał wreszcie
stary sobie poszedł.
Co tam rośnie w mrozach stycznia?
Dzień rośnie po trosze!
Wróbelkowi serce rośnie,
że wiosny doczeka,
chociaż jeszcze droga do niej
mroźna i daleka.
Rosną w styczniu zaspy śniegu,
że wóz w nich ugrzęźnie
a na szybach rosną srebrne
liście i gałęzie.
Więc na inne pory roku,
nie patrzy zazdrośnie
mroźny styczeń: bo w nim także
mnóstwo rzeczy rośnie!
Mój pomysł na ten wiersz :).
"... Co tam rośnie w mrozach stycznia? ..."
"... Wróbelkowi serce rośnie ..."
Wróbelek ;).
" ... mroźna i daleka ..."
" ... że wóz w nich ugrzęźnie ..."
"... liście i gałęzie ..."
" ...mroźny styczeń: bo w nim także
mnóstwo rzeczy rośnie!"
U nas "wyrósł" bałwanek :).
I jak zaliczyłam interpretację? ;)
Zachęcam Was do obejrzenia zdjęć pozostałych uczestniczek zabawy. Niektóre są piękne inne zabawne. Zatem warto. TUTAJ.
Oj, ciekawa jestem kolejnego wierszyka :).
Dziewczyny dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Właśnie jesteśmy z Danusią w trakcie przygotowywania prezentów na kolejną wymiankę :).
czwartek, 11 lutego 2016
Zgodnie z życzeniem :)
Uf, to już ostatni post z najpilniejszych zaległości :).
Blog Dusi - Syndrom Kry Domowej zna chyba każda z nas. Ja go podziwiam od dawna. Gdy kolejny raz zachwycałam się pracami Danusi zaproponowała mi ona wymiankę.
Wiadomo zgodziłam się od razu :).
Po dogadaniu szczegółów wiedziałam, że mam wyhaftować spersonalizowane zakładki dla wnuczek Danusi, które miały być prezentem na Mikołaja (tak, tak trochę mi zeszło z opublikowaniem posta ...). Ja natomiast miałam dostać szydełkowy liść na okno :).
A teraz zobaczcie co Danusia mi sprezentowała :).
Spodziewałam się liścia i jakieś bombki, a tu takie cudeńka :).
Muchomorek, dzwoneczek i bombka oczywiście wisiały na choince. A z łapacza snów odwiązałam wstążeczki i miałam śliczną śnieżynkę na okno :).
Moja niespodzianka tak wyglądała ...
Zakładki dla dziewczynek. Lenka jest fanką koni, a Ninka lubi wszystko co morskie.
Imiona wyszyłam metalizowaną muliną.
Dla Danusi przygotowałam magnesik z muffinką (jeszcze trochę zrobię takich magnesów i będzie, to mój znak rozpoznawczy hihi). Bombki, które pokazywałam przy okazji wyzwania oraz zawieszkę z literką D.
Dziewczynki z zakładem były zadowolone co mnie bardzo ucieszyło, bo wiadomo dzieci, to najwięksi krytycy ;).
Danusiu raz jeszcze dziękuję Ci za super wymiankę :).
Dziewczyny cieszę się, że tak Wam się spodobały ozdoby z mojego miasta.
Misiek nawet TROCHĘ postał, bo od Mikołaja prawie do Sylwestra.
Jeśli chodzi o prezydenta miasta, to może się i stara i jest wiele fajnych akcji ale ... jesteśmy jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce więc niestety coś za coś.
piątek, 5 lutego 2016
Świąteczne spacerowanie :).
Tak wiem, wiem, że już dawno po świętach ale chciałam Wam pokazać jaką niespodziankę przed Mikołajem przygotowało nasze miasto dla dzieci. Ok, nie tylko dla dzieci :).
Takie oto figurki stały na rynku i każdy czy młody czy ciut starszy mógł sobie robić z nimi zdjęcia. Radości było co niemiara :).
Specjalnie dla Was zrobiłam też zdjęcia wieczorem, bo wtedy był najlepszy efekt :).
Dzisiaj mało czytania, dużo oglądania. Zaczynamy :).
Miś niestety komuś przeszkadzał i nie dość, że nie świecił, to miał już "złamaną" szyję ...
Nie wiem jak, to się stało ale nie mam zdjęcia tronu w dziennym świetle ...
Choinkę pokazywałam Wam już w poprzednim poście ale z innej perspektywy.
I jeszcze jedna, która już była poza rynkiem ale też ładna :).
To już przedostatni post z zaległych. W następnym pokażę jakie cudeńka dostałam dzięki prywatnej wymiance więc będzie też robótkowo, a nie tylko fotograficznie ;).
Dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące moich zdjęć z wyzwania. Cieszę się, że mnie doceniacie i tym samym dajecie chęci do dalszego szkolenia "oka" :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






