Tydzień temu wróciliśmy z mężem z tygodniowego pobytu u mojej rodziny na wsi. A, że drogę mamy daleką, bo prawie 300 km, to w drodze się nudzi. A co jest dobre na nudę ... aparat fotograficzny w ręce :).
W drodze do rodzinki z opuszczoną szybką :).
Na dole zdjęcie jest trochę rozmazane co jest dowodem na to, że "jedziemy" :).
Zwierzyniec gospodarski :).
Dwudniowe króliczki.
Maciuś.
Clifford.
Kotki drugiej kuzynki dopiero otwierające oczka :).
Kwiatuszki też były.
Z serii "Polak potrafi".
Tort książka, który upiekł mój kuzyn na komunię, która była powodem naszych przyspieszonych wakacji :).
Jak przewieź lodówkę z remizy do domu? ... Oczywiście, że na taczce :).
Oprócz robienia zdjęć byłam też osobistą fryzjerką córki mojej kuzynki. Tutaj tzw. dobierany (francuz) z dwóch pasemek :).
Także wyjazd zaliczam do bardzo udanych :).
Do Agnieszki: Agnieszko wzorów zazwyczaj szukam po rosyjskich stronach i tam jest wiele takich wesołych schematów.
Chętnie się jakimś z Tobą podzielę :).
Cieszę się ogromnie, że spodobały Wam się moje prace. Balsamem dla duszy są Wasze miłe słowa :).
Co do koszulek z banknotów, to pomysł zaciągnęłam z internetu ale jak zawsze nie zapisałam sobie skąd ...
A u mnie w "wiejskich klimatach" brak tylko kotków i królików,ale coś ostatnio syn przepowiadał,że by wziął sobie dwa króliczki od kolegi,tylko już sobie wyobrażam,że opiekować to by się on nimi nie opiekował pewnie ;)
OdpowiedzUsuńWitam:) takie udane wycieczki ciesza:) kocicaki cudne! A ten "francuz" to klos;) pozdrawiam niebiesko:)
OdpowiedzUsuńMiałaś bardzo udany wyjazd. Super!
OdpowiedzUsuńWarkoczyk śliczny. Czasami takiego kłoska (tak się u mnie taki warkocz nazywa) Bratowej plotę :)
Dla zainteresowanych, jak zrobić koszulkę, podaję namiary na stronę http://www.joemonster.org/art/9954/Jak_zrobic_koszulke_z_banknotu
Pozdrawiam :)
Śliczne zwierzaki ,a najsliczniejszy Maciuś :)
OdpowiedzUsuńfryzurke super zrobiłaś !Pozdrawiam serdecznie :)
A królicki i kotki kochane:)
OdpowiedzUsuńśliczne zwierzątka a o bernardynie marzę, tort rewelacyjny
OdpowiedzUsuńwiejska sielanka.. najlepiej odpoczywa się właśnie na wsi (w każdym razie ja tak mam)
OdpowiedzUsuńco do tortu, myślałam że to taka książka - pamiątka :O łoł.
Fryzjerka z Ciebie doskonała!Patent z taczką też świetny,wart uwiecznienia.Zwierzaczki cudne,jak wszystko co małe!:)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wypoczęłaś :) Słodkie kociaki!!! Podziwiam zdolności fryzjerskie :)
OdpowiedzUsuńWitaj ! Miło mi Cię poznać:) Piękne zdjęcia zrobiłaś z wycieczki,a tort komunijny taki ładny, że aż pewnie szkoda było go jeść. Cieszę się , że bierzesz udział w moim candy. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńCudny kotek, a kaczuszki urocze...I zapraszam do mnie:)
OdpowiedzUsuńŻycie jest cudem.
OdpowiedzUsuńA taki warkocz nosi u nas nazwę "kłosa" :)
Rozpłynęłam się przy zdjęciach zwierzaków :)
OdpowiedzUsuń