poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wymianka wielkanocna numer 1 :)

Wiedziałam, że w tym roku nie zrobię dla siebie raczej nic wielkanocnego więc w ramach mobilizacji i chęci posiadania czegoś nowego :), zapisałam się na dwie wymianki wielkanocne :).

Dzisiaj pochwalę się prezentami związanymi z zabawą u Ani Gerszendorf z blogu Biżuteria i rękodzieło :).

W paczuszkach miało się znaleźć coś wielkanocnego i mogło, to być zarówno coś zrobionego przez siebie jak i kupionego. bo wiadomo różnie bywa ...

Ja miałam tą przyjemność, że dostałam niespodziankę od organizatorki wymianki czyli Ani :).

A oto co dostałam :).


Ślicznego jajko karczocha. Kiedyś próbowałam tej metody ale nie przypadła mi do gustu. Tym bardziej się ucieszyłam.
Śliczną karteczkę oraz ozdoby wielkanocne, smakołyki. Serwetki, przydasie i przepisy, które zbieram namiętnie :).

Aniu raz jeszcze dziękuję Ci za super prezent.

Ja natomiast przygotowywałam prezent dla Reni z bloga Kartki u Renii, która dostałe ode mnie taką niespodziankę.


Zrobiłam króliczki na drutach i dopiero jak wyciągnęłam swoje ozdoby wielkanocne, to się zorientowałam, że w tych dla Reni nie zrobiłam ogonków :), oraz jajeczko z zajączkiem w środku.
Dołożyłam coś słodkiego, coś do picia. Serwetki, kartkę, jajeczko i zajączka styropianowego.


Tutaj muszę się pochwalić, że nigdy nie umiałam robić węzłów french knot tzw. francuskich, a przy tym króliczku w końcu mi się udało. Ależ byłam z siebie dumna :).
W tamtym momencie jakbym mogła, to bym pewnie wszędzie robiła te węzełki :).

Renia powiedziała, że niespodzianka się jej spodobała, a to najważniejsze :).

A jak Wam dziewczyny idzie świętowanie? My z Pieronkiem całe święta w dresach ;). Biedaczek tak się pochorował, że już drugi tydzień jest na chorobowym więc jesteśmy uziemieni i zero zjazdów rodzinnych żeby nikogo nie pozarażał ...

Dziękuję kochane za życzenia świąteczne, a Wam wszystkim życzę żeby nie tylko święta były spędzane w radosnym gronie rodzinnym. I żeby każda z Was miała codziennie powody do radości i dużo pysznego jedzonka, które nie będzie szło w bioderka tylko ewentualnie w cycki ;). I w bonusie życzę Wam aby doba była chociaż ciut dłuższa żebyśmy miały więcej czasu na nasze przyjemności :).

poniedziałek, 30 marca 2015

Jak się nie da ... jak się da :)

A co takiego się da ... Ano mieć w jednym poście Wielkanoc i Boże Narodzenie :).

Wielkanoc ...

Gdy na blogu Wreduli zobaczyłam jej śliczną palemkę, to i ja zapragnęłam taką mieć. Raz dwa poszukałam sobie odpowiedniego kursu od Danieli. Na drugi dzień poleciałam do sklepu kupić potrzebne materiały :).
Poleżały tydzień w szafie aż przywieźliśmy z Pieronkiem odpowiednie suszki i spróbowałam.

Zrobiłam aż ;) dwie sztuki :). Pierwszą dla rodziców, która zajęła mi godzinę, przy drugiej poszło mi już sprawniej. Kwiatki i trawkę miałam uszykowane dzień wcześniej.


Są identyczne hihi. Pierwsza jest robiona wieczorem stąd zdjęcie z lampą ale innego nie mam, bo rano zawiozłam ją już do mamy.

Muszę się przyznać, że jestem zadowolona z moich palemek i oczywiście miałam najładniejszą w całym kościele hihi.

A dzięki moim palemkom mogę sobie skreślić kolejny punkt z mojej listy wyzwaniowej na 2015 rok :).
Tym razem nr 7 :).


Jeśli chodzi o Wielkanoc, to powiesiłam dzisiaj ozdoby w oknach i na drzwiach oraz "ubrałam" drzewko wielkanocne :).
Jutro strojenie mieszkania.
Aaa i upiekłam kruche ciasteczka z migdałami i kokosem :).

I w tym świątecznym nastroju przeskakujemy do Bożego Narodzenia :).

