Mam nową koleżankę ... Pomyślicie nic nadzwyczajnego ... Ale ... Owa koleżanka zajmuje się sutaszem, a że nasi panowie razem wędkują, to postanowiłam ją wykorzystać i tak gdzieś w sierpniu powstały moje pierwsze sutaszowe kolczyki :).
Trochę się z nimi nakombinowałam, bo sznurki żyły własnym życiem ale jak na pierwsze myślę, że nie jest tak źle :).
Wiem też, że na przyszłość muszę brać mniejsze koraliki albo po prostu bardziej płaskie, bo moja główna kulka jest dość spora i jakoś bokiem nie bardzo mi się kolczyki podobają ...
Wczoraj zaczęłam haftować babeczkę styczniową.
Niestety wczorajsze prace nad nią zakończyłam z niesmakiem, bo fiolety mi się nie podobają. Wyszły za ciemne więc będę je wypruwać.
Do kolejnych babeczek muszę mulinę uważniej dobierać.
Dzisiaj skończyłam czytać pierwszą książkę w tym roku. Jestem z siebie zadowolona, bo chciałam przeczytać chociaż jedną na miesiąc, a jutro zacznę już drugą :).
Jest, to drugi tom z tej serii i już nie mogę doczekać się aż przeczytam trzeci ale, to muszę poczekać do maja na moje urodzinki :).
TUTAJ opis i recenzje książki :).
Znalazło się też coś do mojego zeszyciku z cytatami :).
"Bądź niedostępna, a będziesz pożądana. Bądź nieuchwytna i nie do
zdobycia, a będziesz upragniona. Im jesteś łatwiejsza, tym szybciej się
tobą znudzi. Im trudniejsza, tym wyższa twa wartość".
Tak sobie myślę, że te słowa powinny być myślą przewodnią dla wielu młodych dziewczyn (gimnazjalistek) w tych czasach ...
I tym sposobem mogę sobie co nieco już skreślić z wyzwania książkowego :).
Oprócz haftu i książek uwielbiam też grać w różnego rodzaju gry i tak zakupiliśmy ostatnio dwie :).
W "Dixit" zagraliśmy pierwszy raz u znajomych i wiadomo było, że i my będziemy ją mieć, a "SuperFarmer", to była gra, na którą ja polowałam od jakiego czasu.
Obie są rewelacyjne :).
Mam na oku jeszcze jedną ale z nią też czekam do moich urodzin hihi :).
Powinnam jeszcze do moich pasji dodać dzisiaj jakiś przepis kulinarny ale, że mam kilka zaległych przepisów zostawię, to wszystko na jeden post :).
Dziewczyny dziękuję Wam za tyle przemiłych słów na temat moich muffinek :).
Do Prządka: To jesteśmy dwie, bo ja też niezłą dupkę wyhodowałam ale dla mnie do wiosny jeszcze daleko ;).
Do Piegucha: Moczę kanwę, bo praktycznie zawsze mam namalowane linie na kanwie i pogniecioną od tamborka, a potem już prasuję bez pary ;).
Do Lusiaczka: Jak mogłabym Ci odmówić :).
Do Edyta: Trzymam za Ciebie kciuki w pierwszych krzyżykach tylko uważaj ... haftowanie wciąga :).
Do The Vintege Owl: Hihi też nie wiem jak mogłam zapomnieć o tych babeczkach ;).
Dziewczyny dziękuję Wam za tyle przemiłych słów na temat moich muffinek :).
Do Prządka: To jesteśmy dwie, bo ja też niezłą dupkę wyhodowałam ale dla mnie do wiosny jeszcze daleko ;).
Do Piegucha: Moczę kanwę, bo praktycznie zawsze mam namalowane linie na kanwie i pogniecioną od tamborka, a potem już prasuję bez pary ;).
Do Lusiaczka: Jak mogłabym Ci odmówić :).
Do Edyta: Trzymam za Ciebie kciuki w pierwszych krzyżykach tylko uważaj ... haftowanie wciąga :).
Do The Vintege Owl: Hihi też nie wiem jak mogłam zapomnieć o tych babeczkach ;).


kolczyki super! Co Ci niepasuje z boku w kulce?;-) Kochana, jakbyś mogła zagłosować na najfajnieszą paczuszkę, to byłabym wdzięczna0 który numerek:-) A krzyżyki wszystkie mi się podobaja nawet fioletowe muffinki:-)
OdpowiedzUsuńsuper te Twoje kolczyki:))
OdpowiedzUsuńKolczyki wyszły świetnie. Widzę, że i realizacja pozostałych planów idzie nieźle :)
OdpowiedzUsuńKsiążkowe wyzwanie realizujemy wspólnie na FB i przyporządkowujemy tylko jedną książkę do kategorii, aby było trudniej :)
Początki bardzo obiecujące :) a właściwie to gdybyś się nie przyznała ,ze to początki to w życiu bym się nie zorientowała :)
OdpowiedzUsuńteż mi sie marzy jedna książka na miesiąc :) choc przy ilości którą mam do przeczytania dobrze by było nawet dwie na miesiac :P
OdpowiedzUsuńMówią, że trzeba spróbować wszystkiego, ale ja mam inne zdanie ,a trening czyni mistrza , pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńA mnie się te fiolety w tym zestawieniu bardzo podobają :)
OdpowiedzUsuńOooo jestem pod wrażeniem kolczyków:)
OdpowiedzUsuńTe kolczyki są superowe. Podobają mi się.
