Pobyt nad morzem był bardzo udany i jak najszybciej postaram się Wam zdać relację. Oczywiście w skrócie, a i tak obawiam się, że zdjęć będzie dużo :).
Niestety sam pobyt w domu jest już mniej beztroski ... W nocy z soboty na niedzielę dopadła mnie jelitówka. Dzisiaj czuję się już lepiej za to od poniedziałku ledwo chodzę tak boli mnie kręgosłup ...
Na pewno na długo zapamiętam sobie wakacje jak i kilka dni po nich ...
A teraz lecę nadrabiać różnorakie komputerowe zaległości :).
Wpadłam podziękować za udział w moim candy. Widzę, że ja maluję papierem a Ty igłą. Chętnie czasem coś podejrzę. Mam nadzieję, że ze zdrówkiem już lepiej. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńCzekam na fotki!
OdpowiedzUsuńNie byłam nigdy zimą nad morzem.. czekam na Twoje zdjęcia,papa!
OdpowiedzUsuńCzekam na zdjęcia;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło;)
Wracaj Agus szybko do formy,najważniejsze,że zostaną wspaniałe wspomnienia z wyjazdu,czekam na zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńOj tez bym chciała wyjechać nad morze choć na weekend :D uwielbiam wsłuchiwać się w szum fal i wpatrywać w dal :D Uuu to nie fajnie sie zakończył wyjazd :/ to życzę powrotu do zdrówka :*
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę...
OdpowiedzUsuńsuper:)) ja się wybieram za nie długo:))
OdpowiedzUsuńZdjęcia wspaniale nastrajają do zatopienia się w marzeniach ;)
OdpowiedzUsuń