Po średnio udanych kartkach wielkanocnych pomyślałam, że chyba lepiej mi idzie kartkowanie jak mam jakieś warunki do spełnienia. Czyli jak biorę udział w jakimś wyzwaniu.
Tylko wedle mojego postanowienia miałam się nie zapisywać na żadne zabawy, a wszystkie praktycznie zaczęły się już od stycznia ...
I wtedy Ewcia (hubka38) zamieściła na swoim blogu pomysł na kolejną zabawę. Normalnie spadła mi z nieba :).
Pierwsze wyzwanie wygląda tak:
Zabawę u Ewy chcę wykorzystać na robienie karteczek urodzinowych i tak tacie dostała się kartka z kropkami i kratkami :).
U mnie jak zawsze "na bogato" ale już chyba inaczej nie będzie hihi.
I rzeczywiście jak miałam wytyczne, to od razu lepiej kartkę mi się robiło :).
Dalej próbuję też swoich sił w decoupage i tym razem przemalowałam pojemniki na serwetki i podkładki.
Chciałam spróbować spękań.
Oczywiście nie obyło się bez zmywania spękań i farby, bo nie podobał mi się efekt ...
Dałam za mało emalii do spękań przez co praktycznie nie było ich widać. Do tego zamiast pędzla użyłam gąbeczki do nakładania farby ... Ech ... okropnie wyszło ...
W drugiej wersji użyłam już pędzla do farby i malowałam nim w jednym kierunku. I choć są niedociągnięcia w miejscach, gdzie kończyłam lub zaczynałam malować, to ten efekt już zaakceptowałam ...
Mam Wam jeszcze do pokazania podkładki i metamorfozę pudełka po kubkach ale, to już w innych postach. A na dniach będę malować plastikowe doniczki :).
Dziewczyny dziękuję Wam za wszystkie przemiłe komentarze na temat moich zdjęć. Robienie ich sprawia mi ogromną frajdę :).
Kitkowi przekażę, że blogerki też uważają, że jest śliczna :).












