Niedawno opowiadałam Wam o pechowej serwetce z samochodami, którą chciałam wykorzystać na podkładki jako prezent pod choinkę dla siostry Pieronka i jej męża.
W końcu udało mi się je zrobić ale nad nimi chyba na prawdę było jakieś fatum ... Ale zanim napiszę co i jak najpierw pokażę jak wyszły :).
Przy malowaniu ich lakierem okazało się, że puszczają kolor !!! Na szczęście malowałam wzdłuż wzoru także ostatecznie wyszedł nawet fajny efekt :).
Tak jak pisałam miały być prezentem dla siostry i szwagra Pieronka, którzy mieszkają w Krakowie. A ponieważ w święta się z nimi nie widzieliśmy prezenty dla nich wzięli rodzice Pieronka, którzy jechali do nich na Wigilię.
Nie wiem jak jest u Was ale u mnie prezenty spod choinki rozdają dzieci więc nie piszę imion tylko mama, tata czy dziadek, babcia. Tak było też i w tym przypadku. A, że w Krakowie było dużo prezentów, to dzieciom pomagał ich tata (szwagier Pieronka) i jak zobaczył prezenty z napisem "mama", "tata", to komu je wręczył ... Swoim teściom i tym oto sposobem przyjechały z powrotem do nas hahahahaha.
W prezencie była też kolorowanka dla dorosłych i najbardziej z pomyłki ucieszył się tata Pieronka, bo myślał, że za karę dostał kolorowankę i będzie musiał ją pokolorować hihi.
No ale prezent jest już u prawowitych właścicieli i mam nadzieję, że pechowe serwetki straciły już swój urok :).
Lubię robić podkładki dwustronne i tak też było w tym przypadku. Wiadomo auta dla faceta, a słoneczniki, to ulubione kwiatki siostry Pieronka.
Jak widać, w niektórych miejscach zrobiłam delikatne spękania, a brzegi przetarłam starym brązowym pudrem do powiek :).
W tym roku także rodzice Pieronka dostali prezent zrobiony przeze mnie.
Mają w domu haskiego Korę, w której są zakochani po uszy ;). I Pieronek poprosił żebym im go wyhaftowała.
Całe wakacje kombinowaliśmy jak zrobić jej "portretowe" zdjęcie, bo najczęściej miała jęzor na wierzchu albo leżała gotowa do zabawy. Ale udało się :).
Zdjęcie przerobiła mi pewna pani z forum hafciarskiego i taki uzyskałam efekt :).
Haftowałam na kanwie 14 muliną PND. Obraz składa się z 56 kolorów. Tło haftowałam pół krzyżykami, bo w pewnym momencie bałam się, że nie zdążę do świąt ...
A tak prezentuje się w wersji ostatecznej w ramce.
Nie wiem dlaczego tło na zdjęciu nie za fajnie się prezentuje. W rzeczywistości wygląda dobrze.
Rodzice Pieronka byli zachwyceni wręcz wzruszeni :). Było, to bardzo miłe :).
A najlepsze jest, to, że na początku myśleli, że to zdjęcie ;).
Przede mną jeszcze jeden tajny projekt, a potem haftuję już rzeczy dla nas, bo czeka moja cudna klatkowa ramka ;).
Cieszę się, że do mojego bombkowania przez cały rok przyłączyło się już tyle osób. Zapisy są do 20 stycznia, a niektóre kobietki mają już gotowe hafty :).








