niedziela, 22 lutego 2015

Aż wstyd się przyznać ...

Pewnie, niektóre z Was pamiętają, że zorganizowałam kiedyś zabawę zakładkową na moim blogu ...
Dla przypomnienia zaoferowałam się co miesiąc na urodziny wysyłać jednej dziewczynie wymarzoną zakładkę, a ja w zamian miałam na moje urodziny dostać 12 niespodzianek. 

Zabawa zaczęła się w lutym 2013 roku i niestety przez moje perypetie życiowe nie dałam rady wywiązać się i wysłać wszystkim uczestniczkom zakładek :(.

I choć minęło już dużo czasu ja pamiętam o mojej zabawie i zaległych niespodziankach. Jakoś nie mogłabym tego tak zostawić ... I na początku lutego wysłałam zaległą zakładkę.

A niespodzianka poleciała do Czarnej damy, która urodzinki miała w październiku więc bidulka przez 2 lata czekała na prezent ode mnie :(.

Czarna dama zażyczyła sobie zakładkę z kwiatami albo z pieskami, kolory jasne.

Wybrałam dla niej takie pieseczki.


Do każdej zakładki dodawałam jeszcze jakieś drobne niespodzianki i oczywiście tutaj nie mogło ich zabraknąć :).

Zawieszka w jasnych kolorach i z kwiatkami.


Dołożyłam też 2 reniferki, taki akcent jeszcze zimowy :).

Wszystkie prace razem :).


I całość.


Niespodzianka Czarnej damie się spodobała co mnie ogromnie ucieszyło :).

Teraz czas się pochwalić jaką ja dostałam super niespodziankę :).

Cudne serduszko :).


Oraz ...


Notes z sówką Czarna dama już dwa lata temu wiedziała, że będą popularne ;). Śliczną podkładkę i bransoletkę w brązach moich ulubionych :).
Dodatkowo przydasie i coś słodkiego :).

Kochana raz jeszcze Ci dziękuję za wyrozumiałość :).

Zostały mi jeszcze cztery zakładkowe niespodzianki ale już się robią.

Do piegucha: Mnie kubeczek też zauroczył. Ma taki rękodzielniczy obrazek :).

Do sylwuska: Sylwia nic straconego możesz się przyłączyć do zabawy z cytatem w tle. U hubki38 do 24 jest głosowanie na miłosne karteczki. Potem poda ona nowy temat i na nowo każda z nas się zapisuje.

Do Titania yng Nghymru: Ty, to masz oko :). Rzeczywiście mam taki wazon dostałam go w tamtym roku na urodziny od mojego Pieronka :).

Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem :).

niedziela, 15 lutego 2015

Z miłością w tle :)

Jedną z zabaw, na które się skusiłam w świecie blogowym jest wymianka karteczkowa z cytatem w tle u hubki38.

Pierwszym hasłem była - miłość. 

Od razu wiedziałam jak będzie wyglądała moja kartka, bo hafcik już miałam gotowy, a i Wam jest już znany :).


Oczywiście babeczka :).

Co do cytatu, to możemy go umieścić, gdzie chcemy czy na kartce czy w środku. Mi tym razem bardziej pasował wewnątrz kartki.



Według zasad zabawy do kartki miał być dołączony jakiś drobny podarunek związany z tematem.

Ja postanowiłam zrobić serduszko - magnes z inicjałem mojej pary.


Dołożyłam też czerwony lakier do paznokci i lizaczki serduszka. Tak wyglądała całość :).


Niespodzianka się spodobała co mnie bardzo ucieszyło :).

A teraz pora na pokazanie tego co ja dostałam od Czarnej Damy.

Na początek główny punkt wymianki karteczka.


Bardzo byłam ciekawa jaka będzie i jaki będzie zawierać cytat. Nie zawiodłam się :).


Ucieszyłam się, że Czarna Dama cytat umieściła na kartce ponieważ wymyśliłam sobie, że wszystkie moje karteczki będę umieszczać na ścianie.