W tym miesiącu praktycznie na ostatnią chwilę zrobiłam kolejną karteczkę na całoroczne kartkowanie z rudlis i Inką.

Tym razem w kartce mieliśmy wykorzystać papier kraft i sznurek.
Jak tylko się dowiedziałam o jaki papier chodzi :), to od razu miałam zarys pomysłu na kartkę ale z wykonaniem zeszło mi aż do wczoraj ...

Oto moja propozycja :).


Oczywiście jak zawsze ilość "składników" jest powalająca :). Ja na prawdę staram się użyć więcej przydasi ale zawsze jest mi jakoś "za dużo" hihi.

Może będzie wyzwanie użyć np. minimum 20 elementów hihi. Ciekawe co wtedy wykombinuję :).

Powiem Wam w sekrecie, że jestem zadowolona z tej karteczki i mam na prawdę dużą przyjemność robienia jednej co miesiąc :).

Do Anek73: Hmm, a skąd Ty wzięłaś literkę L jak masz A i M ;). Może mama ma L :).

Do Kasmatki: A ja nie pamiętam czy robiłam coś haftem płaskim hihi. Wydaje mi się, że chyba na ZTP w podstawówce ale nie jestem pewna. 
Kasiu super pomysł z wyszyciem i powieszeniem muffinki w formie obrazku na ścianie. I powiem Ci, że mam gdzieś super schemat, który by Ci się na pewno spodobał ale muszę go poszukać :).

Do pieguchy: Oj tak po fartuchach widać, że są potrzebne :). Mmm, to same pyszne ciasta pieczecie. Ja bardzo lubię drożdżowe ale z budyniem :).

Do agawu: No pewnie, że podzielę się wzorem ale też muszę go poszukać hihi. I dobrze, że chcesz A, bo mam tylko te dwie literki co je wyhaftowałam hihi.

Do Anielique: Wiesz kuchnia, to moje królestwo, to je sobie będę ozdabiać do woli hihi :).

Do Jaglana: Kochana moja babeczka jest żywsza, bo ja sobie sama kolorki dobieram :).

Do violka: Będę dbać o literki na fartuchu, a jak będą brzydkie, to wyszyję sobie nowe :).

Cieszę się ogromnie, że spodobała Wam się moja babeczka i literki. Fajnie jest jak ktoś Cię pochwali i to tak sam z siebie ;).

Wygrane w candy :)

Marzec okazał się dla mnie szczęśliwy pod względem wygranych w candy i tak niedawno dotarły do mnie aż trzy nagrody :).

Najpierw dostałam nagrodę od Anulka, która w swoim rozdaniu dała nam możliwość wybrania tego co chcielibyśmy dostać z rzeczy przez nią zaproponowanych.
Mój wybór był natychmiastowy :).

I tak oto stałam się posiadaczką cudnej kobiety o rubensowskich kształtach. Jak się potem okazało jest ona prawdziwą Włoszką :).


Buzia mi się sama uśmiecha co na nią spojrzę.
Latem będzie sobie leżakować obok latarni, którą mam z nad morza.

Do tego dostałam życzenia świąteczne, kurczaczka i najcenniejszy prezent ... Jajeczko zrobione przez Anulka dzieci :).


Następną niespodzianką jaka do mnie przyszła była książka, którą też sobie sama wybrałam :). A miałam taką możliwość dzięki rozdaniu u Gąski :).


Oczywiście książka jest już obejrzana z każdej możliwej strony, a opisy z tyłu przeczytałam kilka razy :). Jednak musi poczekać aż skończę książkę, którą obecnie czytam :).

Gąsko raz jeszcze Ci dziękuję tym bardziej, że ostatnio nie przybywa mi za wiele książek w mojej domowej biblioteczce ...

Jako trzecia przyszła do mnie wygrana od barbaratoja, gdzie miałam podwójne szczęście :).

Okazało się, że nie wygrałam głównej nagrody w postaci pięciu szydełkowych kurek. Jednak Basia postanowiła podarować kurkę każdej z nas, które wyraziłyśmy na to ochotę.
A dlaczego podwójne szczęście ... ponieważ nie zgłosiła się osoba, która wygrała główną nagrodę i już się pewnie domyślacie ..., że po ponownym losowaniu szczęściarą okazałam się ja :).


Dostałam też śliczną karteczkę i papier z ptaszorami, który miał służyć za usztywnienie koperty hihi. No ale jak mogłabym go wyrzucić i nie wykorzystać jakoś :).