OdpowiedzUsuńKolczyki są śliczne, babeczka będzie smakowita :) a gry planszowe to my też uwielbiamy :) Miłego grania pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietne kolczyki, a Dixit to taka rewelacyjna gra, uwielbiam ją!
OdpowiedzUsuńja raz próbowałam "sutaszu" i odpuściłam, bo mnie krew zalewała, jak mi się te sznurki nie chciały układać, jak trzeba, więc Ciebie podziwiam - świetny pierwszy raz.
OdpowiedzUsuńmuffinki haftowane wyglądają cudnie.
Hmm, ta pierwsza mufinka to mi sie wydawala jakos bardziej niebieska w gazetce. Zreszta pamietam, ze byla ze mna w WOCSie, bo wtedy nylam w panelu czytelniczym:P I to chyba bylo na wiosne, wiec jakos strasznie mi nie pasuje do stycznia, ale ciekawa jestem jak wykonczysz ten kalendarz.
OdpowiedzUsuńA co do lin na kanwie to ja uzywam mazaka znikajacego, zaznaczam sobie srodek i jak znika po 48h to mi pasuje bardzo, nie musze wtedy moczyc kanwy.
Duzo się dzieje... kolczyki na pewno oswoisz a zawsze możesz przerobić na np, broszkę.. prawda? Pozdrawiam PS:w wolnej chwili wyslę ci maila, ale ja marzę o magnesikach z babeczkami z góry informuje ;-)
OdpowiedzUsuńA mi się te fiolety podobają, lubię wyraziste kolory :)
OdpowiedzUsuńsutasz - też próbowałam, na razie sznureczki czekają aż znowu najdzie mnie ochota :) moje wyglądały dużo gorzej więc gratuluje jak na pierwszy raz :)
OdpowiedzUsuńKolczyki wyszły super!!! Ja do sutaszu się nie zabieram bo brak cierpliwości i czasu. Życzę dalszych sukcesów w tej technice:)))
OdpowiedzUsuńBardzo fajne kolczyki :) Kibicuję przy tworzeniu babeczki, powodzenia w xxx :)
OdpowiedzUsuńCudowne te kolczyki!
OdpowiedzUsuńJa też sobie obiecałam więcej czytać- i dwie książki w tym roku już "połknęłam" ;)
Dzięki za odwiedzinki, Kochana :*
Genialne wyglądają kolczyki! Tez myślałam o sutaszu, tyle się na żywo ich naoglądałam. Są tak piękne:)
OdpowiedzUsuńTwoje babeczki wyglądają lepiej od tych realnych, wciąż się nimi zachwycam :) Zawsze podziwiam Twoją misterna pracę przy hafcikach, masz dużo cierpliwości i co najważniejsze Twoje prace są bardzo efektowne.
Cukiernie czytałam jak tylko wchodziły do sprzedaży, przytoczyłaś piękny cytat. Bardzo wartościowy i trafny w dzisiejszych czasach. W Cukierni zawsze podobał mnie się język, wszystkie te zwroty i barwność opisów. Można w wyobraźni przenieść się do tych czasów i stać się jedna z bohaterek powieści:) A wiesz? Sięgnę po nie jeszcze raz, wszak to jedne z moich ulubionych pozycji książkowych.
Pozdrawiam Cię cieplutko i dziękuję za każde miłe słówko :):)
Kasia
Kasmatka
Pierwsze koty za płoty! Kolczyki bardzo udane. Książki są świetne, znam całą serię, a jeszcze bardziej podoba mi się "Róża z Wolskich" i jej kontynuacja tejże autorki. Na SAL babeczkowy też się zapisałam, choć długo się opierałam.;) Mówisz, że fiolety za ciemne? A w "Farmera" uwielbiamy grać z mężem.:)
OdpowiedzUsuńKolczyki super wyszły. A obrazek z serii babeczek aż dziw że te urocze babeczki nie zawitały u mnie na kanwie.
OdpowiedzUsuńkolczyki super. i fajnie się sutaszuje, ja też poszatkuje w tej tematyce ale bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńKsiążka jest super, wszystkie trzy części.
OdpowiedzUsuń