Oczywiście nie zabrakło super serduszkowych dodatków.


Część cekinów już wykorzystałam. A najbardziej ucieszyłam się z szydełkowych serduszek. widziałam je na blogu Czarnej Damy i miałam cichą nadzieję, że może i dla mnie zrobiła takie. I proszę są :).

Czarna Damo raz jeszcze dziękuję Ci za super wymiankę :).

Teraz organizatorka zamieści u siebie wszystkie karteczki z zabawy i odbędzie się głosowanie. Właścicielka wygranej kartki podaje następne hasło do wykorzystania w cytacie.

Wiem już, że ja nie będę głosować, bo mogłabym być nieobiektywna hihi i za mnie wybierze mój Pieronek :).

Ostatnio na blogu jednej z naszych koleżanek znalazłam super inspirację do wykorzystania świec.
attea atea bo o niej mowa wykorzystała do tego celu metalową tacę. Mi w trakcie czytania i podziwiania przypomniało się, że i ja mam metalowe coś - talerzyk i tak postanowiłam i ja spróbować :).


Taca jest, świeczka też z serduszkiem z wymianki. Znalazł się i ptaszek i kamyczki. Wolałabym takie drobniejsze w kolorze np. piasku ale nie mam takich więc wykorzystałam, to co miałam.


Na talerzyku chciałam umieścić dwie świeczki ale są one dość spore i się nie zmieściły.
Druga stoi na regale z książkami. Oczywiście z drugim serduszkiem :).


A tutaj już walentynkowo :).


Oj wyszedł mi dzisiaj dość długawy post ze sporą ilością zdjęć :).

Mogłabym jeszcze umieścić przepis na ciacho czekoladowe jakie upiekłam ale mam już parę zaległych przepisów, to umieszczę je potem wszystkie razem :).

Do Karororka: Obrazek dla rodziców jest bez okazji. Po prostu przy jakieś rozmowie wyszło, że mogłabym wyszyć rodzicom coś większego i już :).

Do piegucha: A zaszalałam ze stronami żebym nudno nie miała hihi. Teraz skończę prawą stronę. Potem będę haftować dwie górne kartki, a na koniec dwie dolne :).

Do Dama w bieli: Mnie haftowanie uspokaja więc pewnie przez to ta cierpliwość :). Ale z drugiej strony nie mogę się doczekać aż będę mogła zrobić i dla siebie coś większego hihi.

Do Inka: Na pewno wrócisz kiedyś do krzyżyków. Choćby za 20 lat ;).

Do Barbara Niezgoda: Oj tak oczy przy haftowaniu nieźle trzeba wymęczyć ale póki co jeszcze widzę :).

No kochane jak tak wszystkie trzymacie za mnie kciuki, to teraz mam jeszcze większą mobilizację do zmobilizowania się :).

poniedziałek, 9 lutego 2015

PROJEKT - RODZICE, cz. 3

Postanowiłam, że nie zacznę nowych projektów tak długo aż nie skończę trzeciej strony w obrazie dla rodziców.

I tak wczoraj siedziałam i dłubałam aż skończyłam :).

Uwierzcie mi, że to nie było łatwe, bo dopadło mnie jakieś choróbstwo i miałam wrażenie, że mogę nawet igły nie utrzymać ...
Także przy maksymalnym osłabieniu, kaszlu "wypluwającym płuca" i głowie cięższej od słonia, udało mi się :).

Dumna z siebie zaczęłam sprzątać mulinki, a mojemu Pieronkowi przypadł zaszczyt "wypakowania" haftu z tamborka i zdjęciu spinaczy.
Nagle słyszę "wyhaftowałaś na lewej stronie" ... Stanęłam jak wryta, co ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
..............................................................................
Uff na szczęście, to był żart ale powiedziałam Pieronkowi, że nie ma nade mną sumienia i ma mnie tak nie straszyć hihi.
Wyobrażacie sobie, to prucie !!! Chyba bym się popłakała z samego wrażenia ...

