Na wielu blogach podziwiam cudne prace z wieloma dodatkami. I choć bardzo podobają mi się takie dzieła, sama nie umiem takich stworzyć ... Zawsze wydaje mi się, że już wystarczy albo nie chcę przesadzić i w rezultacie moje prace zawsze są minimalistyczne ozdobione.
We wcześniejszych postach pisałam Wam o moich planach świąteczno-prezentowych czyli ciasteczkach, a do nich magnesy na lodówkę.
Cały plan był pod znakiem zapytania, bo trzy tygodnie czekałam aż przywiozą mi magnes do hurtowni papierowej obok nas. A nawet nie wiedziałam jaki on jest taka ryzykantka ze mnie hihi.
Ostatecznie udało się i po zakupieniu magnesu mogłam przystąpić do działania.
Zastanawiałam się nad wykończeniem magnesów ale stwierdziłam, że hafciki są tak urocze same w sobie, że w końcu nic do nich nie dodałam.
Mój wisi na lodówce, a reszta rozdana i spodobały się co mnie najbardziej cieszy :).
Nie wiem czy zwróciłyście uwagę ale jeden magnes o prawej stronie nie ma "lukru" na serduszku i pierniczku co zauważyłam dopiero po przyklejeniu kanwy do podstawy.
Druga moja praca powstała niespodziewanie i też w czerwieni :).
W Sylwestra moi rodzice mieli 35 lat po ślubie i praktycznie kilka dni przed wpadłam na to, że jak to tak może być, że rodzice nie dostaną ode mnie nic haftowanego :).
I tak dodatkowym prezentem byłe serduszko :).
Zdjęcia niestety złej jakości ale robiłam je, gdy na dworze było już ciemno.
Na serduszku napis "Wciąż zakochani, B i S". Niestety jest trochę niewidoczny, bo gdy zamoczyłam kanwę mulina mi puściła kolor grrr !!! Dawno mi się, to już nie zdarzyło, a była, to Ariadna ...
Do tego na prośbę siostry zrobiłam kopertę.
Chciałam jeszcze coś dodać ale jakoś nic mi nie pasowało i jak zawsze po mojemu czyli skromnie w przydasie :).
A teraz z innej beczki ...
Macie tak, że w głowie jest jakiś obraz co chcecie, a w sklepach jest wszystko tylko nie, to na czym Wam zależy ...
Ja tak miałam z garderobą. Chciałam taką tylko z wieszakami i półką na czapki czy szalik. A w sklepach same wielkie i z szafkami dodatkowo ... Ale od czego ma się naszych panów w domu :). I tak tokiem myślenia dwóch głów moje kochanie zrobiło mi takie cudeńko :).
Ależ byłam/jestem zadowolona, bo to garderoba moich marzeń :).
Dzisiaj wyszedł mi trochę długi post ale powoli już kończę :).
Ostatnie z dzisiejszych zdjęć, to moja wygrana w candy, która ze skromnością nie ma nic wspólnego :). Zresztą same zobaczcie.
Wygrana w candy u attea atea.
Dodatkowo dostałam karteczkę z życzeniami i gwiazdki :).
Jak tylko schowam ozdoby świąteczne, te cudne kule ozdobią szafkę pod telewizorem :).
Jeszcze raz kochana dziękuję Ci za cudną wygraną :).
Do Monika Lipińska: Monika z komentarzy wynika, że większość dziewczyn jednak nie lubi list z rzeczami do zrobienia także osobne miejsce na moje wyzwanie w świecie blogowym nie jest potrzebne. A etapy pracy możemy podpatrywać bezpośrednio na blogach :).
Dziewczyny rozumiem, że takie listy wpływają na Was demotywująco. Ja należę do osób, które wszystko spisują na karteczkach, a zazwyczaj pod koniec roku myślę sobie, że mogłam zrobić, to i to albo o czymś zapomniałam stąd moja lista w sumie dla mnie ale tak jak pisałam można z niej korzystać.
Także trzymajcie za mnie kciuki :). A ja trzymam kciuki za Wasze plany-nieplanowane :).



Krzyżyki przecudowne! jestem zachwycona i ciastkami, i serdeszkiem. Ale nie moge nie napisac, że zazdrodszczę ql- to moje marzenie i....chyba sobie kupię ;-) Buziak!