A tutaj kurki stojące :).


Basiu dziękuję Ci i Twojemu mężowi za szczęśliwy los dla mnie. Kurki są cudne :).

U mnie za jakiś czas będzie kolejna rocznica bloga i też szykuję małą niespodziankę dla Was :).

czwartek, 26 marca 2015

Haft + kuchnia = Wyzwania :)

Hihi ależ mam matematyczny tytuł posta :).

Dzisiaj pochwalę się Wam kolejnymi pracami zabawowo/wyzwaniowymi :).

Na pierwszy rzut idzie marcowa muffinka z babeczkowego SAL-u Sylwii.


Tak jak wszystkie babeczki robiło się ją bardzo przyjemnie i szybko :). 
Różyczka ma dwa kolory kreseczek :).


A dlaczego kuchnia ... Przypominam, że z moich babeczek zrobię sobie girlandę właśnie do kuchni :).

Następną pracą, która "zmusiła" mnie do matematycznego tytułu posta są przekornie literki :) ... z wyzwania kwietniowego u Hanulka, którego tematem są "A... B... C...".

Byłam zaskoczona wyzwaniem, bo byłam prawie, że przekonana, że będzie coś wielkanocnego, a tu taka niespodzianka. 
Interpretacja tematu nie od razu przyszła mi do głowy i pomysł na nią znalazłam w kuchni, gdy rozmawiałam o nim z Pieronkiem.

Najpierw pokażę Wam moje literki, a potem powiem jak je wykorzystam :).


Podczas ich haftowania miałam parę momentów zwątpienia, bo myślałam, że źle dobrałam kolorki i wyjdzie mi jedna wielka plama ale po skończeniu byłam już zadowolona :).

A hafty te wykorzystam do ... zrobienia kieszonki na moim fartuszku kuchennym :).

Nie wiem jak Wy ale ja, gdy tylko zabieram się za pichcenie od razu ubieram fartuch. Nawet o tym nie myślę robię, to już machinalnie. I we wszystkich mam kieszonki, bo mam je uszyte przez mamę, a jeden kupny jest bez.

Miałam wyszyć tylko moją literkę "A" ale Pieronek upomniał się i o swoją stąd "K". 
Niech mu będzie, gdy robi pizzę "zmuszam" go do ubrania fartuszka, to niech ma i swoją literkę hihi.

Także będziemy sobie razem tworzyć kieszonkę na bordowym fartuchu, a tak się razem prezentujemy :).


Tak sobie myślę, że mogłam te literki ciut bliżej siebie wyhaftować ...

Póki co są same hafciki, bo kieszonkę musi mi zrobić mama, a to raczej po świętach. Efektem końcowym na modelu na pewno się pochwalę :).

A teraz mam do Was prośbę ... znalazłam w necie takie cudeńko ale niestety bez schematu i instruktażu. Może któraś z Was ma odpowiednie namiary :).


Na koniec "Seksmisja" w wydaniu bułkowym z B... :).


Do agawu: Przepisy na moim fanpage mam udostępnione publicznie więc śmiało możesz je sobie podejrzeć :). A na następny raz wpiszę je i tu :).

Do Anulek: Ja żurku nie gotuję, wolę barszcz biały. A pieczeni jeszcze ani razu nie robiłam :).

Do Loth Luin: Ja chyba też bardziej lubię wypieki co mi na dobre nie wychodzi ;).

Do violka: Ciasteczka ze słonecznikiem są przepyszne i szybciutko się je robi, a ten zapach. Ach ... :).

Do Edina: Z kwaśnego mleka, to ja już tylko racuchy piekę :).

Do Kasmatka: Miałam taką ochotę na wpis kulinarny ale tak jakoś ładnie "oprawiony" kuchennymi cytatami :).

Do Gosia - Stare Pianino: Super, że upiekłaś bananowca. Mam nadzieję, że smakował :).

Do piegucha: Ale jestem ciekawa Twoich ciast, których mamę nauczyłaś :).
Jak przeglądam przepisy, to widzę, że dużo kobiet dodaje wodę do naleśników. Ja robię tak jak nauczyła mnie mama :). Raz dodałam ze szklankę wody, bo brakło mi mleka i nie smakowały mi. Czułam tylko wodę ... Spróbuj może mojej wersji naleśników z mlekiem i jakiem, a nóż Ci zasmakują :).