Dzisiaj porobiłam zdjęcia i następuje prezentacja wyszytej trzeciej kartki z obrazu dla rodziców.


Tutaj za dużo nie widać ...

Całość prezentuje się tak:


Patrząc na, to, że ostatni post związany z tym obrazem był w grudniu, to nie idzie mi za szybko jego haftowanie :(.
Muszę się mocno zmobilizować :).

Dla przypomnienia ... po skończeniu będzie wyglądał tak :).


A na sam koniec zapraszam po najnowszą kolekcję Lemoncraft.

https://lemoncraft.pl/papiery/papiery-lemonraft/sercem-malowane

Do wygrania są te przepiękne papiery TUTAJ :).

Do Prządka: Kochana dziękuję, dziękuję, dziękuję :).

Do Karororka: Ciekawa jestem Twojej interpretacji :).

Dziewczyny jesteście cudowne. Tyle pięknych słów dla mojej rameczki. Nawet nie sądziłam, że tak prosty projekt spodoba się tylu różnym osobom :).
Dziękuję Wam :).

czwartek, 5 lutego 2015

Niemożliwe ..., a jednak :)

Hihi pewnie się zastanawiacie co też niemożliwego mam Wam do napisania/pokazania ...

I tu wielkie zaskoczenie, bo dzisiaj będzie znowu ... babeczka :).

Może pamiętacie jak pokazywałam Wam schemat babeczki z gołąbkami ... Dzisiaj nadszedł czas pokazania jej wyhaftowanej i od razu z zastosowaniem :).

A wszystko dzięki mojemu udziałowi w zabawie u Hanulka.

Wyzwaniem na luty było "kocham Cię, kochanie moje". Praca miała być z użyciem haftu krzyżykowego i miała być też użyteczna.

To może najpierw nastąpi prezentacja babeczki :).


Jak znalazłam tą babeczkę, to od razu wiedziałam jak ją wykorzystam i tak za pomocą kartki i koronki zrobiłam ramkę na zdjęcie.


Babeczka idealnie mi do tego zdjęcia pasowała, bo są na nim też takie dwa zakochane gołąbki :).
Poza tym uwielbiam je, bo jesteśmy tutaj tacy roześmiani :).

A ramka wylądowała na foczce :).


Muszę się nieskromnie przyznać, że bardzo mi się podoba ta praca tylko chodzę i ją oglądam i podziwiam hihi.

Z dniem 1 lutego pojawił się temat nowego wyzwania i jest, to:

http://hanulek.blogspot.co.uk/2015/02/wyzwanie-marcowe-wiosna-ach-to-ty.html#comment-form

Tym razem mam w planach zakładkę albo magnesik na lodówkę. Wszystko zależy od tego jaki wzór szybciej znajdę.

Jutro zacznę przeglądanie moich schematów.

Mam już też lutową babeczkę z SAL-u u Sylwii.

Do created by ebi: Ufoki są, to nasze zaczęte, a nie skończone prace, które leżą sobie już jakiś czas w zakamarkach szafek :).

Do Prządka: Kochana mnie taka zabawa mobilizuje do wywiązania się z wyzwania i dzięki temu będę mieć na święta swoje karteczki. Pod względem życzeń świątecznych jestem staromodna i jak nie na swoich, to wysyłam je na kupnych kartkach :).

Do Karororka: Pewnie przyłącz się do robienia karteczek. Można się zapisać w każdej chwili :).

Do Boei: Cieszę się Bogusiu, że przyłączysz się do kartkowania :).

Kochane znowu rozpieściłyście mnie swoimi opiniami na temat mojej karteczki. Dziękuję Wam bardzo.

piątek, 30 stycznia 2015

Kartka bożonarodzeniowa numer 1 :)

Zapisałam się do fajnej zabawy robienia kartek bożonarodzeniowych przez cały rok. Po jednej na miesiąc.

Więcej informacji TUTAJ.

A dlaczego się przyłączyłam ...

