niedziela, 20 listopada 2011

Gdy emocje opadną ...

Dzisiaj poopowiadam Wam o kolejnej książce, która wzbudziła we mnie wiele kontrowersji. Po przeczytaniu jej uznałam ją za głupią w treści jednak z czasem znalazłam w niej i dobre strony.

Mam nadzieję, że zainteresuje Was i spodoba się Wam moja recenzja :).

Mowa jest o "Intymne sekrety dziewcząt" Kathy Lette.

Kultowa, bardzo zabawna powieść, której bohaterkami jest siedem młodych Australijek. Podczas spotkań, z humorem, nie szczędząc intymnych szczegółów, dyskutują o uczuciach, seksie, orgazmach i facetach. Ich najważniejszy problem to zdobycie odpowiedniego partnera, mężczyźni bowiem albo okazuję się gejami, albo są żonaci i zwodzą je, obiecując rozwód, do którego nigdy nie dochodzi. Muszą też wybierać między karierą, wolnym i nieskrępowanym życiem a założeniem rodziny.

Co tu mówić tytuł książki fajny, okładka też, opis z tyłu też zaciekawia. Można by nawet pomyśleć, że książka ta będzie pewnego rodzaju poradnikiem, a tu psikus.

Czytając tą książkę zapisywałam sobie na kartce różne spostrzeżenia dotyczące nas kobiet i tak dowiedziałam się:
- że po całodziennych przygotowaniach do wizyty mężczyzny, który ostatecznie nie przyszedł co robi kobieta? Upija się i bełkocząc robi mu jakieś wymówki w środku nocy ...
- że kobiety są na tyle naiwne, że śpiąc z całą drużyną sportową (gdzie popadnie) pomagają im w wygrywaniu meczów !!!
Najlepsze było gdy chwaliła się owa kobieta jakieś babce, że jeden to ją nawet szanuje, bo podkłada pod nią swoją kurtkę ...
- o młodych dziewczynach, które uciekają z domu i oddają się za kawałek materiału bo chciały ładnie wyglądać. A mieszkają w opuszczonych barakach razem z karaluchami i bez dachu nad głową ...
- o kobietach, które wierzą, że ich faceci zostawią swoje żony dla nich ...
Oj mogłabym wymieniać dalej.

A jakie jest pierwsze zdanie opisu książki "Kultowa, bardzo zabawna powieść (...)"

Trochę się zezłościłam bo spodziewałam się czegoś innego jednak książka ta nie mówi tylko o tym jakie z kobiet są idiotki (przepraszam za wyrażenie ale taka była moja pierwsza myśl po przeczytaniu każdego rozdziału). Mówi też o:
- nieumiejętności porozumiewania się między dziećmi, a rodzicami,
- tym jak łatwo jest manipulować kobietami, które w efekcie zapominają o swojej godności,
- naszym poglądzie na mężczyzn. Widzimy w nich to co chcemy zobaczyć, a nie to jacy są na prawdę,
- tym, jak bardzo pragniemy być kochane, że nie widzimy jaka prawda jest wokół nas.

I tak sobie myślę, że w trakcie czytania złościmy się na te kobiety, "bo gdzie one mają rozum" i książka nam się nie podoba. Jednak, gdy emocje opadną zdajemy sobie sprawę, że przecież wiele jest takich osób wokół nas i tak sobie myślę, że może autorka chciała właśnie poprzez "tak drastyczne środki" zwrócić naszą uwagę na te problemy, a może i skłonić nas do jakiejkolwiek pomocy, porady ...

Tradycyjnie już mam kolejny cytat do mojego zeszytu. Niestety tym razem tylko jeden.

"Jeśli nie masz o co walczyć (...) równie dobrze możesz nie żyć".

I co zaciekawiła Was ta książka na tyle żeby ją przeczytać?
Jakby co mam ją i chętnie wymienię się na inną :).

Do Anelagdam: Madziu Twojego kotka już zaczęłam kiedyś wyszywać ale póki co czeka na swoją kolej. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za niego :).

Do Etoile: kurcze to u mnie chyba są jakieś felerne te sklepy, bo w B. są tylko książki za 20 zł, a w R. nie widziałam ich wcale ...

poniedziałek, 14 listopada 2011

Dyndające domki :)

U mnie trochę z opóźnieniem pokazuję niespodzianki z breloczkowej wymianki.

Zabawę zorganizowała Cyber Julka.
Głównym punktem był domkowy schemat zaprojektowany przez Cyber Julkę. Miałyśmy z niego zrobić zawieszkę dla wylosowanej osoby.

Ja niespodziankę dostałam od Eli107.


Dostałam cudną zawieszkę domkową :).


Oraz masę przydasi papierowych i pudełeczko domkowe z koralikami.


Elu jeszcze raz dziękuję za super niespodziankę :).

Ja swój prezent zrobiłam dla Asi305.


Przygotowałam zawieszkę domkową ozdobioną koralikami.


Oraz zakładkę i słoiczek "po mojemu" czyli obklejony serwetką :).


Asi prezent się spodobał więc spełnił swoją funkcję :).

Cyber Julce dziękuję za zorganizowanie zabawy :).

W ostatnich dniach dotarły do mnie moje kolejne wygrane w candy :).

25 października wygrałam candy u Darias.


Dostałam wzór tygrysa do wyhaftowania na malowanej kanwie. Trzy cudne świeczki oraz herbatki i słodkości, które się nie załapały do zdjęcia :).

27 października wygrałam candy u BlueEyedGirl.


Dostałam super zakładki marchewkę i króliczka. Delikatne kolczyki, koraliki, kartkę i kawę.

Dziewczyny jeszcze raz dziękuję Wam za super prezenty :).

Cieszę się dziewczyny, że tak Wam przypadły do gustu "moje" wzorki wybrane dla Was. Mam ich bardzo, bardzo dużo więc spodziewajcie się za jakiś czas następnej porcji :).

środa, 9 listopada 2011

Dziewczyny rozdają

Zapisy do 06.12.
Zapisy do 30.11.

Zapisy do 27.11.
Zapisy do 19.11.

Losowanie 16.11.

Losowanie 16.11.

Losowanie 14.11.


Zapisy do 30.11.

Zapisy do 15.11.

Zapisy do 10.11.

Losowanie 11.11.

sobota, 5 listopada 2011

Kuchenne Merry Christmas

W tym roku postanowiłam wyhaftować na święta też coś dla siebie. I nie jakiś tam mały obrazeczek tylko coś większego (zatęskniłam już za tym).

Padło na ten obrazek. W sumie jak tylko go zobaczyłam to znałam jego przeznaczenie hihi. Będzie wisiał w kuchni na oknie.


Zaczęłam go haftować tydzień temu i niestety początki nie były za łatwe. Po wyszyciu jednego koloru okazało się, że przesunęłam się z krzyżykami o cały kwadrat (10x10).
Musiałam wypruć wszystko oprócz około 30 krzyżyków ależ byłam zła grrr.

Złość mi jednak szybko przeszła i szybko zabrałam się do ponownego haftowania. Po tygodniu mam tyle.


Trzy literki mam już skończone. Zostały mi jeszcze dwie i pierniczek ale to już na przyszły tydzień, bo przez weekend muszę dopracować pewne niespodzianki.

Wczoraj korzystając z pięknej pogody poszliśmy na spacer do lasu, gdzie porobiłam kilka fotek.


Moje ulubione, które nazwałam "Zakochani".


Mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie ale ostatnio znów mi się poszczęściło w candy :). Część niespodzianek już do mnie dotarła :).

21 października wygrałam candy u Millu.


Wygrałam super czapeczkę i jeszcze ten kwiatuszek :).

24 października wygrałam candy u Rhodiany.


Dostałam cudny komplet biżuterii w moich ulubionych brązach :). Do tego karteczkę, mały przydaś, szkiełka i chusteczki. Oczywiście coś do picia i słodkości, które już się nie załapały na zdjęcie :).

25 października wygrałam candy u Kajki.


Dostałam cudną deseczkę, którą jestem oczarowana i śliczną butelkę :). Na żywo te przedmioty są jeszcze piękniejsze :).

