Jakiś czas temu odprawialiśmy z mężem nasze urodziny. Tak się złożyło, że większość smakołyków na naszym stole była nowościami dla nas jak i dla gości.
A, że wszystkim wszystko smakowało, to mogę się podzielić z Wami przepisami :).
Zacznę może od deseru :).SERNIK Z BRZOSKWINIAMI OD KUZYNKI ANI
CIASTO:
- 5 żółtek,
- 3 szkl. mąki pszennej,
- 1 margaryna,
- 3 łyżki cukru,
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia.
Przed robieniem ciasta wyjmujemy margarynę z lodówki żeby nam zmiękła.
Z wszystkich składników zagniatamy ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części. Większą wykładamy na blachę, mniejszą wkładamy do zamrażarki.
MASA SEROWA:
- 1 kg sera z wiaderka (naturalny),
- 2 jajka,
- 1 budyń śmietankowy (Delecta na 3/4 mleka),
- 1/2 szkl. cukru,
- 1/2 margaryny.
Miksujemy margarynę, cukier i jajka. Potem dodajemy ser, a na końcu budyń.
Masę wykładamy na ciasto.
Na masę serową kładziemy pokrojone w kostkę BRZOSKWINIE z puszki.
PIANA:
- 5 białek,
- 3/4 szkl. cukru,
- budyń śmietankowy.
Białka ubijamy ze szczyptą soli. Dodajemy cukier potem budyń.
Piankę wykładamy na brzoskwinie.
Na panie ścieramy na tarce ciasto z zamrażalnika.
Piec 50 minut.
Może wydaje się, że przy tym serniku jest dużo roboty ale w rzeczywistości przygotowanie go do pieczenia idzie bardzo sprawnie.
A ten smak, to "niebo w g...". Jest pyszny, lekki i puszysty, a co najważniejsze nie jest suchy.
Drugie ciasto wymyślił mój kuzyn Łukasz :).CIASTO ŁUKASZA Z NUTELLĄ
1. Robimy jasny biszkopt z 4 jajek.
2. Po upieczeniu i ostygnięciu kładziemy na wierzch Nutellę (słoiczek 350 g).
3. Pieczemy biszkopt z różowym kisielem również z 4 jajek. Gdy ostygnie przykrywamy nim ciasto z Nutellą.
5. Wierzch posypujemy startą czekoladą.
BISZKOPT:
- 4 jajka,
- 4 łyżki cukru,
- 4 łyżki mąki pszennej,
- 1 czubatą łyżeczką proszku do pieczenia,
- 2 łyżki wody (+ 1 łyżka mąki).
Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy wodę, cukier i żółtka. Ubijamy tak długo aż mama zbieleje. Łączymy mąkę z proszkiem i delikatnie mieszając dodajemy po trochu do ciasta.
Pieczemy około 30 minut.
Do bitej śmietany możemy dodać żelatynę, będzie wtedy "mocniejsza".
2 łyżeczki żelatyny zalewamy 3 łyżkami wody. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Garnuszek z żelatyną stawiamy na ogniu i mieszamy aby się rozpuściła (tak do połowy). Zdejmujemy z ognia i cały czas mieszamy. Ciepłą wlewamy do ubitej śmietany i mieszamy.
Zdjęcie ciasta może nie wyszło mi zbyt apetycznie ale ciacho jest pyszne.
Dzięki Nutelli jest trochę słodkawe ale dla łasuchów w sam raz :).
Deser już był, to teraz czas na zagryzkę :).
Tym razem mam przepis od sąsiadki :).

SKŁADNIKI:
- 1 kg piersi z kurczaka,
- 1 większa cebula,
- 1,5 łyżki vegety,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 2 jajka.
Kroimy pierś na 2-3 cm kawałki (mi bardziej smakowały takie cieńsze). Kroimy drobniutko cebulę. Dodajemy pozostałe składniki i wszystko mieszamy. Wkładamy na noc do lodówki.
Przed upieczeniem dodajemy jeszcze jedno jajko i mąki ziemniaczanej na tyle aby otrzymać konsystencję ciasta (lepiej jak będzie trochę gęstsze). Przy pieczeniu ma się zrobić chrupiąca skórka wokół mięsa.
Pieczemy na oleju jak placki na rumiano.
"Placuszki" są przepyszne. Wszystko super przechodzi przez noc przyprawami i są takie soczyste, pycha :).
Udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie, bo padł mi aparat, a potem wszystkie znikły ... :).
Na kolację urodzinową podałam m.in. pyszne mielone, które jadłam w tym roku na komunii :).

SKŁADNIKI:
- mięso mielone,
- pokrojone pieczarki (surowe),
- starta marchewka,
- pokrojona natka pietruszki,
- starty ser żółty.
Przygotowujemy mięso mielone tak jak na kotlety. Formujemy duże kulki, spłaszczamy je i nakładamy farsz (wszystkie składniki razem wymieszane, nie przyprawiamy). "Sklejamy" brzegi i gotowe.
Łatwiej uformować po nałożeniu farszu podłużne kotlety.
Pieczemy tak jak standardowe mielone.
Na komunii była masa różnych mięs ale ja zajadałam się tylko tymi kotlecikami :).
Dzięki pietruszce i soku z pieczarki kotlety mają pyszny, niepowtarzalny smak. Szczerze polecam :).
Mam nadzieję, że spodobały Wam się moje przepisy i skorzystacie z nich w niedalekiej przyszłości :).
Faktycznie dziewczyny u nas też na warkocz z dwóch pasemek mówi się "kłos". Gdzieś mi ta nazwa umknęła :).
Emade76: Madziu dziękuję za link do koszulek z banknotów :).
Pieczemy około 30 minut.