"A jaki jest sens robienia świątecznych kartek na okrągło w 2015r?
Szkoda przecież by nasze zabawki świąteczne (papiery, stemple, wycinanki, tekturki, dodatki)
leżały przez cały rok bezużytecznie dlatego raz w miesiącu można znaleźć czas by zmajstrować kartkę, a gdy przyjdzie grudzień będziemy miały o 12 świątecznych kartek 'do przodu' :)))
Przy okazji wzajemnie się inspirujemy i to też się liczy."

Ja co roku chcę robić swoje kartki i co roku się nie wyrabiam więc ten pomysł bardzo mi się spodobał, bo przez miesiąc dam chyba radę zrobić jedną karteczkę :).
Na styczeń były takie wytyczne żeby kartka była o nietypowym kształcie (odpadają kwadrat, prostokąt, koło) i koniecznie miała śnieżynkę.

A oto moja styczniowa kartka :).


 Nietypowy kształt jest i śnieżynki też :).

Ciekawa jestem jakie będą wytyczne na luty :).

I tym samym mogę już sobie coś skreślić z mojej listy zadań na 2015 rok.


Zapisałam się do kilku zabaw blogowych :).

Cieszę się, że spodobały Wam się wzorki, które dla Was umieściłam w poprzednim poście.
Dziękuję też za polubienia mojego fanpage. Planuje tam zamieścić wszystkie schematy, które posiadam :).

piątek, 23 stycznia 2015

I zaś te babeczki :).

Normalnie, gdzie spojrzę tam babeczki :). Czy, to na Waszych blogach czy u mnie na tamborku albo w piekarniku :).

Ale jakoś nie mam ich dość :).

Dzisiaj pokarzę Wam skończoną styczniową babeczkę z zabawy u Sylwii

Tak jak pisałam wyprułam fiolet, który był dla mnie za ciemny i teraz moja babeczka podoba mi się o wiele bardziej :).



Jak dobrze, że ktoś wymyślił kontury, jest różnica, nie? :).

Pisałam Wam wcześniej, że z moich babeczek nie zrobię kalendarza tylko girlandę, to oprócz tego wprowadziłam jeszcze jedną zmianę ...
Ponieważ zarówno w styczniowej jak i lutowej babeczce są serduszka, to trochę mi się, to gryzło i postanowiłam zamienić tą babeczkę na inną :).

Mam z tej samej serii wyszytą już zimową muffinkę. Pokazywałam Wam ostatnio te,o których zapomniałam, dla przypomnienie ta:


I ona mi bardziej pasuje na styczniową :).
Resztę pozostawię bez zmian :).

Jednak ta z serduszkiem będzie też wykorzystana ponieważ zapisałam się do super zabawy i zrobię z nią karteczkę :).

Zapraszam i Was do zabawy, bo jest nas mało, a wydaje mi się, że idea jest bardzo fajna :).

http://hubka38.blogspot.com/2015/01/jestem-godna.html
 
Dzisiaj mam w planach skończyć babeczkę z gołębiami, a potem podgonię zaś obraz dla rodziców, bo mama już mnie ściga hihi.

A na sam koniec dzisiejszego posta pochwalę się już "zainstalowanymi" kulami, które wygrałam w candy u attea atea :).


Cudeńka :).

Do Anek73: Hihi nie wiedziałam, że na FB jest kontynuacja wyzwania :). Ja już pokreśliłam, to zostanę przy swoim, bo tak mogłoby mi iść ciężko :).

Do mrumru: Ja jakbym dobrze policzyła, to wyszłoby książek do przeczytania na siedem lat :).

Do piegucha: Ooo dobry patent z tym znikającym mazakiem :). 
Moja muffinka nie jest cała niebieska, bo sama dobrałam sobie kolory :). A tak jak napisałam w poście też mi nie bardzo na styczeń pasowała i zamieniłam ją sobie na inną :).

Do Kasmatka: Ale mi Kasiu nasłodziłaś, dziękuję :).
O tak przy czytaniu "Cukierni ..." wyobraźnia ma pole do popisu :). Mi się jakoś nie zdarzyło przeczytać dwa razy tej samej książki. Lubię być zaskakiwana :).