Jestem pod wrażeniem psiego portretu:))mega:)też była bym wzruszona gdyby mi ktoś np Franka wyhaftował:))
OdpowiedzUsuńNie masz czasem wrażenia że jakość serwetek się pogorszyła?ja się teraz też troszkę załatwiłam,robiłam herbaciarkę i co nałożyłam kawałek serwetki to się rozrywała,na takim małym ździubstwie namęczyłam się jak nigdy:)))
Śliczne prace a pisak wyszedł rewelacyjnie! Gratuluję
OdpowiedzUsuńSuper te podkładki zrobiłaś :) A piesek świetnie się prezentuje :)
OdpowiedzUsuńPiękny portret psa! Mnóstwo pracy! Podkładki śliczne, zarówno te dla panów, jak i dla pań. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńAle śliczne prace! Ale portret pieska - mega! Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny portret psa👍 piękny prezent a historia z podkladkami niezła, nie wiem czy już nie powinny zostać u Was 😉😀
OdpowiedzUsuńPiękny pies, brawo Ty:)
OdpowiedzUsuńPiękny pies. brawo Ty:)
OdpowiedzUsuńPrace prześliczne a piesek wyszedł przepiękny :) pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńRaeszko, opowieść wigilijna przecudowna! uśmiałam się i wyobraziłam scenkę, jak z filmu!
OdpowiedzUsuńHaft do zachwytu, a serwetki czasem farbują, głównie jakieś czerwone motywy brrrr!
Wow !! Kochana, totalnie oniemiałam pod wpływem haftu! Podkładeczki też śliczne no ale ten obraz hafciarski jest istnym dziełem sztuki ! Zazdroszczę umiejętności . Buziaczki Kochana :*
OdpowiedzUsuńPodkładki ze słonecznikiem są super :)
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Naprawdę te Podkładeczki miały nie złą przygodę,A Piesek jest Przeuroczy, Podziwiam Cię to jest prawdziwe dzieło Sztuki- Pozdrawiam Cieplutko
OdpowiedzUsuńMimo tylu problemów (z serwetkami) podkładki prezentują się cudnie :)
OdpowiedzUsuńAle i tak hafcik bije je na głowę - hihi :) Faktycznie, wygląda jak zdjęcie, po prostu cudo ( i pies i haft). Pozdrawiam cieplutko :)
Rewelacyjne prace! Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAgnieszko, dwustronne podkładki to świetny pomysł!
OdpowiedzUsuńA psina jest zachwycająca! Podziwiam, że podjęłaś się takiego wyzwania :-)
No wiesz co jakieś fatum nad tymi serwetkami ciąży od samego początku, w sumie to musiało być wesoło :-) Ale efekt rewelacyjny i pomysł na 2 w 1 czyli podkładki dla niej i dla niego jest genialny.
OdpowiedzUsuńJeżeli o haft to nie mogę wyjść z podziwu Sunie jak żywa , idealnie odwzorowana. Ale dla Ciebie ukłony za wyszywanie . 56 kolorów .. no powaliło mnie .
co bombkowania to może jednak pierwsza żabka 15 stycznia :-) będzie zamiast 44 to 48 haftów :-)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
No i miałaś niezły galimatias...ale fajnie się skończyło..:) podkładki piękne, a obrazek super extra!
OdpowiedzUsuńPiękne prezenty przygotowałaś i podkładki i haft - cudo! pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńNo to sobie podróżowały podkładki. Dobrze, że w końcu są u prawdziwych właścicieli. Haft husky'ego rewelacyjny. Podziwiam za tę ilość kolorów.
OdpowiedzUsuńMoje bombeczki się haftują 😉
Piękne prace, wszystkie bez wyjątku:) No i spodobał mi się pomysł z dwustronnymi podkładkami:))A piesek jak żywy,to ci dopiero pamiątka:)
OdpowiedzUsuńPrześliczne podkładki, a haft pieska robi ogromne wrażenie!
OdpowiedzUsuńFajne podkładki i ich historia mnie rozbawiała:) Pozytywne pomyłki są zawsze bardzo ciekawe. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie wyszły te podkładki:). A piesek również genialny! Kiedyś widziałam w internecie program do przerabiania zdjęć na wzory do haftowania, ale czy jakość była dobra tego nie odpowiem..
