wtorek, 10 listopada 2015

Perypetie z lampionem ...

Wszystko zaczęło się od słoika ... 

Zauważyłam go u rodziców Pieronka i zapragnęłam żeby był mój :). W sumie jest dostępny w L., bo są w nim oliwki ale ja ich nie jadam, a Pieronek sporadycznie.
I tak pewnego dnia Pieronek przywiózł mi go do domu :).

Teraz pozostało mi już tylko wykombinować jak go wykorzystam hihi. A, że za oknem mamy w tym roku piękną jesień, to na pomysł nie musiałam długo czekać. Chciałam zrobić z niego lampion ...

Słoik już miałam, liście też (przy okazji przyniosłam pod butem niespodziankę do domu hihi). A w czeluściach internetu poczytałam, że do przyklejenia liści do słoika najlepiej nadaje się klej MOD PODGE niestety nie dość, że jest drogi, to jeszcze nie dostępny u nas w sklepach.
Ale nie zraziłam się, bo znalazłam przepis na domowy odpowiednik tego kleju ... ależ byłam zadowolona ... do czasu ... ;).

Ochoczo zabrałam się do robienia mikstury z wody, mąki i cukru ... Efekt końcowy wyglądał tak ...


Już mi ten widok powinien dać do myślenia i dał ale ja dalej szłam w zaparte i efekt końcowy mojego lampionu wyglądał tak ... hahaha.


Moją reakcję na, to cudo zostawię dla siebie :).

Po umyciu słoika i przyniesieniu kolejnej partii liści znowu byłam gotowa do pracy :).

Tym razem przeczytałam, że do tego celu nadaje się każdy biały klej i najlepiej rozrobić go z wodą, gdzie kleju ma być zawsze więcej. A po wyschnięciu będzie przezroczysty.

Pełna nadziei poszłam do pobliskiej hurtowni papieru w poszukiwaniu odpowiedniego kleju i znalazłam taki już rozrobiony z wodą i w bardzo przystępnej cenie, bo około 12-14 zł (nie pamiętam już). 


Oczywiście ochoczo przystąpiłam do pracy (choć miałam obawy czy ten klej podziała, bo zawsze, to podróbka ...) i czekałam na efekt końcowy aż do wyschnięcia. I wiecie co ... było super :). Listki się dobrze trzymały, a kleju nie było widać :).

Ale, to oczywiście nie koniec moich perypetii, bo oczywiście czego nie kupiłam ... lakieru. Jak byłam w hurtowni, to widziałam taką małą buteleczkę ale wydała mi się za droga i pojechaliśmy z Pieronkiem do sieciówki budowlanej i jak zobaczyłam po ile tam są małe puszki lakieru, to wróciłam do hurtowni hihi.


Lakier okazał się bardzo wydajny, bo przy moim dość sporym słoiku pędzelek zamoczyłam 3 razy :).

To co teraz może pokażę efekt końcowy, bo już się dość nagadałam :).



Mam jeszcze dwie uwagi ... Lepsze są jaśniejsze liście, bo ja sobie dałam w różnej tonacji żeby się ładnie prezentował jednak przez te ciemniejsze światło gorzej przechodzi. A druga sprawa warto zostawić jakieś małe dziurki między liśćmi.
Ja w swoim lampionie ze względu na jego wielkość mam 3 podgrzewacze.

A jak jesteśmy w jesiennym klimacie, to pokażę Wam jeszcze swoje dynie.

Sesja ...


Zastosowanie ...


Liście niestety już zwiędły i teraz zamiast nich mam jesienną serwetkę.

A pożegnam się z Wami moim zdjęciem zamglonego słońca, które uchwyciłam o 23 w nocy ;).


Dziewczyny dziękuję za wszystkie komentarze i, że z ciekawością śledzicie moją zabawę haftowanie w ciemno :).

sobota, 31 października 2015

Haftujemy w ciemno cz. 3 :)

Dzisiaj przyszła pora na chwalenie się kolejną częścią wyszytego obrazka w mojej zabawie.

Ciekawa jestem ile z Was po tej drugiej odsłonie wie już co to za haft :).

Mój prezentuje się tak:



Zdjęcia nie najlepsze ...

A dla uczestniczek zabawy trzecia część haftu.


Jest, to prawa część. Najlepsze zostawiłam na koniec :).

I standardowo na wyszycie mamy 3 tygodnie czyli 21 listopada linkujecie swoje prace u mnie.

