środa, 17 grudnia 2014

Ciasteczkowo :)

Święta coraz bliżej i tak jak praktycznie w każdym domu trwają przygotowania do świąt tak i u mnie ich nie brakuje :).
Póki co większość jest w głowie, bo jesteśmy na etapie małych zmian w umeblowaniu mieszkania. Jutro prawdopodobnie się zakończą, to wtedy ruszę pełną parą, bo czasu pozostało niewiele ... A zdawało się, że to tak odległy termin ... Boże Narodzenie :).

Jednak zrobiłam już też realne rzeczy :). A mianowicie rozpoczęłam produkcję świątecznych ciasteczek. Tak jak pisałam wcześniej częścią ciastek chcę obdarować rodzinkę więc mam co robić :).

Chciałam zacząć od pierniczków ale przy moich przeprowadzkach zagubiłam gdzieś część przepisów w tym na pierniczki.
Najgorsze było, to że nie mogłam sobie przypomnieć od kogo go miałam ale główkowałam, główkowałam i przypomniało mi się :).
Także jeśli macie ochotę na pyszne pierniczki zapraszam po przepis do Pasje Celi :).

Jutro mam w planach pierniczenie w kuchni :). I mam nadzieję, że wieczorem uda mi się je także ozdobić.

A na dzień dzisiejszy upiekłam około 270 sztuk kruchych ciasteczek. Tyle wyszło oczywiście z podwójnej porcji :).


Zdjęcie jest nieciekawe, bo robiłam je już wieczorem. Niestety nie ma na nim też wszystkich ciastek, bo gdy część już spakowałam przypomniało mi się o fotce. Mogę tylko powiedzieć, że nie było żadnej dziury.
Są gwiazdki, choinki, szyszki, rybki, misie, serduszka i jabłuszka.


Przepis na ciasteczka podawałam już w 2011 roku; PRZEPIS.

Na drugi dzień upiekłam ciasteczka ze słonecznikiem. Też oczywiście z podwójnej porcji i tutaj wyszło mi około 80 ciastek :).


Pierwsze zdjęcie oczywiście robione wieczorem. Na drugim jest oryginalny kolor ciasteczek.

CIASTKA ZE SŁONECZNIKIEM

Składniki:
- 2 szkl. mąki pszennej,
- 200g margaryny,
- 1/3 szkl. cukru,
- 1 jajko,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 200g uprażonego słonecznika.

Przygotowanie:
Ze wszystkich składników oprócz słonecznika wyrabiamy gładkie ciasto. Następnie dodajemy słonecznik i wyrabiamy aż połączy się z ciastem.
Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i lekko spłaszczamy.
Kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Ciastka wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 15 minut w 180 stopniach C.

Ciastka te nie dość, że szybko się robi, to są jeszcze bardzo smaczne :).

Z pieczeniem ciastek jestem na półmetku. Bo z 4 rodzajów upiekłam już dwa :).
Przede mną tak jak pisałam zostały pierniczki i kruche ciastka z masą z mleka "w niebieskim woreczku" :). Są to przepyszne ciastka, które piekła nam w dzieciństwie mama na święta, a teraz role się odwróciły i ja z siostrą je pieczemy i dzielimy się z rodzicami :).

Jak wiadomo nie podjada się ciastek upieczonych na święta, bo niewiele by z nich zostało :). Także jeśli będziecie mieć ochotę na coś słodkiego polecam takie szybkie ciasteczka z ciasta francuskiego.


Przyznam się Wam, że pierwszy raz robiłam coś z ciasta francuskiego :). Choć nie wiem czy nie był, to czasem mój drugi raz ale dokładnie nie pamiętam ...

Banany w domu miałam, czekoladę do chleba też ... Wystarczyło polecieć tylko do sklepu po ciasto francuskie.

CIASTKA FRANCUSKIE Z BANANEM I CZEKOLADĄ

Składniki:
- ciasto francuskie,
- dwa mniejsze banany,
- czekolada do chleba.

Przygotowanie:
Ciasto francuskie pokroiłam na 10 kwadratów. Na każdym położyłam po łyżeczce czekolady i dwa plasterki banana.
Zagięłam wszystkie rogi do środka tak żeby trochę na siebie zachodziły.
Wstawiłam do nagrzanego piekarnika i piekłam 25 minut w 180 stopniach C.

Trochę się rozpisałam ale trudno milczeć przy takich pysznościach :).

