Z małym opóźnieniem spowodowanym szukaniem zeszytu z grubymi kartkami (standardowa gramatura, to 80 g/m2, a ja kupiłam 160), udało mi się ukończyć mój reading journal :).
Może nie czytam za dużo książek ale prowadzenie takiego dziennika jak i wyzwania bardzo mi się podoba.
Drobne przygotowania...
A teraz będzie dużo zdjęć :).
Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).
Wygląda to super, mega się napracowałaś. U mnie zdaje egzamin spisywanie tytułów w podziale miesięcznym. Chociaż brakuje mi miejsca, żeby pod tytułem napisać parę zdań co zostało mi w pamięci, po przeczytaniu danej pozycji. Życzę Ci miłego prowadzenia dziennika :)
OdpowiedzUsuńKapitalnie i pomysłowo zrobione, aż miło tam notować, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę taki reading journal. Super sprawa, teraz tylko go wypełniac przeczytanymi pozycjami :)
OdpowiedzUsuńSuper to wygląda! Świetny ten reading journal! :)
OdpowiedzUsuńOd wielu lat prowadzę listy przeczytanych książek, ale takiego cuda to jeszcze nie widziałam. Pokazuj co jakiś czas proszę. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDobrze, co jakiś czas pokażę :).
UsuńOd wielu lat prowadzę listy przeczytanych książek, ale takiego cuda to jeszcze nie widziałam. Pokazuj co jakiś czas proszę. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietny journal,. Ja też sporo czytam, ale nie liczę stron, bo w książkach strona, stronie nie równa. Niektóre książki czyta się dłużej, inne krócej:-) Zapisuję tylko tytuły i autorów, bo okładki czytadeł sa często bardzo podobne, a moja pamięć już nie taka dobra.
OdpowiedzUsuńTakiego journala to Ci zazdroszczę, wykonałaś go cudnie.
Zgadzam się, że strona, stronie nie równa ale ja lubię takie podsumowania :).
UsuńJeśli chodzi o okładki książek, to ja drukuję sobie ich miniaturki i potem przyklejam przy danym tytule i cytatach :).
Świetny pomysł. Rozumiem że będziesz go uzupełniała co miesiąc. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńUzupełniam po każdej przeczytanej książce. Choć, niektóre strony rzeczywiście co miesiąc :).
UsuńSuper to jest. :)
OdpowiedzUsuńTeż prowadzę rejestr przeczytanych, a właściwie przesłuchanych książek, bo słucham audiobooki.
Pozdrawiam ciepło.
Podziwiam, korci mnie, żeby zrobić podobny, ale na razie próbuje wyzwań , pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się skusisz na swój własny reading journal, bo fajna jest przy nim zabawa :).
UsuńAle fajny pomysł na czytelniczy journal, świetny jest, włożyłaś dużo pracy w niego. Ja listy przeczytanych książek nie prowadzę, ale twój pomysł jest świetny, ja czytam głównie na czytniku. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńAle super:) Może się zainspiruję:)
OdpowiedzUsuńW razie czego mam nadzieję, że pochwalisz się też Twoim :).
UsuńŚwietny pomysł jak i wykonanie! Widac masę pracy jak i serce włożone w szczegóły tego dziennika. Życzę dużo radości z jego zapełniania i ślę pozdrowienia:)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł i wykonanie! Przypomina mi jak dawniej robiło się pamiętniki ♥️
OdpowiedzUsuńPrzepiękny journal.
OdpowiedzUsuńKiedy ja taki zrobię?! Może nie tylko dotyczący książek, a taki bardziej ogólny.
Mnóstwo wspaniałych inspiracji. Zachwyciło mnie zdjęcie strony- 3 od góry. Ale wszystkie są bardzo udane!
Pozdrawiam serdecznie
Widziałam na filmikach, że wiele dziewczyn prowadzi właśnie takie ogólne dzienniki.
UsuńWow! Jestem pod wrażeniem! Ja moje książki zapisuję tylko na stronie lubimyczytac, do wyzwania. Choć lubię rzeczy analogowe. Ale żeby zrobić takie cudeńko to nie mam zdolności. Już u kogoś podziwiałam ideę zapisu cytatów do zeszytu. Ech ten mój obraz wszystko mi opóźnia 🙈 Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa swój dziennik robiłam kilka dni i też wtedy inne rzeczy poszły w odstawkę ;).
UsuńNo tak, ale mój Igor za chwilę ma 7 lat i chcę skończyć psi patrol jak najszybciej. Pozdrawiam
UsuńA, to co innego, bo w wieku 18 lat może już się nie interesować Psim Patrolem ;) :))).
UsuńAle mi się podoba ten dziennik. Świetny pomysł i piękne wykonanie :)
OdpowiedzUsuńInspirujesz
OdpowiedzUsuńBeautiful blog
OdpowiedzUsuńNigdy nie notowałam przeczytanych książek. Wspaniała sprawa. Włożyłaś wiele pracy, a efekt niesamowity. Podziwiam i serdecznie pozdrawiam!!!
OdpowiedzUsuńJournale to fajna rzecz, ostatnio się tym zainteresowałam.
OdpowiedzUsuńPodziwiam i się zachwycam, ale cudeńko sobie stworzyłaś - coś wspaniałego wielkie brawa :) Wzroku oderwać nie sposób :))) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń