sobota, 30 maja 2020

Pół na pół

W końcu mi się udało ... i przeczytałam książkę, która spełni wszystkie wytyczne w zabawie u Czarnej Damy.
No chyba, że zaś coś pokręciłam :).


Literki na maj, to MŚP.


M - Monika
Ś - Ślad...
P - pociąg


Czytając książki zaznaczam sobie ciekawe myśli i wpisuję do specjalnego zeszytu. Tym razem myślałam, że będę musiała przepisać pół książki :).

Nie będę tutaj wypisywać wszystkich ale podzielę się z Wami dwoma cytatami dotyczącymi pasji czyli coś co ma każda z nas :).

"Pasja jest miłością. Osoba, która oddaje się swojej pasji, ma syndrom zakochanego. Jest szczęśliwa, nie czuje zmęczenia, może wykonywać pewne czynności dłużej niż inni, ponieważ to, co robi, sprawia jej przyjemność. Pasje to także nasze misje. To jest to, co daje nam radość, sprawia, że życie nabiera dla nas innego wymiaru. Człowiek opowiadający o swojej pasji promieniuje radością, rozsiewa ją dookoła, czasami...- wręcz zaraża".

"Pasja to miłość. Wiadomo, że miłość to chęć dzielenia się tym, co mamy najlepszego, z drugim człowiekiem. Kiedy żyjesz z pasją, czujesz, że życie ma sens i chcesz dzielić się tą miłością, a kiedy czymś się dzielisz, jest ciebie więcej."

Książkę zgłaszam też do wyzwania u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2804
3. "Esesman i Żydówka" Justyna Wydra/ 278/1134/2526
4. "Ostatnia Arystokratka" Evzen Bocek/251/1385/2275
5. "Ślad przeznaczenia" Agnieszka Monika Polak/300/1685/1975

Skąd tytuł wpisu "pół na pół"? 
Bo to była część zabawy, z której jestem zadowolona.
I choć kolejna zabawa blogowa jest super, to nie jestem przekonana do tego co zrobiłam...

Hubka38 dostarcza nam co miesiąc temat na zrobienie zakładki do książki.


Ewcia pozwoliła nam w tym miesiącu przy pokazywaniu zakładek skorzystać ze zdjęć książek z internetu.
Skorzystałam, bo nie mam tych, z których wybrałam cytaty, a biblioteki zamknięte.


Poznajcie Forresta Gumpa, sympatycznego i zaskakująco łebskiego bohatera tej nadzwyczajnej odysei komicznej. Forrest najpierw - dość przypadkowo - zostaje gwiazdą drużyny futbolowej Uniwersytetu Alabama, później jedzie do Wietnamu, gdzie staje się bohaterem wojennym, robi też karierę jako światowej klasy pingpongista i zapaśnik i oraz potentat handlowy... W samym środku swoich przygód porównuje wojenne blizny z Lyndonem Johnsonem, odkrywa prawdę o Richardzie Nixonie i przeżywa wzloty i upadki, pozostając wiernym swej jedynej i prawdziwej miłości - Jenny. Jednocześnie przez całe swoje życie z dziecięcą mądrością i nieustannym zdziwieniem nie przestaje się przyglądać otaczającym go ludziom.

W powieści obserwujemy nadzwyczajną podróż Forresta przez trzy dekady kulturowego krajobrazu Ameryki. Forrest Gump ma do opowiedzenia cholernie dobrą historię - by w nią uwierzyć, trzeba ją po prostu przeczytać...

I moja zakładka


Drugą książkę wybrałam ponieważ spodobał mi się cytat.
A nie, że jest znana. Sama też jej nie czytałam hihi :).


Wzruszająca opowieść o miłości, zdradzie i o tym jak łatwo przegapić szansę na szczęście. Oraz o tym, jak można to szczęście odnaleźć.

Dwie pary małżeńskie i dwie niespełnione kobiety, które postanawiają zmienić swoje życie. Spokojna, poukładana Isabell odchodzi od niewiernego męża; nieco zwariowana, nieprzewidywalna April, matka małego Sama, także opuszcza dom. Dziwny, tragiczny los połączy te kobiety na zawsze.

Powieść hipnotyzuje od pierwszej strony. Pełna emocji, niejednoznaczna historia rozpoczyna się od tragedii, ale szybko wykracza poza nią, przechodząc do najważniejszych pytań: Jak odnaleźć odkupienie w obliczu straty? Jak otworzyć serce na nowe uczucie?

I moja nieszczęsna zakładka... 


Jak jeszcze tą czekoladową jestem w stanie przeboleć, to na tą patrzeć nie mogę hihi... Miałam na nią jakiś plan, a wyszło...
No ale zrobiłam, to pokazuję :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

środa, 27 maja 2020

Tak, to jest, gdy...

Zaszalałam w tym miesiącu i, to nie ilością prac... A wręcz odwrotnie...
Mam 5 dni do końca miesiąca, gdzie muszę zrobić trzy wpisy i... mam mało co zrobione...
W sumie, to mam 4 dni, bo w jeden dzień będę poza domem... Ale dam radę :).

W tamtym miesiącu wszystko fajnie mi poszło i chyba za bardzo spoczęłam na laurach :).

Na szczęście dzisiaj będzie jeden z trzech :).

Już na początku miesiąca wyhaftowałam trzy małe obrazki ale dopiero dzisiaj oprawiłam dwa z nich.

Na początek bliźniaki :).




Mają różne zawieszki, bo w jednym wyszła tasiemka. Nie chciałam pruć więc zrobiłam zawieszkę z muliny i w tej wersji też mi się podoba :).

Zawieszki zgłaszam do zabawy u xgalaktyki.


Trzeci hafcik nie jest wykończony ponieważ będzie wykorzystany do kartki.
Czeka sobie aż spasują do niego jakieś wytyczne w wyzwaniach kartkowych hihi.

W tle cudny urodzinowy króliczek :).



A zajączka wielkanocnego zgłaszam do zabawy u The Primitive Moon.


Wszystkie hafty robiłam resztkami mulin więc zgłaszam je jeszcze do zabawy u Moniki Blezień.


Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem :).
Widzę, że sporo osób odwiedziło park w Pszczynie i wszystkim się podobał :).

sobota, 23 maja 2020

Ogród romantyczny...

Dwa tygodnie temu wybraliśmy się z Pieronkiem na wycieczkę rowerową do Pszczyny, a dokładniej do parku.
Tzn. rowery jechały w aucie ;).

Park Pszczyński zajmuje 156 ha i obecny jego kształt pochodzi z II połowy XIX wieku.

Parkowi nadano cechy ogrodu romantycznego, wykorzystując charakterystyczne i modne wówczas elementy: skupiska drzew i krzewów, rozlewiska rzeczne, łukowe mostki nad kanałami, altany i inne budowle.
Odnajdziemy tu między innymi stajnie książęce, lodownię oraz herbaciarnię i bramę chińską. 

W parku znajduje się też Pokazowa Zagroda Żubrów i Skansen Wsi Pszczyńskiej.

Główną atrakcją parku jest jednak zamek nazywany Muzeum Zamkowym w Pszczynie.

W parku byliśmy już nie raz więc na wycieczce skupiliśmy się na jeździe rowerami ale oczywiście nie mogłam odmówić sobie zdjęć zamku jak i samej roślinności ;).

Także zapraszam do wspólnej przejażdżki :).

Zamek w różnej perspektywie.






Nie mamy żadnego zdjęcia z bliska :).

Niedaleko zamku jest lodziarnia, gdzie są pyszne lody.


Stojąc na jednym z mostków od razu pojawiło się przy nas pełno skrzydlatych...



Tutaj zastanawialiśmy się co autor miał na myśli...


Miejsca, rośliny, które przykuły naszą uwagę :).









Pieronkowi spodobało się niebo ;).


Około 3 km od parku spotkaliśmy takie oto krówki :).



