Ostatnio znalazłam w swoich zbiorach wyhaftowane muffinki, o których istnieniu całkiem zapomniałam. Najlepsze jest, to, że nawet nie pamiętam jak chciałam je wykorzystać ...
Robiłam je w 2013 roku z myślą o świętach w następnym roku.
Jakbym znalazła je wcześniej, to pewnie nie robiłabym piernikowych magnesików tylko babeczkowe więc jakieś plusy też są :).
No dosyć gadania ... Pokażę Wam teraz moje cudeńka :).
Jednak, to jeszcze nie koniec o babeczkach w tym poście :).
Dopiero styczeń, a ja już się zapisałam na dwie zabawy blogowe :).
Pierwsza,to całoroczna zabawa wyzwaniowa u Hanulka.
I pierwszym zadaniem lutowym jest wyhaftowanie czegoś pod hasłem "kocham Cię kochanie moje".
Od razu wiedziałam jaki, to będzie wzór i jak go wykorzystam też już wiem ale, to dopiero zdradzę 7 lutego, gdy wszystko będzie gotowe :).
Zgadnijcie jaki wybrałam schemat ... Oczywiście babeczkę :).
Proszę możecie się częstować :).
Drugą zabawą do jakiej się przyłączyłam jest SAL u Sylwii pt. "Super dziewczyny wyszywają muffiny".
Jest, to kalendarz babeczkowy ale ja będę każdą muffinkę haftowała osobno i zrobię z nich potem girlandę w kuchni :).
Póki co czekam na schemat pierwszej styczniowej.
Wiem, wiem miało być niskokalorycznie ale od owoców przecież dupka też nie rośnie więc na koniec podzielę się z Wami przepisem na muffinki :).
Robiłam je już w dwóch wersjach ze śliwkami i jabłkiem, obie były pyszne :).
CYNAMONOWE MUFFINKI Z OWOCAMI
Składniki:
- 2 szkl. mąki,
- 1/2 szkl. cukru,
- 2 łyżki cukru waniliowego,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- 1 łyżka proszku do pieczenia,
- 1 szkl. mleka,
- 6 łyżek oleju,
- 2 jajka,
- śliwki,
- cukier puder.
Przygotowanie:
W jednej misce mieszamy wszystkie składniki suche, w drugiej wszystkie mokre. Mokre przelewamy do suchych i delikatnie łączymy. Masa może mieć delikatne grudki.
Przekładamy ciasto do papilotek tak do 3/4 wysokości.
Na wierz kładziemy śliwkę i lekko wciskamy ją w ciasto.
Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.
- 2 szkl. mąki,
- 1/2 szkl. cukru,
- 2 łyżki cukru waniliowego,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- 1 łyżka proszku do pieczenia,
- 1 szkl. mleka,
- 6 łyżek oleju,
- 2 jajka,
- śliwki,
- cukier puder.
Przygotowanie:
W jednej misce mieszamy wszystkie składniki suche, w drugiej wszystkie mokre. Mokre przelewamy do suchych i delikatnie łączymy. Masa może mieć delikatne grudki.
Przekładamy ciasto do papilotek tak do 3/4 wysokości.
Na wierz kładziemy śliwkę i lekko wciskamy ją w ciasto.
Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach.
Ja moje muffinki piekłam również bez cynamonu. Jednym słowem pod każdą postacią są pyszne :).
Oczka popatrzyły, brzuszki pojadły, to mogę kończyć mój babeczkowy post :).
Dziewczyny jesteście niesamowite ... Tyle chwalebnych komentarzy pod ostatnim wpisem ... Dzięki Wam uśmiecham się od ucha do ucha. A tak mi nasłodziłyście, że chyba z 20 kilo przytyłam. Ale tak, to ja mogę tyć hihi :).
Kochane jesteście, dziękuję Wam bardzo :).
Do Piegucha: Serduszko się nie wybrudziło, a jako tako go nie prałam tylko zmoczyłam pod bieżącą wodą. Zawsze moczę hafty i potem prasuję.
Aż mam stracha sięgać po ten kolorek jeszcze raz. Bo przy sercu był jeden kolor, a jak będę mieć więcej ...
Do Prządka: Ano jakoś nie nudzi mi się ten haft krzyżykowy, że przez tyle lat jestem mu wierna :). Lotka parę razy puściłam ale nic nie wygrałam ;).