OdpowiedzUsuńMagnesiki super! A po co to serce moczylas? Taki maly hafcik i juz sie wybrudzil w czasie haftowania? :(
OdpowiedzUsuńJak dla mnie kopertka to jest niezwykle bogata, wiec taka skromna nie badz:P
Gratuluje wygranej i zakupu:)
Wspaniałe te magnesy - taki osobisty prezent to coś bezcennego! Też tak miałam z przedpokojem, tylko w naszej jeszcze potrzebowaliśmy szafki/siedziska na buty :) Pozdrawiam serdecznie,jednocześnie myśląc nad swoją listą spraw do wykonania z zaangażowaniem i rąk i serca!
OdpowiedzUsuńwow...magnesiki piękne!!
OdpowiedzUsuńi gratuluję wygranej...też sie czaiłam na te kule :)
Pozdrawiam ciepło
Piękne prace :)
OdpowiedzUsuńPowiem, że wolę prace ozdobione właśnie minimalistycznie - takie są bardziej eleganckie. Dużo dodatków daje wrażenie takiej jarmarczności :(
Pomysł na magnesy świetny!
OdpowiedzUsuńUrocze ciasteczkowe magnesy. Taśmę magnetyczną też zakupiłam, ale czeka na wykorzystanie.
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś piękne upominki :) Myślę o hafcie krzyżykowym z nostalgią - kiedyś pasjonowałam się nim, dziś kusi mnie tyle innych sposobów robótkowania - i też nie na długo. Dlatego podziwiam Twoją konsekwencję. Miło też czytać, że znowu uśmiechnął się do Ciebie kolejny cukiereczek... może jednak próbuj w tego Lotka? :)))) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńSuper pomysł z magnesami, pięknie wyszły. Półeczka świetna, chłop co ma głowę do majsterkowania to skarb.
OdpowiedzUsuńMagnesy mnie urzekły :) Serduszka i kartka też super :)
OdpowiedzUsuńA z poszukiwaniem tego co bym chciała mam dokładnie tak samo , niby w sklepach wszystko jest , a jak przyjdzie co do czego to albo właśnie takiego jak chcę nie ma albo jest ale w takiej cenie ,że szczeka opada ... wtedy zostaje kombinować ;)
pięknie wykonałaś te magnesiki - fajny pomysł i upominek dla rodziców na pewno ich ucieszył.
OdpowiedzUsuńDobrze mieć w domu takiego mężczyznę, co spełnia marzenia :)
Magnesy bomba, no nie wiem czy nie złapie pomyslu☺️ Haftowałam na zwykłej kanwie czy jakiejś specjalnej? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJak zawsze cudne!
OdpowiedzUsuńNo tak ,co ja biedna mogę tu dodać wśród tych zachwytów :)
OdpowiedzUsuńZakochałam się w Twoich magnesikach..cudne są :)
Pozdrawiam " motywacyjne" :)
Kasia
Obdarowani na pewno są zadowoleni :-) a Ty szczęściaro jak zwykle zgarniasz co najlepsze :-* pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHafciki cudne.... Prezenty super!!!!! Ja też wolę mniej niż więcej. I chcę powiedziec że zdolniacha z Ciebie:) Rodzice z pewnością też się ucieszyli, w końcu prezent z serca:) A wieszaczek sprytny i pięknie się prezentuje. Najlepsze życzenia z Nowym Rokiem:)))
OdpowiedzUsuńDla mnie też magnesiki są cudne, nie umiem krzyżyków więc tym bardziej podziwiam wytwory koleżanek :) A wygranej w candy tylko pozazdrościć!!
OdpowiedzUsuńZabawa "wspólne czytanie i dzierganie" jak na razie mnie wciąga, a raczej motywuje, dzisiaj nic specjalnie nowego nie pokaże, ale dzierganie i czytanie idą o wiele szybciej!! Warto spróbować :)
Magnesiki są przepiękne:)
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranej:)
super pomysł te magnesy ale jakbyś nam pokazała je od tyłu jak poradziłaś sobie z naklejeniem- myślę że koleżanki też by chciały zobaczyć :)
OdpowiedzUsuńWitam :))
OdpowiedzUsuńNiestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.
Pozdrawiam serdecznie. Dorota
http://sielskachata.blogspot.com/