Nawet za milion złotych nie poleciałabym samolotem. Tak panicznie się boję ... Ale za, to chętnie oglądam je z ziemi :).
Jakiś czas temu zwiedziłam Muzeum Lotnicze w Krakowie, a ostatnio pojechaliśmy do Ostrawy na Dni NATO :).
Już w tamtym roku chcieliśmy jechać ale jakoś nam umknęła ta impreza ... W tym nawet deszczowa pogoda nie była nam straszna :).
Na szczęście udało nam się i tylko parę razy padała lekka mżawka. Niestety z powodu niskich chmur było bardzo mało pokazów w powietrzu ale i na ziemi było co oglądać :).
Ale może od początku ...
Zanim doszliśmy do miejsca imprezy, to najpierw musieliśmy zaparkować dość spory kawałek od miejsca docelowego. Potem szliśmy przez pola, las. A, że impreza odbywa się na czynnym lotnisku, to nie mogli nas puścić na przestrzał tylko szliśmy i szliśmy wzdłuż płotu. Normalnie wędrówka ludów ...
Powiem Wam, że miałam trochę stracha, bo jest, to jednak impreza masowa, a w tych czasach wiadomo jak jest ... Ale przed samym wejściem była kontrola osobista i bagażu, a po terenie chodziło sporo policjantów. Zawsze, to coś :).
Wiem, że taka impreza nie ma może wiele zwolenników wśród kobiet (chociaż tam ich nie brakowało) więc na zachętę zacznę od zdjęcia pilota, bo jak wiadomo za mundurem panny sznurem ;).
Do swojego albumu mam też zdjęcie z pilotami :).
Ten pan siedział sobie w takim samolocie.
Ten samolot zaliczał się do jednego z czterech największych, które stały sobie jeden za drugim.
A pomogło im w tym takie oto autko :).
Samolot, który jest najszybszy i robi najwięcej hałasu.
Sporych rozmiarów helikoptery.
Był też jeden odstający od grupy pod względem rozmiarów i kolorystyki ;).
Kilka "technicznych" ujęć :).
Oprócz masy ludzi i sprzętu udało mi się dostrzec kilka "zwierzątek ;).
Smoczek.
Pocisk - tygrys.
Dzika bestia.
Oraz futrzany pilot :).
Oprócz samolotów można było podziwiać inny sprzęt wojskowy.
Po kilku godzinach chodzenia czułam się tak ...
A moje buty straszyły ;).
Mam nadzieję, że pomimo sporej ilości zdjęć i imprezy mającej więcej fanów wśród mężczyzn podobała Wam się moja wycieczka, a może którąś z Was nawet skusiłam i pojedzie tam na przyszły rok :).
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.