OdpowiedzUsuńPomimo fatum podkładki wyszły przepiękne. Fajnie wymyśliłaś, aby zrobić dwustronne. :) Portret psiny super. :)
OdpowiedzUsuńGenialne są :):)
OdpowiedzUsuńCudowne podkładki i obraz! Pozdrawiam serdecznie!:)
OdpowiedzUsuńxxBasia
Brawo! Porter niespodzianka wyszedł bardzo fajnie :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że potyczki z serwetką wyszły na twoją stronę. Efekt świetny!
świetne choć słonecznikowe podobaja mi sie najbardziej :)
OdpowiedzUsuńCudowne prace, nie dziwię się że obdarowani byli wzruszeni :) Wyhaftowany pies wygląda jak żywy :)
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś wyjątkowe prezenty ! Podkładki bardzo mi się podobają zwłaszcza z retro samochodami :)
OdpowiedzUsuńObraz z pupilem świetny !
Pozdrawiam cieplutko :)
Wow Haski genialny! Nie dziwię się wzruszeniu rodzicom Pieronka, to na prawdę piękny gest z Twojej strony. A co do historii wcześniejszej - to prezent nabrał większej wartości, poprzez to ile się najeździł po Polsce ;)
OdpowiedzUsuńHaft pieska robi ogromne wrażenie! Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPodkładki wyszły świetnie, a piesek jest uroczy:-)
OdpowiedzUsuńAgnieszko ten haft psa jest niesamowity! Wow, faktycznie wyglada jak żywy!!! Swietnie to wyszło! Jednak projekty hafciarskie ze zdjeć maja racje bytu... Brawo dla Was za pomysł i dla Ciebie Aga za wykonanie:) a co do serwetki, no to cóż jak pech to pech! Ale podkładki wyszły ślicznie:) sciskam ciepło!
OdpowiedzUsuńNiezła historia z tymi podkładkami - musiałaś mieć super minę gdy zobaczyłaś prezent znów u siebie ;)
OdpowiedzUsuńWszystko idealne!
świetne podkładki, haft uroczy , chociaż ja nie przepadam za haftami zrobionymi ze zdjęcia. Czasem są źle przerobione i widać każdy piksel brrrrr, twój piesek jednak wyszedł ślicznie :). Może to zależy od tego kto przerabia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
No to mieliście niezłą przygodę z serwetkami i podkładkami :) U nas to się zawsze podpisywało bardziej dokładnie np Babcia Marcia, czy Dziadek Władek, wtedy pomyłek nie było :) Jestem pod wrażeniem haftu psiaka, wygląda super,pamiątka będzie niesamowita gdy już go zabraknie. Podziwiam Cię za wyhaftowanie tak dużego wzoru.
OdpowiedzUsuńŚliczne podkładki ale haft jest po prostu niezwykły! :)
OdpowiedzUsuńPięknie wykonałaś portret psa. Podkładki urocze. Pozdrawiam M
OdpowiedzUsuńNo tak..klątwa:) Ale hafcik z pieskiem..rewelacja:)
OdpowiedzUsuńAle przygody z tymi prezentami;) Śliczne podkładki. A obraz to już mistrzostwo świata:) Jest taki program to przerabiania zdjęć na hafty. Haftix się nazywa. Fajny jest.
OdpowiedzUsuńPiesowy haft jest wspaniały, podziw za przerobienie zdjęcia we wzór i oczywiście wykonanie:) świetny prezent:)
OdpowiedzUsuńZainteresował mnie husky, też mam, też i haft przygotowany przez siebie,ale jeszcze nie podjęłam się haftowania...Nawiasem podobny do mojego,ale jednak widzę różnice,mój jest już starszy.Haft przygotowałem na początku blogowania, czyli cztery lata temu,nawet wydrukowałam...Kiedyś go zrobię... ;)
OdpowiedzUsuńZostawiłaś miłą i piękna pamiątkę.Pozdrawiam cieplutko :)
Fajne podkładki , ale pies jest rewelacyjny - taki słodziak :**
OdpowiedzUsuń