wtorek, 16 sierpnia 2016

Ostatnio dopisało mi szczęście :).

Długo już nic nie wygrałam w blogowych zabawach aż tu normalnie deszcz szczęśliwych losowań :).

30.06. wygrałam książkę u Wioli Sadowskiej.


16.07. wygrałam rozdanie u Czarnej damy w jej comiesięcznym losowaniu.
Wylosowani dostają, to co sobie wybrali :).


Mi się strasznie spodobała kwiatowa makatka i zobaczcie jaka jest cudna. Już wisi na oknie w sypialni :).
Do tego Lidka dba też o moje podniebienie i piękną twarz :).

Zwróćcie uwagę na te piękne kwiaty i ich "zawijaski" :).



22.07. wygrałam kolejną książkę u martuchy180.


24.07. wygrałam candy u Jolanty Kusz.

A w nim dwie twórcze książki i pyszna babeczka ale taka tylko do macania ;).



Do tego Jola podarowała mi serwetki, bransoletkę z ciasteczkiem w cudownym odcieniu błękitu oraz agrafkę z uroczymi maleństwami.


Prawda, że miałam ogromne szczęście :).
Bloger, to chyba wyczuł i przez, to zablokował mi możliwość dodawania blogów do obserwowanych, a co za tym idzie zapisywania się na, niektóre candy ;).

Dziewczyny raz jeszcze dziękuję Wam za super zabawę i wygrane sprawiłyście mi nimi wiele radości :).

niedziela, 14 sierpnia 2016

Ups, wystąpił błąd

I tak od ponad miesiąca !!!

Dziewczyny czy Wam też wyskakuje taki komunikat jak chcecie zaobserwować jakiś blog???

Milion razy usunęłam historię przeglądania i ciasteczka.
Sprawdziłam inne przeglądarki.
Spróbowałam wszystkich możliwych zmian ustawień i dalej nic grr.

Proszę o pomoc :).




piątek, 5 sierpnia 2016

Kartki ... wszędzie widzę kartki ;)

Przyszła pora na kolejną pracę do wyzwania u Ewci (hubka38). Tym razem temat jest bardzo na czasie, bo wakacyjny :).


Zrobiłam morską kartkę na urodziny dla mojej siostrzenicy.


Mam nadzieję, że jej się spodoba, bo 5-latka na pewno wyrazi swoją szczerą opinię ;).

Żabka jest pokolorowanym stempelkiem. A gazę pofarbowałam zwykłymi farbkami akwarelowymi.


Dawno już nie było u mnie żadnego książkowego wpisu co nie znaczy, że nie czytam :).

Przedwczoraj skończyłam "Czarne wzgórza" Nory Roberts.


W malowniczej Dakocie Południowej, pośród gór i dzikich zwierząt, rozgrywa się akcja tej pięknej powieści. Wychowana na farmie Lil poznaje Coopa, nowojorskiego chłopca, będącego na wakacjach. Nigdy nie zapomną pierwszego uczucia, lecz gdy spotkają się po latach, będą już innymi ludźmi. 
Lil, obrończyni zwierząt, prowadzi rezerwat. Coop, detektyw, wraca na farmę dziadków, by zacząć nowe życie. Oboje nie zamierzają ulegać dawnym sentymentom. Tymczasem w rezerwacie zaczynają dziać się dziwne rzeczy: po serii niewyjaśnionych zabójstw ktoś zaczyna prześladować Lil...

Nora Roberts jest mistrzynią opisywania relacji damsko-męskich potrafi stworzyć niepowtarzalny klimat i te emocje ...
Bardzo lubię tą pisarkę jak i jej książki. Ta jest pełna przygód i miłości. Pojawia się też wątek kryminalny.
I choć można się domyślić wielu rzeczy, to i tak książkę czyta się z wielką przyjemnością i ciekawością :).

Z tej powieści trafiło też kilka zdań do mojego zeszytu z cytatami z przeczytanych książek :).

"Jeśli próbujesz robić głupca z kogoś, kto zadaje ci pytanie, sam jesteś głupcem"

"Miłość jest wartością.Proste. Trudne natomiast bywa jej pielęgnowanie".

"Życie składa się z cykli zdarzeń pomyślnych i niepomyślnych".

"Przyjaciele świadczą o człowieku, dzięki nim można mieć o nim pewne wyobrażenie".

"Kupno tego, czego potrzebujesz, to efekt ciężkiej pracy. A kupno tego, czego nie potrzebujesz, to nagroda za ciężką pracę".

Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.

czwartek, 28 lipca 2016

Jestem wśród piętnastki :)

Jakiś czas temu zgłosiłam się do zrecenzowania gazetki "Igłą Malowane" i udało mi się znaleźć wśród szczęśliwej piętnastki :).
Jest, to moja pierwsza recenzja tego typu. 

To może od początku ... 