Do Promyk: Też zastanawiałam się nad kupnem kolejnych części "Cukierni ..." ale skoro polecasz, to będę zastanawiać się jeszcze bardziej hihi :).

Dziewczyny jak zawsze jesteście dla mnie łaskawe w swoich komentarzach :).
Póki co te pare sznureczków co mam do sutaszu leży, a bardziej mnie kusi spróbowanie zrobienia biżuterii z samych koralików ale zobaczymy, bo wiadomo z kuszeniem różnie bywa :).

niedziela, 18 stycznia 2015

Lubię, to ;)

Mam nową koleżankę ... Pomyślicie nic nadzwyczajnego ... Ale ... Owa koleżanka zajmuje się sutaszem, a że nasi panowie razem wędkują, to postanowiłam ją wykorzystać i tak gdzieś w sierpniu powstały moje pierwsze sutaszowe kolczyki :).


Trochę się z nimi nakombinowałam, bo sznurki żyły własnym życiem ale jak na pierwsze myślę, że nie jest tak źle :).
Wiem też, że na przyszłość muszę brać mniejsze koraliki albo po prostu bardziej płaskie, bo moja główna kulka jest dość spora i jakoś bokiem nie bardzo mi się kolczyki podobają ...

Wczoraj zaczęłam haftować babeczkę styczniową. 


Niestety wczorajsze prace nad nią zakończyłam z niesmakiem, bo fiolety mi się nie podobają. Wyszły za ciemne więc będę je wypruwać. 
Do kolejnych babeczek muszę mulinę uważniej dobierać.

Dzisiaj skończyłam czytać pierwszą książkę w tym roku. Jestem z siebie zadowolona, bo chciałam przeczytać chociaż jedną na miesiąc, a jutro zacznę już drugą :).


Jest, to drugi tom z tej serii i już nie mogę doczekać się aż przeczytam trzeci ale, to muszę poczekać do maja na moje urodzinki :).

TUTAJ opis i recenzje książki :).

Znalazło się też coś do mojego zeszyciku z cytatami :).

"Bądź niedostępna, a będziesz pożądana. Bądź nieuchwytna i nie do zdobycia, a będziesz upragniona. Im jesteś łatwiejsza, tym szybciej się tobą znudzi. Im trudniejsza, tym wyższa twa wartość".

Tak sobie myślę, że te słowa powinny być myślą przewodnią dla wielu młodych dziewczyn (gimnazjalistek) w tych czasach ...

I tym sposobem mogę sobie co nieco już skreślić z wyzwania książkowego :).


Oprócz haftu i książek uwielbiam też grać w różnego rodzaju gry i tak zakupiliśmy ostatnio dwie :).


W "Dixit" zagraliśmy pierwszy raz u znajomych i wiadomo było, że i my będziemy ją mieć, a "SuperFarmer", to była gra, na którą ja polowałam od jakiego czasu.
Obie są rewelacyjne :).

Mam na oku jeszcze jedną ale z nią też czekam do moich urodzin hihi :).

Powinnam jeszcze do moich pasji dodać dzisiaj jakiś przepis kulinarny ale, że mam kilka zaległych przepisów zostawię, to wszystko na jeden post :).

Dziewczyny dziękuję Wam za tyle przemiłych słów na temat moich muffinek :).

Do Prządka: To jesteśmy dwie, bo ja też niezłą dupkę wyhodowałam ale dla mnie do wiosny jeszcze daleko ;).

Do Piegucha: Moczę kanwę, bo praktycznie zawsze mam namalowane linie na kanwie i pogniecioną od tamborka, a potem już prasuję bez pary ;).

Do Lusiaczka: Jak mogłabym Ci odmówić :).

Do Edyta: Trzymam za Ciebie kciuki w pierwszych krzyżykach tylko uważaj ... haftowanie wciąga :).

Do The Vintege Owl: Hihi też nie wiem jak mogłam zapomnieć o tych babeczkach ;).