A teraz czekam na linki do Waszych drugich części :).

poniedziałek, 26 października 2015

Zabawowy miszmasz :)

Kolejny miesiąc zbliża się ku końcowi więc przyszła pora na pokazanie prac jakie wykonałam do poszczególnych zabaw.

Jednak najpierw pokażę jaką nagrodę przygotowałam dla Wiolety Sadowskiej (awioli), którą wylosowałam w moim candy spośród top komentatorek.
Do wyboru był magnesik na lodówkę albo zakładka. Od razu wiedziałam, że Wiola będzie chciała zakładkę, bo nie dość, że je zbiera, to jest istnym molem książkowym ;).

Po wymianie informacji stanęło na tym, że mam zrobić zakładkę niespodziankę. Oto ona :).


Do paczuszki dołączyłam jeszcze serwetki w czereśnie i herbatki.


Zakładka Wioli się spodobała co mnie bardzo cieszy :).

Pozostając w temacie zakładkowym ...

Hanulek w wyzwaniu listopadowym dała nam do wyhaftowania zadanie z misiem "proszę państwa - oto miś".

I choć temat jest bardzo "sympatyczny" nie od razu miałam na niego pomysł.

Ostatecznie padło na misia, który myślę jest bardzo lubiany w świecie hafciarskim :). Mój jest z serii tych trochę nieśmiałych ;).


Zrobiłam zakładkę dla koleżanki, która bardzo lubi czytać książki, a wręcz je pochłania. 

Na szczęście u D. ;) jest dużo, a nawet bardzo dużo książek więc misiu może śmiało wejść do jej pokoju :).

Był króliczek, misiek, to teraz pora na wiewióreczkę :).

A jak wiewiórka, to część z Was już wie, że przyszła pora na babeczkową zabawę u Sylwii.

Październikowa babeczka jest bardzo leśna jak przystało na jesienną porę roku.


W listopadzie będzie dynia i "straszny" pająk ...

Ostatnia praca nie ma nic wspólnego ze zwierzętami ani nie jest haftowana ;).

Zima i święta Bożego Narodzenia tuż, tuż, a ja dzięki zabawie karteczkowej czekam spokojnie na święta, bo mam już 9 karteczek bożonarodzeniowych. A jeszcze będę mieć dwie :).

Ostatnie wytyczne przygotowała dla nas Inka i wpadła na super pomysł, bo dała nam mapkę według, której miała powstać kartka.

Moja wersja wygląda tak ...


Super mi się pracowało z mapką Inki i muszę się Wam przyznać, że jestem zadowolona z tej kartki :).

Na dziś,to już wszystko. Następny post będzie z kolejną odsłoną mojej zabawy z tajemniczym haftem :).

Dziewczyny sprawiłyście mi wiele radości tym, że spodobały Wam się moje zdjęcia z wyzwania fotograficznego.
Bardzo lubię robić zdjęcia, a jak jeszcze się komuś podobają, to już w ogóle super :).
Najwięcej emocji wzbudziło zdjęcie - wieczorem, gdzie jest mój lampion. Postaram się na początku listopada zamieścić z nim post, bo nawet już mi grożono jak tego nie zrobię hihi :).
Przepisem na ciasteczka orzechowe też się podzielę :).

A taki mam widoczek z balkonu w słoneczny, jesienny dzień :).

środa, 21 października 2015

Wyzwanie fotograficzne - idzie jesień

Za oknem kolorowe liście i deszczowa pogoda także można powiedzieć jesień w pełni ...

Reni, która organizuje wyzwania fotograficzne i tym razem trafiła z tematem :).
Do 29 października mamy pokazać na swoich blogach zdjęciowe interpretacje.Tym razem zgłosiło się sporo osób więc będzie co oglądać :).

Jesienna lista wygląda tak ...


Moja interpretacja :).

1. ZA OKNEM


Zrobione w sypialni w deszczowy dzień.
Muszę się Wam przyznać, że bardzo mi się, to zdjęcie podoba :).

2. PROMYKI SŁOŃCA


Na wycieczce rowerowej. 
Malutkie "wejście" w tych promieniach wygląda jak drzwi do czarodziejskiej krainy :).

3. WIECZOREM


Lampion jaki dla nas zrobiłam. Ale o nim będzie osobny post :).

4. BRĄZOWY


Ciasteczka orzechowe według przepisu mamy Pieronka ;).

