Jeszcze jutro i mamy koniec maja więc przyszła pora na pokazanie prac jakie zrobiłam do wzywań, w których biorę udział.
Najpierw pokażę babeczkę z zabawy SAL-wej u Sylwii. U niektórych blogowych koleżanek była już ona na początku maja. Takie mają tempo :).
Jak zawsze kolorki dobrałam po swojemu :).
Następna babeczka będzie bardzo smakowita, bo truskawkowa :).
Kolejnym wyzwaniem hafciarskim, w którym biorę udział jest zabawa u Hanulka.
Tym razem miałyśmy wykonać coś dziewczęcego. Dostałyśmy pełną dowolność interpretacji tematu byle było, to coś dla dziewczynki albo do dekoracji jej pokoju.
Temat bardzo mi spasował ponieważ w maju szłam na komunię do mojej siostrzenicy i do prezentu dołączyłam jej jedną z moich ulubionych książek "Anię z Zielonego Wzgórza". A wiadomo jak książka, to musi być też ... zakładka :). Tym bardziej, że D. już jakiś czas temu prosiła mnie o zakładkę w pieski.
Dziewczyny co miesiąc podają nam wytyczne co do kartek. Tym razem temat podawała rudlis i były, to anioły.
Anioły uwielbiam pod każdą postacią więc od razu kombinowałam w głowie nad kartką :).
U mnie jak zawsze skromnie w dodatki ale tym razem nawet z nimi nie kombinowałam, bo podoba mi się tak jak jest.
Szkoda tylko, że nie widać jak czerwony błyszczy na papierze w paski.
Lubię takie zabawy, bo nawet jak dopadnie człowieka leń, to musi się zmobilizować :).
Wczoraj wykosili nam pod balkonem trawę i mamy pełno ptaszków wyjadających glizdy z ziemi. Długo się nie zastanawiając wzięłam aparat do ręki i popstrykałam parę fotek :).
Ta mi się najbardziej podoba, bo nie wiedziałam, że glizdy mogą też być z foli ;).
A teraz idę wcinać kolację, bo upiekłam pierwszy raz bułeczki z żółtym serem w środku i muszę sprawdzić czy są dobre :).
Dziękuję kobietki za wszystkie komentarze i muszę teraz nadrobić zaległości u Was, bo ostatnie dni jakoś szybko mi przemknęły ...