Do bitej śmietany możemy dodać żelatynę, będzie wtedy "mocniejsza".
2 łyżeczki żelatyny zalewamy 3 łyżkami wody. Mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Garnuszek z żelatyną stawiamy na ogniu i mieszamy aby się rozpuściła (tak do połowy). Zdejmujemy z ognia i cały czas mieszamy. Ciepłą wlewamy do ubitej śmietany i mieszamy.
Zdjęcie ciasta może nie wyszło mi zbyt apetycznie ale ciacho jest pyszne.
Dzięki Nutelli jest trochę słodkawe ale dla łasuchów w sam raz :).
Deser już był, to teraz czas na zagryzkę :).Tym razem mam przepis od sąsiadki :).
CHRUPIĄCE KĄSKI
SKŁADNIKI:
- 1 kg piersi z kurczaka,
- 1 większa cebula,
- 1,5 łyżki vegety,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 2 jajka.
Kroimy pierś na 2-3 cm kawałki (mi bardziej smakowały takie cieńsze). Kroimy drobniutko cebulę. Dodajemy pozostałe składniki i wszystko mieszamy. Wkładamy na noc do lodówki.
Przed upieczeniem dodajemy jeszcze jedno jajko i mąki ziemniaczanej na tyle aby otrzymać konsystencję ciasta (lepiej jak będzie trochę gęstsze). Przy pieczeniu ma się zrobić chrupiąca skórka wokół mięsa.
Pieczemy na oleju jak placki na rumiano.
"Placuszki" są przepyszne. Wszystko super przechodzi przez noc przyprawami i są takie soczyste, pycha :).
Udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie, bo padł mi aparat, a potem wszystkie znikły ... :).
Na kolację urodzinową podałam m.in. pyszne mielone, które jadłam w tym roku na komunii :).MIELONE Z NIESPODZIANKĄ
SKŁADNIKI:
- mięso mielone,
- pokrojone pieczarki (surowe),
- starta marchewka,
- pokrojona natka pietruszki,
- starty ser żółty.
Przygotowujemy mięso mielone tak jak na kotlety. Formujemy duże kulki, spłaszczamy je i nakładamy farsz (wszystkie składniki razem wymieszane, nie przyprawiamy). "Sklejamy" brzegi i gotowe.
Łatwiej uformować po nałożeniu farszu podłużne kotlety.
Pieczemy tak jak standardowe mielone.
Na komunii była masa różnych mięs ale ja zajadałam się tylko tymi kotlecikami :).
Dzięki pietruszce i soku z pieczarki kotlety mają pyszny, niepowtarzalny smak. Szczerze polecam :).
Mam nadzieję, że spodobały Wam się moje przepisy i skorzystacie z nich w niedalekiej przyszłości :).
Faktycznie dziewczyny u nas też na warkocz z dwóch pasemek mówi się "kłos". Gdzieś mi ta nazwa umknęła :).
Emade76: Madziu dziękuję za link do koszulek z banknotów :).
jakie tu pyszności... mniam mniam mniam!! To ciasto Łukasza z nutella wygląda tak pysznie, że zaraz monitor zjem;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam niebiesko yolcia z hafcikowoyolci.blogspot.com
Smakowicie to wszystko wygląda i pewnie smaczne było...:)
OdpowiedzUsuńO Matko, ale głodna się zrobiłam! Kusisz, oj kusisz! :):)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda przepysznie! Kiedyś muszę wypróbować kotlety, ale pieczarki wcześniej uduszę :)
OdpowiedzUsuńaż ślinka cieknie :)
OdpowiedzUsuńOjeja jakie pyszności ! na pewno wypróbuję ! ciacho z nutellą mniam .. :))
OdpowiedzUsuńKotleciki z piersi robię podobnie :)
Same smakowitości, aż ślinka cieknie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mniam jakie słodkości, dziekuje za odwiedziny i udział w mojej zabawie :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTy listonosza wypatruj, piękna :)
OdpowiedzUsuńZ przepisów na mięska na pewno skorzystam,skoro tak zachwalasz.No i pysznie wyglądają te dania.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDobre jedzonko było! Chyba zajrzę nie raz do tego postu ;-) bo kusi.. Pozdrawiam słonecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w mojej rozdawajce - jutro losowanie.
OdpowiedzUsuńMmmmm ale pyszności nam tu pokazujesz, aż ślinka leci!
Pozdrawiam :)
Ale pyszności, jestem strasznym łasuchem ale wypiekowym antytalentem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za udział w mojej Rozdawajce.
Same pyszności u Was na stole.:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w moim Candy i pozdrawiam!:)
Zmiany dotyczące candy! Proszę zajrzyj ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Iwona
Same pyszności! Mielone z niespodzianką są świetne, koniecznie muszę wykorzystać ten przepis! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńojej ile przepisów... sernik piekę od urodzenia;) dostałam przepis od mamy i jestem jemu wierna, ale lubię eksperymenty w kuchni, więc skuszę się na Twój;)... pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńSmakowicie to wszystko wygląda, aż zgłodniałam :)
OdpowiedzUsuńPysznie wszystko wygląda :) szkoda że nie mam talentu do gotowania :)
OdpowiedzUsuńmniammmmm.... a ja jestem na diecie matki karmiącej :(((((((((
OdpowiedzUsuńmuszę kiedyś spróbować
OdpowiedzUsuńSuper przepisy. Na pewno spróbuję, bo na sam widok ślinka cieknie. ^^ Witam Cię cieplutko wśród obserwatorów mojego skromnego bloga. Cieszy mnie niezmiernie twoje zgłoszenie w moim konkursie słoiczkowym. Trzymam kciuki. Pozdrawiam cieplutko. =)
OdpowiedzUsuń