piątek, 25 września 2020

Przeczytane :)

 Dziś szybciutko, bo jestem padnięta po 11-godzinnej drodze, a mam zaległości w wpisach...

Także na początku października podzielę się z Wami zdjęciami z naszych intensywnych w chodzeniu wakacji. Może ktoś się też skusi na taki odpoczynek :).

Teraz będzie o książkach, o przeczytanych książkach :).

Dzięki Czarnej damie wybieramy książki pasujące, do odpowiednich literek. Nie jest, to przymusowe ale fajnie jak coś pasuje :).


We wrześniu Lidzia zaproponowała nam literki - PRS.



P - ...
R - Ryżowy...
S - ...

"Przepięknie utkana opowieść i mądrości przeszłych pokoleń oraz nierozerwalnych więzach rodzinnych...

Urzekająca lekkością i optymizmem saga zaczyna się. kiedy Jose Custódio wraz ze świeżo poślubioną małżonką opuszczają rodzinny kraj w poszukiwaniu lepszej przyszłości.
Nowożeńcy emigrują do Brazylii, a w trakcie całej podróży towarzyszy im ciocia Palma oraz wyjątkowy podarek, który przekazała im w dniu ślubu. Tym szczególnym przedmiotem jest worek ryżu, którym młoda para została obsypana, gdy wychodziła z kościoła.
Rodzina wierzy, że woreczek ma moc magicznego talizmanu, który zapewni jej szczęście i powodzenie.
Oto liryczna opowieść, która obnaża kruchość, a zarazem siłę ludzkiego charakteru, zachwycając swym pięknem i delikatnym stylem."

Cytaty z książki, które mnie zaciekawiły :).

"Rodzina, to niełatwe danie. Mnóstwo składników."

"Rodzina, to wzruszające danie. A my płaczemy - z radości, wściekłości lub smutku".

"...Przepis na rodzinę, to nie jest coś, co można skopiować, tylko coś,co trzeba wymyślić. Ludzie uczą się stopniowo, improwizując i przekazując to, czego się nauczyli z dnia na dzień".

"Pamieć może być piękna, ale potrafi być ciężarem".

"Życie to nauczyciel, który szybko dyktuje. Nie czeka. Możesz potrząsać ramieniem, które zasnęło, możesz prosić, by zwolnił. Nie słyszy cię, nic go to nie obchodzi. Wyznacza tempo. Goń, kto tylko potrafi".


P - ...
R - Rzymskie...
S - ...

"Wielbiciel Włoch i smakosz kawy wyrusza na podbój Rzymu!

Martin we Włoszech zakochany jest od dawna. Gdy dostaje propozycję pracy w Rzymie, bez wahania pakuje walizkę i przeprowadza się do Wiecznego Miasta.

Nocne spacery wąskimi uliczkami, poranne cappuccino w cieniu antycznych ruin, aromatyczne wino do kolacji… Martin ma tylko jeden problem – jest blondynem i wszędzie, gdzie się pojawia, wzbudza zainteresowanie, zarówno kobiet, jak i… złodziei.

Czy blondyn w Rzymie przetrwa serię nieoczekiwanych zdarzeń?

Fascynująca, zabawna historia, gdzie wszystko postawione jest na blond głowie".

Obie książki zgłaszam też do wyzwania u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2804
3. "Esesman i Żydówka" Justyna Wydra/ 278/1134/2526
4. "Ostatnia Arystokratka" Evzen Bocek/251/1385/2275
5. "Ślad przeznaczenia" Agnieszka Monika Polak/300/1685/1975
6. "Obiecaj mi" Richard Paul Evans/289/1974/1686
7. "Świadomą drogą przez depresję. Wolność od chronicznego cierpienia". M. Williams, J. Teasdale, Z. Segal oraz J. Kabat-Zinn/309/2283/1377
8. "Chińskie szepty" Jan Wong/348/2631/1029
9. "Pensjonat Leśna Ostoja" Joanna Tekiel/270/2901/759
10. "Pod tym samym niebem" Katarzyna Kielecka/304/3205/455
11."Ryżowy podarunek" Francisco Azevedo/320/3525/135
12. "Rzymskie zauroczenie" Martin Zoller/314/3839/wyzwanie zrealizowane :)

Jupi. Udało mi się już przeczytać 3660 stron i zaliczyć wyzwanie :).

Jak wiemy książki bardzo przyjemnie czyta się wśród natury także dodam tutaj kilka zdjęć z działki moich rodziców :).





Dziękuję za każde słowo, które u mnie zostawiacie :).

15 komentarzy:

  1. Czekam na relację z wakacji, a jeszcze chcę podpowiedzieć, że do pierwszej książki możesz dopisać stołki - przecież nie zawsze mówi się krzesła :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka pt. "Ryżowy podarunek" mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko gratuluję, obie książki mi nieznane. Ja coś ostatnio mam problem z literkami, ale co tam ważne że czytam :-)
    Zdjęcia działkowe urocze. czekam na następny post bo strasznie jestem ciekawa gdzie wędrowałaś .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać.ze od marca książki leeza odłogiem, aż wstyd, mam nadzieję że długie zimowe wieczory zmobilizuja mnie na nowo, żeby znaleźć czas na książkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie zabrzmiało, a w szczególności te cytaty :)
    Jak ja uwielbiam burze kwiatów ach :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiła mnie książka "Ryżowy podarunek". Zapisałam jej tytuł.
    Jedenastogodzinna trasa - to około 1000 km, a to ciekawe skąd wracaliście? Chorwacja? Niemcy okolice Bonn?Czarnogóra? Już nie mogę się doczekać.
    Miłego odpoczynku po intensywnych w chodzeniu wakacjach!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i ciekawe książki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi tajemniczo... Ciekawe gdzie byłaś i nabijałaś te kilometry...
    Książki świetne a zdjęcia zachwycające!
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. o, jakie fajne fotki, szczególnie ta z jaszczurką:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym dopisała okładki na s-na pierwszej stołki,a na drugiej spodnie,sukienka,sandały:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne zdjęcia, a ja mam najlepszą bibliotekę ever. :D Będę nadrabiała posty, ale z wolna, bo wiesz, jak z mym zdrowiem. Brawo, już tyle przeczytanych książek, dla nas to sukces, także brawoooo dla drogiej Aguś. :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybrałaś bardzo fajne książki. Mnie urzekły Twoje przyrodnicze zdjęcia. Świetne zdjęcia są z motylkami.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna jaszczurka hihih:) Moje pozycje ksiazkowe są tragiczne ostatnio :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :).