Przeglądając Wasze blogi widzę, że niektóre z Was wręcz pochłaniają książki. I trochę Wam zazdroszczę takiego tempa.
Jeśli jednak o mnie chodzi, to nie mogę narzekać połowa lutego, a ja mam już dwie książki za sobą i trzecia w takcie :).
Jak spełnię wymagania obu wyzwań, w których biorę udział, to będę bardzo zadowolona :).
Książka, którą ostatnio przeczytałam, to "Przyzwoitka" Laury Moriarty.
W 1922 r., jeszcze zanim stała się sławną aktorką filmową oraz ikoną swojego pokolenia, piętnastoletnia Louise Brooks wyjeżdża latem z Wichita w stanie Kansas do Nowego Jorku, by pobierać naukę w awangardowej szkole tańca Denishawn. Ku jej wielkiemu niezadowoleniu towarzyszy jej trzydziestosześcioletnia przyzwoitka. Cora Carlisle nie jest ani matką, ani przyjaciółką, a po prostu szacowną sąsiadką, którą rodzice Louise wynajmują przez wzgląd na przyzwoitość.
Tradycyjna i zacna Cora, która udaje się w tę podróż także z powodów prywatnych, nie zdaje sobie sprawy, na co się zdecydowała. Louise, olśniewająco piękna już w tak młodym wieku i paradująca w słynnej krótkiej fryzurze, znana jest z arogancji, nierespektowania konwenansów oraz z żywej inteligencji. Zanim pociąg zatrzyma się na nowojorskim dworcu Grand Central, Cora nabiera obaw, że pilnowanie Louise będzie co najmniej wyczerpujące, a w najgorszym wypadku wręcz niemożliwe. Ostatecznie jednak te wspólnie spędzone z młodziutką dziewczyną tygodnie okażą się najważniejszym czasem w jej życiu.
Szczerze Wam tą książkę polecam. Ile tam się dzieje ...
Załapały się też dwa cytaty do mojego zeszytu.
"Oto, ile może zdziałać przebywanie w towarzystwie młodych - to wielka nagroda za trud i wysiłek. Młodzi potrafią oczywiście wykończyć, przerazić i traktować protekcjonalnie, znieważyć i ranić nieokrzesanym zachowaniem. ale potrafią także zaciągnąć człowieka, pomimo jego protestów, biadolenia i prób ucieczki, prosto pod okno przyszłości, a nawet przepchnąć go na drugą stronę".
"Czy szaleństwem jest próba życia zgodnie z własnymi oczekiwaniami albo zbliżenia się doń jak najbardziej?"
Pierwsze wyzwanie, w którym biorę udział, to wyzwanie czytelnicze 3650 stron u Ani Jacewicz.
Zgodnie z zasadami moja lista prezentuje się tak:
Nr książki/tytuł, autor/ilość stron/suma/ile zostało
1. "Cel matrymonialny" Isabel Wolff/166/166/3484
2. "Orbity Morgana" Ziemowit Duliński/54/220/3430
3. "Przyzwoitka" Laura Moriarty/413/633/3017
Drugie wyzwanie czytelnicze, w którym biorę udział zorganizowała Wiedźma ;).
Przeczytałam "Przyzwoitkę" więc odhaczyłam sobie osobę ;).
Na szafce mam już przygotowany stosik 6 książek z odpowiednimi wyrazami w tytule :).





