5. NA SPACERZE


Zdjęcie zrobione na spacerze w poszukiwaniu jesieni.
Taką fajną opcję mam w aparacie :).

6. MOJA PASJA


Pewnie, niektóre z Was się zdziwiły, że na tym zdjęciu nie ma nic związanego z haftem ale mam wiele pasji, a jedną z nich są zdjęcia. Szczególnie makro.

7. COŚ CIEPŁEGO


Tutaj zupka gulaszowa, gdzie pokusiłam się o dodanie papryki i moje jelita, to odchorowywały kilka dni ...

8. KAWA CZY HERBATA


W moim przypadku herbata czy kawa ;).

9. BUKIET


Z działkowych kwiatuszków mojej mamy, a teraz są ususzone i wykorzystam je pewnie do jakiegoś wianku albo palemki ;).

10. NIEDZIELNY PORANEK


Niedaleko nas jest super siłownia, to jest tylko jej część, bo na pozostałych przyrządach ćwiczyli ludzie.
My spacerowaliśmy ale tylko obok :).

11. LIŚCIE


12. SPOJRZENIE


Stado kaczuszek zaglądało na nas czy dostaną jakiś chlebek. Niestety nic ze sobą nie mieliśmy ...

13. DO GÓRY NOGAMI


Na taką interpretację wpadłam przypadkiem, gdy z krzesła na balkonie oglądałam kwiatki na stoliku i na parapecie.

14. DO PARY


15. 10:00


O 10:00 nakarmiłam nasze rybki :).

16. NA DRZEWIE


Z tego samego drzewa i my zbieraliśmy orzeszki :).

17. BEZ POŚPIECHU


Nic tylko usiąść i się rozmarzyć ...

18. W KOLORACH JESIENI


Nie wiem jak u Was ale u nas w tym roku jest zero grzybów. Nawet tych trujących są pojedyncze sztuki ...

I, to wszystko :).
Tym razem nie ze wszystkich zdjęć jestem do końca zadowolona ale jak przymknę na nie oko, to ogólnie jest ok :).
Mam nadzieję, że i Wam się spodoba moja interpretacja tematów i wykonanie zdjęć :).

Już nie mogę się doczekać kolejnego wyzwania. Teraz pewnie będzie coś związanego z zimą, a to moja ulubiona pora roku ;).

Dziewczyny dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i docenienie moich i Małgosi prac.
Jeśli chodzi o kalendarz, to póki co jestem twarda i nie pokolorowałam żadnej strony :).
Ostatnio też zaniedbałam trochę Wasze blogi ale miałam gości i dodatkowo kilka imprez rodzinnych ... Od dziś zabieram się za odwiedzanie i komentowanie, bo jestem ciekawa co tam u Was :).

czwartek, 15 października 2015

Jesień do mnie przyszła :).

Jesień do mnie przyszła, a wszystko za sprawą hubki i jej wymianki karteczkowej z cytatem w tle.
Tym razem temat był bardzo na czasie - jesień :).

Jesień "połączyła" mnie w parę z Małgorzatą Burczyk.

Ech, tylko zobaczcie jakie cuda dostałam :).


Czekolady oczywiście dawno już nie ma :).

Ale został mi cudny notes na lodówkę. Zawsze chciałam sobie go zrobić jednak mój na pewno nie byłby taki śliczny :).

Pieronek od razu poczynił pierwszy wpis :).


Kartka jest bardzo sztywna i u mnie służy jako "obrazek" jesienny.


Stoi na szafce w sypialni i codziennie rano ją podziwiam :).
W środku jest piękny tekst ale gapa ze mnie i nie zrobiłam zdjęcia ... Jednak jest na blogu Małgosi. Kto ciekawy, to zapraszam do niej :).

Kartka z pozdrowieniami zawisła obok pozostałych z zabawy cytatowej :).


Jeśli chodzi o moją niespodziankę dla Małgosi, to jak tylko zobaczyłam temat od razu wiedziałam co będzie na mojej karteczce.
Chciałam zrobić kartkę z laleczką, którą dostałam w postaci stempelków od Ewci (hubki).
Kochana raz jeszcze bardzo Ci dziękuję.

Ku mojemu zdziwieniu najwięcej problemu sprawiło mi znalezienie odpowiedniego cytatu, bo wszystkie były takie smutne i mroczne ... Ale udało się :).


Bardzo mi się podobało ubieranie laleczki :). 