Kolejna wygrana, to już istny łut szczęścia. U Etoile wygrałam niespodziankę za 100 komentarz i to jeszcze pisany w nocy przez północą.


Dostałam prześliczny komplet biżuterii :).

Dziewczyny jeszcze raz dziękuję Wam za zorganizowanie zabaw u siebie i szczęście dla mnie w losowaniach. Nagrodami jestem oczarowana i zachwycona :).

Do Mazmika: Moniu pewnie, że Tosia możesz też haftować kotki z zawieszki będzie mi bardzo miło. Masz wzór czy Ci podesłać?

Do Morsia: cieszę się, że zasmakowało Ci moje ciasto. Ono u mnie tez bardzo szybko znika :). Kotki jak najbardziej możesz haftować mogę Ci nawet podesłać wzór :).

Przypominam o mojej wymiance "Książka za książkę".

czwartek, 3 listopada 2011

Akcja "Książka za książkę"

Dzieła Madame wpadła na świetny pomysł z wymianą książek, które chętnie zamienimy na inne jeszcze nie czytane :).


Jeśli będziesz mieć ochotę, na którąś z moich książek to śmiało pisz w komentarzu lub na e-maila. A chętnie się z Tobą wymienię na inną książkę.

Do zaoferowania mam 16 książek Dean'a Koontz'a.

Dużo ... ano dużo ,bo jest to mój ulubiony pisarz i ukochane książki ale życie lubi płatać nam różne figle. Z drugiej strony ja powiększę swoją biblioteczkę o coś nowego, a książki trafią do kogoś kto je chętnie przeczyta :).

"Drzwi do grudnia" - rezerwacja.

"Ziarno demona" - jest "książką" zrobioną przeze mnie czyli wydrukowaną z komputera. Chętnie komuś ją dołożę do przesyłki.

Chętnie wymienię się też tymi książkami.

Okładka troszeczkę zniszczona.


Wszystkie książki są w stanie bardzo dobrym. "Złe miejsce" i "Grom" Koontz'a są starszymi wydaniami ale nie zniszczonymi.
Nie wiem jak Wy ale ja "aby pamiętać" podpisuję wszystkie książki datą, kiedy do mnie trafiły i swoim imieniem i nazwiskiem. Na pierwszej stronie w górnym rogu.
W paru książkach są też dedykacje.

Mam nadzieję, że to Was nie zniechęci do wymianek ze mną. Z wielką ciekawością czekam na Wasze propozycje wymiany :).

Będę wdzięczna jeśli podzielicie się moim banerkiem na Waszych blogach.

niedziela, 30 października 2011

Nie tylko na dworze :)

Nie tylko na dworze jest jesiennie. Za sprawą wymianki jesiennej zorganizowanej przez Uroczysko Luny mam też cząstkę jesieni w domu :).

A wszystko dzięki Moja Brzydactwa, która przygotowywała dla mnie prezent, a ja dla niej :).

Po otworzeniu paczki najpierw moim oczom ukazał się cudny obrazek. Ma dziewczyna talent.


Całość niespodzianki wyglądała tak.


Zobaczcie co pomieściło serduszko :).


Cudną serwetkę w kształcie liścia.


Jesienną biżuterię kolczyki i broszkę. Cudeńka :).


Oraz przydasie i kolejną broszkę z hafcikiem w środku. Urocza :).

Z niespodzianki jestem bardzo zadowolona. Jeszcze raz dziękuję Ci Rozalko za trud przygotowań :).

Ja natomiast miałam trochę ułatwione zadanie, bo Rozalia napisała, że chciałaby coś z kotami.

Całość niespodzianki wyglądała tak.


Z ręcznie robionych rzeczy przygotowałam zawieszkę kotki w kolorach jesieni, kotka do samodzielnego wykorzystania, jesienną zakładkę oraz biscornu z listkami.

Dostałam informację, że niespodzianka się spodobała co mnie bardzo cieszy.

Organizatorce dziękuję oczywiście za super zabawę :).

Zobaczcie jakie cudeńko znalazłam (gdzieś w sieci).


Cieszę się, że tak Wam się spodobał zajączek "w chmurach". Życzę aby każda z Was mogła tak sobie spokojnie poleżeć i pomarzyć :).