Karton już mam i jak tylko zjem obiad to mogę się zabrać do ...
No właśnie do czego ...
Ano do porządku w książkach :). Tzn. staruszki, najczęściej wojenne do pudełka, a nowe na półki. Część z Was wie, że czytam tylko te książki, które są moje (sama kupiłam, lub dostałam). Byłoby mi szkoda jakbym musiała oddać z powrotem do biblioteki fajną książkę hihi.
Wiadomo książki są drogie ale różne promocje, okazje np. urodzinowe, a teraz też wymianki książkowe sprawiły, że powoli brakuje mi miejsca na półkach co mnie bardzo cieszy :).
Za porządki zabierałam się już od dawna ale dzięki jednej z Was w końcu się do tego zmobilizowałam :).
A było to tak ... Zapisałam się jakiś czas temu na wymiankę u
Sabinki "Z książką na majówkę".
Według zasad w paczce miała się znaleźć książka, zakładka i coś do picia, słodkiego.
Ja swoją niespodziankę przygotowałam dla
Maurycjusz.
Oprócz książki dołożyłam książeczkę z sentencjami i gazetkę z przepisami.

Specjalnie dla Basi przygotowałam zakładkę z kotkami, które Basia bardzo lubi.

Niespodzianka się spodobała co mnie bardzo cieszy :).
Ja natomiast dostałam niespodziankę od
Dziewczynki z przedmieścia.
Pamiętacie co miało się znaleźć w niespodziance? To teraz przygotujcie się na to, że szczęki Wam opadną do samej ziemi. Moja do dziś do końca się nie podniosła hihi.
Podzieliłam sobie to co dostałam na dwie części.
Pierwsza ...

Dostałam całą masę papierów różnej wielkości. Nawet taki bloczek z wyrywanymi pięknymi papierami. Cudną zakładkę, kartkę z dzidziusiami autorstwa Anne Geddes (kiedyś je zbierałam więc mam kolejną do kolekcji) oraz słodkości i coś do picia.


Na powyższym zdjęci powoli zdradzam jaka będzie druga cześć niespodzianki.
I tutaj już zdradzam skąd tytuł mojego posta. Otóż dostałam od Ani nie jedną, nie dwie ale siedem książek !!!


I co opadły Wam też szczęki tak jak mi :).
A skąd akurat takie książki ... Sabinka jako organizatorka poprosiła nas abyśmy napisali w ankiecie jakie książki lubimy czytać więc napisałam, że lubię książki Deana Koontza, Nory Roberts i książki z aniołem w tytule.
Dzięki Ani mam teraz:
- 16 książek Koontza (jedną z podarowanych już mam więc jej nie liczę. Ania się zgodziła, że mogę ją komuś podarować),
- 6 książek Nory Roberts,
- oraz ok. 8 książek z aniołem w tytule.
A gdzie reszta ... więc porządki jak nic są potrzebne :).
Aniu raz jeszcze Ci dziękuję za tak wspaniały podarunek :).
Do Kasi: Ja z jednego jajeczka też zrobiłam stroik ale go nie pokazywałam. Po prostu z bibuły zrobiłam trawkę i posadziłam w nim porcelanowego baranka ze słodyczami. Nie wiem czy zima będę robić takie bombki, może coś innego wymyślę :).
Do Doroty, Prawdziwejdoris: Dzięki dziewczyny za wskazówki co do jajek :).
Do Agnes: Agnieszko ja nie używałam kleju tylko kupiłam sobie gotowy krochmal :).
Dziewczyny dziękuję Wam za tyle miłych słów dotyczących moich jajeczek :).