Ostatnio pokazywałam Wam jaką paczuszkę wysłałam do Ani z inspiracji w moim mieszkaniu ale nie była, to jedyna, którą w tym dniu zaniosłam na pocztę ... Łącznie poszły 4 niespodzianki :).
Hmm w sumie, to były raczej czworaczki ale, że dziś pokazuję trzy paczki, a nie cztery, to są trojaczki.
Trojaczki też dla tego, że wszystkie prezenty przeze mnie przygotowane są praktycznie takie same. Różnią się tylko kartką czy babeczką. Nie chciałam żeby, któraś z dziewczyn poczuła się pokrzywdzona ...
Przypomnę, że Ania dostała niespodziankę jako podziękowanie za największą liczbę komentarzy w ostatnich 10 postach.
Następna poleciała do Agaty Baran za jej dobre serduszko, która podzieliła się ze mną swoją wygraną i dorzuciła jeszcze coś od siebie. Pisałam o tym TUTAJ.
Kolejną dostała Elunia za wytrwałość w mojej zabawie haftujemy w ciemno.
Trzecia niespodzianka poleciała do Uli K. w podziękowaniu za niespodziankę od niej :).
Jakiś czas temu zachwycałam się na blogu Uli jej wyszytym kotkiem.
Lubię koty ale nie jestem kociarą ;) jednak, gdy zobaczyłam obrazek Uli ... te kolorki, biedroneczka, jakieś żółte owady i on leniwie rozciągnięty, to ... to był zdecydowanie najfajniejszy koci haft jaki widziałam.
Kotka zapożyczyłam z bloga Uli, mam nadzieję, że nie będziesz się Ula złościć? ;).
I gdy tak nieświadomie zachwycałam się tym kotkiem Ula postanowiła mi zrobić niespodziankę i dostałam od niej pełny schemat kotka. Nawet próbnik kolorów mi wysłała i nie tylko :).
Także powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" sprawdziło się u mnie, bo w życiu bym nie przypuszczała, że na mojej ścianie "zawiśnie" jakiś kot, a tu proszę będzie :).
Dziewczyny raz jeszcze Wam dziękuję za wspólną zabawę i Wasze dobre serduszka :).
Kochane rozpieszczacie mnie do granic możliwości co wpis, to mam więcej komentarzy. Dziękuję Wam za każde dobre słowo, które u mnie zostawiacie. Bardzo, to doceniam, bo sama nie potrafię przejść obok ulubionych blogów nie pozostawiając żadnego słowa, a wiem ile te nasze życie blogowe zajmuje ... Cieszę się, że jesteście. Jesteście lepsze niż Duracell ;).

