Do maneruki: Haftowałam na zwykłej kanwie i chętnie zobaczę Twoje magnesiki :).
Do karororka: Jeśli chodzi o magnesiki, to nie robiłam z nimi jakiś cudów :). Na grubym brulionie przykleiłam taśmę dwustronną, ładnie jeden kawałek obok drugiego i na to haft. Z lewej strony wzdłuż obrazka przykleiłam magnesik. Z jednej strony ma już fabrycznie klej.
Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania chętnie pomogę. A na zdjęciu widać tylko brulion i magnes :).



Ta z pierniczkiem podoba mi się szczególnie :)
OdpowiedzUsuńMuffinki na magnesiki! CUDEŃKA!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńAle Cię wzięło na te babeczki ,są super a te co rośnie jednak od nich pupa wyglądają równie apetycznie jak te haftowane ;)
OdpowiedzUsuńRaeszko, nie wiem już, które babeczki bardziej smakowicie wyglądają - czy te haftowane, czy te przez Ciebie upieczone :))) Ja jestem prawdziwie udręczona widokiem takich pychot, jak te Twoje muffinki (Boże, jaki mam ślinotok!) - bo uwielbiam ciasta i ciastka, a d.... zahodowałam taką, że od tygodnia już tylko pieczywo chrupkie i żetpe, jak to mówią (bo przecież wiosna zaraz:)
OdpowiedzUsuńA schemat walentynkowy (?), który wybrałaś, jest przepiękny! Zachodzę w głowę, jak Ty te ptaszeczki na babeczce zamierzasz wyhaftować? Tam są w łebkach takie detale... Czekamy na pokaz gotowej pracy :)
Pozdrowienia!
przecudne hafciki :) skradly moje serce :)
OdpowiedzUsuńczy moglabym poprosić o wzorki? agusia.jagna@gmail.com
Ale fajne mufinki! Dobrze, ze je znalazlas, pewnie cos fajnego wymyslisz!
OdpowiedzUsuńTe mufinki z WOCSa tez zamierzalam haftowac, ale chyba przez 2 lata je publikowali i jakos za duzo sie zrobilo na jeden kalendarz:P Zreszta jeszcze nie mam na nie pomysla, a bez niego nie lubie haftowac. Teraz ten sal, wiec moze ktos cos fajnego wymysli a ja sobie raz odgapie:P
Moczysz, zeby prasowac? Mnie wystarcza para z zelazka:P
Urocze wypieki ;-)
OdpowiedzUsuńŚliczne te babeczki. I jakie apetyczne :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam mufinki również w takiej formie ;-) Chyba jakąś wymiankę zrobimy, co Ty na to? pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAle superandzkie te muffiny! Aż nabrałam ochotę na pieczenie, mam bardzo podobny przepis i też używam tak owoców!
OdpowiedzUsuńSmakowity wpis. Hafciki piękne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZ tego wszystkiego zachciało mi się... muffinki :)
OdpowiedzUsuńŚliczne hafty, jak można było o nich zapomnieć ;)
cuda haftujesz - babeczki przeslodkie, a te do zjedzenia - mmm...ślinka cieknie na sama myśl o nich.
OdpowiedzUsuńWyglądają mega smakowicie- i jedne i drugie :)
OdpowiedzUsuńJakie smakowite:))) śliczne hafciki!
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w moim konkursie. Weszłam na Twój blog i oniemiałam. Prześliczne rzeczy tworzysz. Chciałabym tak - choć troszeczkę. To jest jedno (z wielu oczywiście) postanowień noworocznych. Pod koniec roku kupiłam sobie - na razie gotowe wydruki do haftowania. Także będę ćwiczyć. A co do muffinków to chętnie skorzystam z przepisu. Nie mam dobrego przepisu na jasne ciasto właśnie do owoców. Dlatego robię tylko czekoladowe. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńale mnie na słodkie teraz wzięło ;o)
OdpowiedzUsuńŚliczne hafciki :)
OdpowiedzUsuńhttp://aniamojepasje.blogspot.com/
mmm słodziutkie te babeczki :)
OdpowiedzUsuńChyba mamy tą samą gazetkę ze schematami:)
OdpowiedzUsuń