Jeśli macie jakieś fajne, sprawdzone przepisy na ciasteczka, to proszę podlinkujecie je w komentarzach chętnie się z nimi zapoznam :).

Cieszę się, że spodobały się Wam nasze śnieżynki :). I widzę, że dużo w tym zasługi mojego K., bo moje byłyby białe, a to on je pomalował :). 
Muszę go pochwalić hihi ;).

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kwiatki ... nieeeeeee śnieżynki :)

Jakiś czas temu znalazłam w sieci kurs na zrobienie śnieżynki. A gdy nabrał mocy urzędowej postanowiłam wykorzystać go na Mikołaja :).

Jednak miałam chwilę zwątpienia gdy w poszukiwaniu innej gwiazdki znalazłam, że moje to nie śnieżynki tylko kwiatki ...

Posiedziałam, podumałam, spytałam o zdanie moje K. i stanęło na tym, że to nie kwiatki :).

I tak powstało 5 śnieżynek, gdzie 4 dołączyłam do prezentów mikołajkowych.


K. zaproponował, że może by im nadać kolor i tak też zrobił.


Do malowania użył spreju, a tak wyglądały gdy się suszyły.


Tak jak pisałam 4 rozdałam, a jedna została u nas bo pod wpływem "ciężaru" spłaszczyła się nieodwracalnie hihi.


Niestety nie nadawała się do powieszenia więc znalazłam dla niej takie zastosowanie :).


Będę jeszcze robić kolejne śnieżynki dla nas i rodziców K. Nie robiłam wszystkich od razu, bo choć robi się je szybko, to od cięcia kartek z bloku technicznego rozbolały mnie trochę place ...

Dla chętnych schemat :).


A jak tam mikołajki u Was, grzeczne byłyście ;). Do mnie Mikołaj przyszedł dwa razy :).


A jak się już chwalę, to pokażę Wam co zawisło dzisiaj u nas na ścianie :). Tydzień pracy i proszę.



Pierwsze zdjęcie jeszcze na ławie. Drugie już w antyramie na ścianie robione pod skosem, bo odbijały mi się okna. Mam wrażenie jakby obrazek na nim był 3D :).

I jeszcze została mi jedna rzecz do pochwalenia się :). Wygrałam candy u Cathy.


Cudne kosmetyki są już u mnie :). Raz jeszcze bardzo Ci dziękuję :).

I to już wszystko na dzisiaj, wyszedł mi dość długi post, a i tak go okroiłam hihi :).

Do The Vintage Owl: Niestety nie wiem jakiej firmy jest haftowany przeze mnie obraz dla rodziców ...

wtorek, 2 grudnia 2014

Projekt - RODZICE, cz.2

Wiem, wiem niedawno był post pod tytułem "Projekt - RODZICE, cz.1" ale gdy go zamieszczałam niewiele mi zostało do skończenia drugiej kartki stąd ten post :).

Oczywiście kolejne będą gdzieś w miesięcznych odstępach, bo mam nadzieję, że uda mi się w tym terminie wyszywać kolejne kartki.

Rodzice czekają już nas swój obrazek, a ja nie mogę się doczekać kiedy wyszyję coś dla mnie i mojego K. :).

Ale nie przedłużając 1/4 mojej pracy wygląda tak :).


Tak jak pisałam wcześniej teraz haftuję prawą stronę :).


A na dzień dzisiejszy mam tyle z trzeciej kartki.


Zdjęcie okropne ale tu chodzi tylko o pokazanie ilości, to niech będzie :).

Dzisiaj króciutko, zmykam do stawiania kolejnych krzyżyków, a jutro "nawiedzę" Wasze blogi :).

środa, 26 listopada 2014

Pierwsze przygotowania do świąt rozpoczęte :)

W tym roku z niecierpliwością czekam na zbliżające się święta ... Nowe mieszkanie do ozdabiania, nowa osóbka obok mojego boku i parę jeszcze innych nowości :).

Z racji tego, że chcę podgonić obraz dla rodziców nie zaplanowałam jakiś wielkich prac bożonarodzeniowych ...
Wymyśliłam, że upiekę 4 rodzaje ciasteczek i będą one dodatkowym prezentem pod choinką w jakimś ładnym pudełku albo puszce. Nie licząc nas mam 4 rodziny do obdarowania więc jest trochę pieczenia przede mną :).

I chociaż mam świąteczne foremki skusiłam się na kolejne :).