Dziewczyny dziękuję za polubienie mnie na fanpage :). Niektóre z Was też dzielą się przepisami na swoich blogach, które oczywiście chętnie podglądam i nieraz mi ślinka pocieknie :).

A wczoraj robiłam kapuśniaczki, pyszności :). Pieronka musiałam odganiać, bo nic by na kolację nie zostało hihi.

Candy z Różą

http://paperpassionpl.blogspot.com/2015/03/candy-z-roza.html

piątek, 20 marca 2015

"Każdy posiłek, to podróż w krainę smaku ..." :)

Pamiętacie jaki pierwszy posiłek przygotowałyście samodzielnie w kuchni? U mnie były, to naleśniki, które uwielbiam do dziś piec.
Oczywiście moje pierwsze nie były idealne, bo najpierw zrobiłam je z kwaśnego mleka, a potem z ogromną ilością jajek :).
Były, to niespodzianki dla rodziców. A, że do trzech razy sztuka, to kolejnym razem były już dobre :).

Jako pannę ciężko było mnie zagonić do kuchni, no chyba, że do oblizywania łyżek czy misek, to wręcz trzeba było mnie wyganiać hihi.

Dziś uwielbiam gotować i choć moja kuchnia jest raczej prosta i bez jakiś wyszukanych produktów, to chciałam się z Wami nią podzielić :).

W końcu zmobilizowałam się i założyłam fanpage kulinarnego, gdzie umieszczam przepisy z tego co mi smakowało. Na razie są, to początki, bo w domu mam przepisy na kartkach, karteczkach i karteluszkach ... Jakoś nie mogę się zebrać do powklejania ich do zeszytów :).


" Gotowanie, to akt miłości, podarunek, sposób na dzielenie z innymi małych sekretów".
Sophia Loren

U mnie w końcu jest bardzo wiele miłości więc chętnie podzielę się z Wami moimi kuchennymi sekretami :). 

Zapraszam do obejrzenia i jeśli macie ochotę polubienia mojego fanpage TUTAJ.

A poniżej kilka przykładowych zdjęć na zachętę :). 

Zapiekana pierś z kurczaka

https://www.facebook.com/coagnieszkawkuchniupichci/photos/pb.1531825943751939.-2207520000.1426858816./1562339040700629/?type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-xpf1%2Ft31.0-8%2F11021342_1562339040700629_5690667865612309004_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-xpf1%2Fv%2Ft1.0-9%2F10443388_1562339040700629_5690667865612309004_n.jpg%3Foh%3D6ad6ccaeeef8f3851663b08a3e97fcf6%26oe%3D55B6B3C9%26__gda__%3D1434253558_4b19b833443134955d545ab440042d6b&size=1368%2C1026&fbid=1562339040700629

Ciasto bananowe

https://www.facebook.com/coagnieszkawkuchniupichci/photos/pb.1531825943751939.-2207520000.1426858816./1562775663990300/?type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-xtf1%2Fv%2Ft1.0-9%2F10941518_1562775663990300_5990381792966117256_n.jpg%3Foh%3D6d610bc45f3ac22938bb556819e09972%26oe%3D5578D08C&size=720%2C540&fbid=1562775663990300

Ciastka ze słonecznikiem



Mam w planach systematycznie dodawać kolejne przepisy więc może uda mi się, że każda z Was znajdzie dla siebie coś fajnego :).

Zapraszam :).


"Jedzenie powinno zaspokajać głód - nie próżność,
sprawiać przyjemność - nie trudność,
być doznaniem kulinarnym - nie intelektualnym
i dawać okazje do dzielenia się radością posiłku z bliskimi".

EDIT: Dziewczyny zdjęcia są podlinkowane do odpowiednich przepisów :).

Do Maria i Ola: Olu haftowanie nie jest trudne, a przy większych obrazkach po prostu ćwiczymy swoją cierpliwość :).

Do Joli: Oj tak te nasze ufoki :).

Do haftytiny@o2.pl: Też wolałabym aby zajączek z miffinki był obrócony do nas przodem :).

Ależ Wy we mnie wierzycie i w projekt dla rodziców. Dziękuję bardzo :).

6. URODZINY Art Piaskownicy - CANDY + BLOG HOP


http://art-piaskownica.blogspot.com/2015/03/6-urodziny-art-piaskownicy-candy-blog.html

Hasło w zabawie, to:

Life is short. If there was ever a moment to follow your passion and do something that matters to you, that moment is now.

Zapraszam do świętowania, bo nagrody są rewelacyjne :).