Szalona hihi.


I, to już koniec naszej wycieczki. 
Mam nadzieję, że Wam się również spodobała, bo my byliśmy bardzo zadowoleni :).

Dziękuję za wszystkie komentarze :).

czwartek, 14 maja 2020

Kawy?

Myślę, że wśród nas jest więcej kawoszy niż osób, które nie piją jej wcale. Ja należę do tej drugiej grupy.
Kawę piłam raz w życiu ale za, to bardzo lubię jej zapach :).

I choć w moim porannym kubku zamiast kawy jest zawsze herbata, to nie odmówiłam sobie przyjemności wyszycia haftu, który zaproponowała nam Ania Iwańska.


Autorką wzoru jest Ola.



Haft nie zostanie u nas tylko ... Ale o tym, w którymś z kolejnych postów ;).

Dla nas natomiast wyhaftowałam samą filiżankę :).


Teraz myślę nad tym jak ją oprawić...

Na dniach będzie podany kolejny wzór literkowy. Ciekawa jestem co tym razem przygotuje dla nas Ola :).

Dziękuję za każdy komentarz, który u mnie zostawiacie. Jak wiecie sprawiają nam one wiele radości :).
Dużo zdrówka i uważajcie na siebie :).



Trzy razy :)

W marcu, kwietniu i w maju poszczęściło mi się w zabawach blogowych i trzy razy wygrałam :).

Wszystkie paczki przyszły w przeciągu dwóch dni i oczywiście miały dwudniową kwarantannę zanim je otworzyłam. A kusiły okrutnie :).

Po otwarciu każdej z nich wiedziałam, że było warto być cierpliwym :).

Popatrzcie czym dziewczyny mnie obdarowały :).

W marcu 11 urodziny obchodziła Art Piaskownica
Mi się poszczęściło w losowaniu u Angi :).



W kwietniu wygrałam candy zorganizowane przez Gosię - Stare Pianino.



W maju natomiast poszczęściło mi się u Ani Iwańskiej.

Ania w związku ze swoją zabawą kartkową co miesiąc losuje osobę, która dostanie od niej upominek za spełnienie wszystkich wytycznych na kartce.


Ania przed wysłaniem niespodzianki zapytała się mnie co bym chciała dostać.
Poprosiłam o jednego uszytego tulipana.

Nie mówiąc już o całej reszcie, to wyobraźcie sobie, że tak jak widać dostałam trzy tulipany. Są, to kwiaty Ani. Popsuła jej się maszyna i odstąpiła mi swoje... :).

Aniu masz wielkie serce ale o tym już wiem od dawna :).

Dodatkowo Ania pamiętała, że w maju mam urodziny i dostałam śliczną kartkę :).
Tulipany, to moje ulubione kwiaty :).


Dziewczyny raz jeszcze dziękuję Wam za Wasze podarunki. Z wszystkiego jestem bardzo zadowolona i wszystko wykorzystam. A mam w czym wybierać dzięki Wam :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie.
I standardowo uważajcie na siebie i dużo zdrowia Wam życzę :).

sobota, 9 maja 2020

Wymianka motylkowa :)

Jeszcze przed pandemią Czarna Dama organizowała na swoim blogu wymianki kopertowe. 
W kilku brałam udział i jak zobaczyłam, że w jednej z nich tematem przewodnim mają być motyle, to z chęcią się zapisałam :).


Wiem, zeszło mi trochę z wpisem :).

Według zasad cała koperta powinna być wypełniona/opakowana motylami.

Swoją niespodziankę dostałam od Basi z Świata według Basi.


Moja została wysłana też do Basi ale z bloga Tworzenie z pasją i z zamiłowaniem.



Ręcznie zrobiłam kartkę i zakładkę do książki :).



Lidziu dziękuję Ci za zabawę. 
Czekam na lepsze czasy i powrót Twoich wymianek kopertowych :).

Dzisiaj krótko :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie pozostawiacie i dużo zdrówka :).