Oprócz ciastek w pojemnikach będzie się znajdowała jeszcze jedna niespodzianka :).
Będą, to magnesiki na lodówkę. 

Póki co mam tylko wyszyte obrazki, bo mam problem z magnesem ... Dzisiaj będę kolejny raz pytać się w hurtowni czy już przyszły, a jak nie to będę musiała zamówić przez internet. Może macie jakieś sprawdzone źródła?

Najpierw było tyle ...


A potem x5 :).


Na razie tylko wyprane i nie wyprasowane. Będzie magnes, to je skończę.

Myślę, że rodzinka będzie zaskoczona i zadowolona :).

Do chwilotrwaj: Ilość krzyżyków obrazka dla rodziców, to 308x219 i 87 kolorów tak dla pełnej informacji :).

Dziewczyny dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem. Od razu lepiej się haftuje :).
Mam nadzieję, że dzisiaj skończę już drugą kartkę :).

wtorek, 18 listopada 2014

Projekt - RODZICE, cz.1

Jakiś czas temu mama poprosiła mnie o wyszycie dla niej i taty jakiegoś większego obrazka. Zgodziłam się oczywiście z wielką ochotą i od razu zaczęłam poszukiwania odpowiedniego schematu.

Wybór padł na taki widoczek :).



Jak był wybrany już obrazek nie pozostało mi nic innego jak wydrukować schemat i przenieś go na kanwę.
Także schemat składa się z 8 kartek A4, a wymiary jego to 56x40 cm. 

Wiadomo przez wydarzenia w moim życiu zaniechałam pracy nad tym cudeńkiem ale już do niego wróciłam i mam na razie wyszytą jedną kartkę puls prawie cała druga.


Obecnie dół mam już prawie skończony ale pogoda nie sprzyjała dzisiaj robieniu zdjęć. Oczywiście dół drugiej kartki hihi.

Jak skończę lewą stronę, to będę haftować prawą stronę, a potem dopiero środek ... Tak żeby nudno nie było hihi.

wtorek, 11 listopada 2014

Podarunki i coś dla ciała :)

Niedawno przygotowałam dwa podarunki dla pewnej pani i pewnego pana.
Drobiazgi się spodobały co mnie bardzo ucieszyło, bo dawno już niczego nie tworzyłam ...

Dla pani zakładka, dla pana karteczka (pierwsza moja takiego typu).

 

Na kopercie stempelek, jerzyk :).


Od jakiegoś czasu kusiło mnie upieczenie ciasta w mikrofalówce. Choć nie jestem fanką takich wypieków, to zwyciężyła ciekawość i spróbowałam :).

Ciasto wyszło bardzo smaczne, taki miniaturowy murzynek :).


CIASTO Z MIKROFALÓWKI
 
Składniki dla dwóch miseczek:
- 2 jajka,

- 6 łyżek oleju,
- 6 łyżek mleka,
- 6 łyżek mąki,
- 6 łyżek cukru,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 3 łyżki kakao.

Przygotowanie:
Do miski wbijamy jajka i roztrzepujemy je widelcem/łyżką. Następnie dodajemy olej i mleko, mieszamy. Na koniec dodajemy składniki suche czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao. Dokładnie mieszamy.
Przelewamy do miseczek i pieczemy 3,5 minuty.

Dziewczyny dziękuję Wam za miłe słowa :).

Natalko obrazek jest przypadkowy :). Spodobały mi się po prostu uśmiechnięte buźki kwiatków :).

środa, 5 listopada 2014

Czas najwyższy ...

Myślę, że czas najwyższy wrócić do blogowania i do Was dziewczyny, bo już zdążyłam mocno się stęsknić ...

Długo mnie nie było ale i wiele się wydarzyło w moim życiu ...

Nie będę się rozpisywać o tych złych rzeczach, bo są już za mną ...

W skrócie 19 marca dołączyłam do grona rozwódek :).
Potem był okres przeprowadzek.

Obecnie jestem szczęśliwie zakochana i mieszkamy już też razem :).

Także układam sobie życie na nowo i w końcu wiem jak, to jest być kochaną i szanowaną :).


Jeśli chodzi o moją wymiankę zakładkową, to wciąż pamiętam o dziewczynach, które nie dostały ode mnie prezentu. 
Mam nadzieję, że wybaczycie mi moje opóźnienie i obiecuję, że otrzymacie niespodzianki ode mnie.