Po otwarciu koperty spotkało mnie małe rozczarowanie ponieważ gazetka była pogięta. Nie wiem jak są numery pakowane jak ktoś za nie płaci ale jakbym dostała takie coś, to byłabym zirytowana.

Po otwarciu gazetki znalazłam gratisy w formie plastikowej lupki, która super powiększa. Jak znalazł będzie dla mojej mamy :). Była też reklamówka. Inne dziewczyny dostały kanwy ... Ja widocznie nie zasłużyłam hihi. Ale i tak jestem zadowolona, bo to zawsze miły gest :).


Teraz przejdę już do gazetki.

Wiadomo pierwsze co widzę, to jest, to okładka. W tym przypadku jak dla mnie trochę mdła, mamy lato więc oczekiwałabym trochę kolorów. Choćby bukiet z mojej reklamówki :).


Spodobało mi się, że na pierwszy rzut mamy przekrój tego co będzie w gazetce.


Fajny jest też pomysł z umieszczaniem w kolejnych numerach obrazków do kompletu. Tak jest w przypadku rumianków.


Widzę na blogach czy forach, że dziewczyny haftuję te kwiatki ale mi w nich czegoś brakuje ... Może paru konturów ...
Ale wiadomo ile ludzi tyle różnych gust. Najważniejsze, że kwiatki mają swoich fanów ;).

Za, to spodobał mi się ten obrazek z możliwością wyszycia go w całości lub z użyciem haftu wstążkowego.


Choć z muzyką nie mam nic wspólnego czymś mnie ujął :).

Fajne są też słoneczniki. A już w ogóle spodobała mi się możliwość dokupienia wzorków i posiadania super poduszkowego kompletu :).



Oczywiście w gazetce znalazł się też haft bardzo na czasie czyli Papież Franciszek w Krakowie z okazji ŚDM.


Jak wiadomo z haftowanymi twarzami różnie bywa. Tutaj widać, że jest bardzo dobrze opracowana.

Na koniec zostawiłam dwie "słodkości" tego numeru :).

Słodki słonik w formie metryczki.


Oraz moje ulubienice tego numeru babeczki ;).


Mam tylko jedno ale dotyczące rozmieszczenia schematu. Spokojnie zmieściłyby się po dwie babeczki w rzędzie. Nie widzę potrzeby rozdzielania tak małych wzorków.

Oczywiście w gazetce są też inne wzorki ale przedstawiłam te, na których temat miałam coś do powiedzenia :).

Jak był początek, to musi być też koniec.

Na końcu gazetki jest kilka propozycji haftów, które możemy sobie zakupić.


Moją uwagę zwróciły te trzy ...




Dodam jeszcze, że schematy do haftów są wydrukowane w dobrej rozdzielczości przy, której na pewno nie będzie trzeba wysilać mocno oczu. Wszystkie są oczywiście w kolorze. Chyba, że obrazek jest czarno-biały ;).

Podsumowując gazetka zawiera wzorki o różnej tematyce i wielkości. Także każdy znajdzie coś dla siebie.
Do tego są bardzo czytelne schematy, a jak wiadomo jest, to dla nas ważne.
Do schematów podane są numeracje z wykorzystaniem różnych mulin np. Ariadna czy DMC.
Cena też jest przystępna, bo za dwumiesięcznik zapłacimy tylko 9,70.

Dziękuję bardzo za możliwość wypowiedzenia się na temat "Igłą Malowane" i polecam się na przyszłość :).

piątek, 22 lipca 2016

Nasze polskie "dobra" :)

I niech mi ktoś powie, że Polska nie jest piękna albo nie mamy się czym chwalić ...

Niedaleko mnie jadąc pewną drogą z miejsca A do miejsca B cały czas po naszej prawej czy lewej mamy lasy. A Ci co jeżdżą na rowerach wiedzą, że ten las ukrywa piękne stawy i dróżki.

Ja dzisiaj chcę Wam je trochę przedstawić za pomocą zdjęć panoramicznych.




Takie wycieczki rowerowe, to sama przyjemność :).

A przy okazji można spotkać piękne i eleganckie łabędzie :).



Pierwszy raz też udało mi się bardzo blisko podejść do naszej polskiej dumy ... Pięknego i poruszającego się z gracją bociana :).


Mam też zdjęcie jak leci ale wykorzystam je do kolejnego wyzwania Czarnej Damy :).

A jak już jestem przy Lidce, to wygrałam u niej majowe wyzwanie fotograficzne. Zdjęcie, które ją urzekło ...


Z tej okazji dostałam od niej upominek ;).

Pierwsze co przykuło moją uwagę, to były pająki.


Przyznam się, że tak długo się im przyglądałam (co by jaki nie ożył i mnie nie wystraszył hihi), że dopiero po chwili zauważyłam, że w ramce znajduje się moje zdjęcie ;).

