A co takiego się da ... Ano mieć w jednym poście Wielkanoc i Boże Narodzenie :).
Wielkanoc ...
Gdy na blogu Wreduli zobaczyłam jej śliczną palemkę, to i ja zapragnęłam taką mieć. Raz dwa poszukałam sobie odpowiedniego kursu od Danieli. Na drugi dzień poleciałam do sklepu kupić potrzebne materiały :).
Poleżały tydzień w szafie aż przywieźliśmy z Pieronkiem odpowiednie suszki i spróbowałam.
Zrobiłam aż ;) dwie sztuki :). Pierwszą dla rodziców, która zajęła mi godzinę, przy drugiej poszło mi już sprawniej. Kwiatki i trawkę miałam uszykowane dzień wcześniej.
Są identyczne hihi. Pierwsza jest robiona wieczorem stąd zdjęcie z lampą ale innego nie mam, bo rano zawiozłam ją już do mamy.
Muszę się przyznać, że jestem zadowolona z moich palemek i oczywiście miałam najładniejszą w całym kościele hihi.
A dzięki moim palemkom mogę sobie skreślić kolejny punkt z mojej listy wyzwaniowej na 2015 rok :).
Tym razem nr 7 :).
Jeśli chodzi o Wielkanoc, to powiesiłam dzisiaj ozdoby w oknach i na drzwiach oraz "ubrałam" drzewko wielkanocne :).
Jutro strojenie mieszkania.
Aaa i upiekłam kruche ciasteczka z migdałami i kokosem :).
I w tym świątecznym nastroju przeskakujemy do Bożego Narodzenia :).
W tym miesiącu praktycznie na ostatnią chwilę zrobiłam kolejną karteczkę na całoroczne kartkowanie z rudlis i Inką.
Tym razem w kartce mieliśmy wykorzystać papier kraft i sznurek.
Jak tylko się dowiedziałam o jaki papier chodzi :), to od razu miałam zarys pomysłu na kartkę ale z wykonaniem zeszło mi aż do wczoraj ...
Oto moja propozycja :).
Oczywiście jak zawsze ilość "składników" jest powalająca :). Ja na prawdę staram się użyć więcej przydasi ale zawsze jest mi jakoś "za dużo" hihi.
Może będzie wyzwanie użyć np. minimum 20 elementów hihi. Ciekawe co wtedy wykombinuję :).
Powiem Wam w sekrecie, że jestem zadowolona z tej karteczki i mam na prawdę dużą przyjemność robienia jednej co miesiąc :).
Do Anek73: Hmm, a skąd Ty wzięłaś literkę L jak masz A i M ;). Może mama ma L :).
Do Kasmatki: A ja nie pamiętam czy robiłam coś haftem płaskim hihi. Wydaje mi się, że chyba na ZTP w podstawówce ale nie jestem pewna.
Kasiu super pomysł z wyszyciem i powieszeniem muffinki w formie obrazku na ścianie. I powiem Ci, że mam gdzieś super schemat, który by Ci się na pewno spodobał ale muszę go poszukać :).
Do pieguchy: Oj tak po fartuchach widać, że są potrzebne :). Mmm, to same pyszne ciasta pieczecie. Ja bardzo lubię drożdżowe ale z budyniem :).
Do agawu: No pewnie, że podzielę się wzorem ale też muszę go poszukać hihi. I dobrze, że chcesz A, bo mam tylko te dwie literki co je wyhaftowałam hihi.
Do Anielique: Wiesz kuchnia, to moje królestwo, to je sobie będę ozdabiać do woli hihi :).
Do Jaglana: Kochana moja babeczka jest żywsza, bo ja sobie sama kolorki dobieram :).
Do violka: Będę dbać o literki na fartuchu, a jak będą brzydkie, to wyszyję sobie nowe :).
Cieszę się ogromnie, że spodobała Wam się moja babeczka i literki. Fajnie jest jak ktoś Cię pochwali i to tak sam z siebie ;).