Jeśli chodzi o jesienny dodatek do kartki, to miałam ochotę zrobić coś innego niż krzyżyki i pomyślałam o dyni ... 

Poszperałam w internecie i ta dam :).



Obawiałam się tylko czy spodobają się Małgosi ale wiem już, że tak co mnie bardzo ucieszyło :).

Tak fajnie się je robi, że i dla siebie zrobiłam trzy sztuki ale, to już w innym poście ;).

Cała niespodzianka prezentowała się tak ...


Ech, no tak ... nie cała ... ponieważ nie wiem jakim cudem nie włożyłam do koperty papierów !!! Ależ byłam na siebie zła ...

W sumie wiem jakim cudem, bo na stole miałam ciut za dużo innych rzeczy ;) ale i tak nie rozumiem jak mogły mi umknąć ...

Małgosiu raz jeszcze dziękuję Ci za super wymiankę :).

Dziewczyny pamiętacie jak pisałam Wam o wygraniu darmowej wysyłki w sklepie  http://decomade.pl/ za pokolorowanie węża? Mam już swój zakup :).

Jak tylko zobaczyłam ten kalendarz wiedziałam, że muszę go mieć :).


Na każdej lewej stronie jest tygodniowy kalendarz, na każdej prawej kolorowanka.



Oj kusi mnie bardzo żeby już coś pokolorować ;).

Cieszę się bardzo, że pierwszy etap mojej zabawy zakończył się sukcesem i dziewczyny ukończyły swoje hafty.
A jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że dalej haftujemy w ciemno, bo tylko nieliczne osoby zgadły co, to jest za obrazek i to spoza uczestniczek zabawy :).

Dziewczyny dziękuję za Wszystkie Wasze komentarze i życzę nam dużo chęci twórczej przy tej szarej, burej i ponurej pogodzie. U mnie jeszcze doszedł dzisiaj deszcz ...

sobota, 10 października 2015

Haftujemy w ciemno cz. 2

Dzisiaj mamy 10 października więc przyszła pora na pokazanie wyhaftowanej pierwszej części obrazka w zabawie haftujemy w ciemno :).

Ciekawa jestem ile dziewczyn już odgadło co, to będzie za haft. Mam nadzieję, że jak najmniej żeby do samego końca była niespodzianka ;).

Moja część prezentuje się tak ...


Wasze proszę linkujcie poniżej za pomocą żabki.

Przyszła też pora na drugą część schematu, oto on.


Tak jak poprzednio na wyhaftowanie mamy 3 tygodnie czyli 31.10. linkujecie prace u mnie.

Edit:
Zapomniałam napisać, że Tami też wyszyła swój obrazek ale zdjęcie wysłała mi na skrzynkę, bo była tuż przed porodem. Teraz pewnie maleństwo już jest na świecie ;).

wtorek, 6 października 2015

Do koszyczka i można ruszać ;)

Co ma koszyczek i można na nim jeździć? ... Oczywiście rowerek :).

I z nim był związany temat październikowej zabawy u Hanulka. "Rower, to jest świat".

U mnie powstała zawieszka do kluczy z piwnicy i zabezpieczenia dla naszych rowerów.


A jak się jedzie na wycieczkę rowerową, to oczywiście nie może zabraknąć lektury, gdy zapragnie się odpoczynku na kocyku :).

Ja zaopatrzyłam się ostatnio w Biedronce, która miała super promocję. Trzy książki za 24,99 do tego wszystkie w twardej oprawie.


Ale do koszyczka z roweru zmieści się coś jeszcze ... Kolorowanka :).

Brałam ostatnio udział w konkursie http://decomade.pl/ na najładniej pokolorowanego węża. 

Do wygrania była kolorowanka z tatuażami i darmowa wysyłka.
Mi bardzo zależało na tej drugiej nagrodzie, bo miałam już upatrzony zakup :).

Mój wąż prezentował się tak:


W drodze losowania poszczęściło mi się :).

A na co się skusiłam pokarzę Wam jak już do mnie dotrze :).

Dziewczyny dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Dodajecie mi dużo wiary w siebie, gdy podobają Wam się moje karteczki scrapowe :).
Jeśli chodzi o Japonkę, to dopiero Wasze komentarze zwróciły moją uwagę, że jest ona rzeczywiście sporych rozmiarów :). Ale nie zniechęca mnie, to bo jestem nią zachwycona, oczarowana i tylko czekam kiedy będę mogła się za nią zabrać :).