Do kompletu dostałam pyszną czekoladę w "ubranku", a jakże z pająkiem ;).


Obie z Lidką nie lubimy pająków ale jakoś przetrwałyśmy ich oblężenie hihi.


Lidka raz jeszcze dziękuję Ci za super niespodziankę z dreszczykiem ;).

Kobietki jeśli chodzi o moje zdjęcia, to jesteście niezawodne :). Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, które dają mi dużego kopa, do jeszcze większej przyjemności z fotografowania :).

czwartek, 14 lipca 2016

Co tym razem upolowałam ... ;)

Co tym razem upolowałam ... i bynajmniej nie latam po mieście z dzidą i nie poluję na zwierzynę żeby było co na obiad zjeść ;).
Za, to bardzo chętnie chodzę z aparatem i, to nim próbuję "upolować" rzeczy, chwile, które akurat zwrócą moją uwagę ...

Dzięki zabawie u Czarnej Damy i fotograficznej interpretacji wierszy znowu mogłam się trochę "pobawić" :).


"Czerwiec" - Domeradzki W.

 Czerwiec sady owocami
 okrasił najwcześniej,
 czerwienieją w środku czerwca
 słodziutkie czereśnie.
 Jeszcze swoich drzwi za nami
 nie zamknęła szkoła
 a już las się niecierpliwi,
 do siebie nas woła.
 Czekaj lesie, wytrzymaj jeszcze
 czerwiec w mig przeleci
 i po twoim mchu zielonym
 będą biegać dzieci!
 Jeszcze tydzień, jeszcze drugi -
 skończy się nauka
 i w zielonych wrotach lata
 kukułka zakuka.

A poniżej już moja interpretacja ...

 "Czerwiec sady owocami
 okrasił najwcześniej ..."


Zdjęcie zrobione w bardzo słoneczny dzień ( widać nawet "promienie" słońca ;)) na działce u rodziców. Jabłoń i czereśnia.

 "... czerwienieją w środku czerwca
 słodziutkie czereśnie..."


Przy robieniu tego zdjęcia miałam super zabawę z mamą ...
Niestety owoce na czereśni rodziców nie dotrwały do moich zdjęć i mama wymyśliła, że kupimy je i po prostu popowieszamy na drzewie hihi. Jak się przyjrzeć, to widać jak sobie wiszą na ogonkach ;).
I nie dość, że czereśnie przewieszałyśmy po różnych gałęziach, to wylądowały nawet na jabłoni i tam też miały sesję. A potem trafiły do naszych brzuszków - były pyszne :).

"... las się niecierpliwi,
 do siebie nas woła ..."


Mnie i Pieronka często las do siebie woła, a to żebyśmy na rowerach sobie pojeździli fajnie w cieniu, a to na grzybki czy jagody :).
Niestety w tym roku byliśmy tylko raz... Fakt jagód była masa choć malutkie (na zdjęciu wyszły takie dorodne jak borówki hihi) ale niestety kleszczy jeszcze więcej. Pieronek do domu przyniósł aż 4 :(.
Stwierdziliśmy, że ryzyko zakażenia boreliozą nie jest tego warte. Mam nadzieję, że w tym roku będzie mroźniejsza zima i wytępi te maleńkie szkodniki ...

 "... Czekaj lesie, wytrzymaj jeszcze
 czerwiec w mig przeleci ..."


Jeżdżąc na rowerach moją ulubioną trasą w pewnym momencie dojeżdżamy do torów, gdzie musimy przenosić rowery i tak mi się jakoś skojarzyło, że na pociągi musimy czekać. Nieraz z bardzo dużą cierpliwością, a potem pociąg raz dwa przejedzie swoją trasę i jesteśmy na miejscu :).
Wiem, wiem z tym raz, dwa zaszalałam ;).
Efekt zdjęcia uzyskałam dzięki mojemu małemu, cyfrowemu aparatowi. Ma takie fajne funkcje :).

"... będą biegać dzieci! ..."


Super się oglądało jak w upalny dzień pozwolono konikom pobiegać i się ochłodzić w wodzie :).

 "... i w zielonych wrotach lata ..."


Na, to zdjęcie miałam od razu pomysł.
Panoramiczne ujęcie ścieżek rowerowych, które dzięki wysokim drzewom wyglądają jak wrota do lasu, a że mamy lato ;).

Zrobiłam kilka panoram naszej trasy rowerowej ale je pokażę w następnym poście :).

Jak zawsze robienie tych zdjęć sprawiło mi niesamowicie wiele radości. I tylko czekam na lipcowy wiersz i moje wędrówki z aparatem.

Dziewczyny dziękuję za tyle przemiłych słów na temat moich kartek. Cieszę się, że i Wam się spodobały :).
Czy u Was też tak dzisiaj cały dzień leje i leje ...?
A ja dodatkowo nabawiłam się jeszcze anginy ropnej i mam antybiotyk na 10 dni ...