Pewnego dnia dostałam od Agnieszki mmsa, a w nim takie zdjęcie i pierwsza myśl - cudne, też takie chcę :).
Zdjęcie zapożyczone z bloga Agnieszki - OdnowionaJa.
Na szczęście nie musiałam długo czekać, bo byłyśmy umówione na ploteczki u niej w domu.
Nie da się tego opisać słowami co tam się działo. Śmiechu było co niemiara, milion pomyłek choć pod czujnym okiem ;). Dużo gadania, marudzenia ale nie ma się co dziwić skoro taki mały listek... robiłam 1,5 godziny haha.
Na tym zdjęciu nie widać jaki jest przeze mnie wymęczony :).
Na drugi dzień zabrałam się sama za robienie kolejnego. Ale, że chciałam listki powiesić w oknie, to potrzebowałam większego rozmiaru...
I zamiast zrobić najpierw kilka mniejszych. nabrać wprawy, to nie od razu zabrałam się za 3 razy większego czyli więcej i dłuższych sznurków.
Tu już nie było tak wesoło.
Oczywiście myliłam się, omijałam niektóre sznurki, a przy naciąganiu ich aż poraniłam palec.
Przy zrobieniu 2/3 poddałam się, bo wyszłaby mi jakaś pokraka :).
I taki otrzymałam efekt... (listek powinien być szerszy)
Zostawiłam go, bo w naturze też są przecież różne listki :).
Następny listek zrobiłam dwa razy większy od pierwszego i tu już mi poszło w miarę sprawnie choć po obejrzeniu po raz 100 filmiku okazało się, że źle przekładałam ostatnie nitki. Więcej błędów już potem nie było :).
Tutaj widać różnicę w kształcie listków.
Dorobiłam jeszcze dwa małe i zawieszka na okno była gotowa :).
Mam w planach dorobić tutaj jeszcze listki, bo jednak w oknie wyglądały dość biednie :).
Oczywiście mój pierwszy niebieski listek nie został skazany na straty i dorobiłam mu kolegów :).
Tu już widać, że był tym pierwszym hihi.
Dwie zawieszki razem.
Myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że Agnieszka była dobrym nauczycielem :).
Jeśli nie znacie jej bloga, to zapraszam, bo pięknie pisze, robi śliczne zdjęcia i oczywiście robi makramy, duże makramy, bo moje listki, to taka makrama w wersji mini :).
Aguś dziękuję Ci raz jeszcze. Małe coś o cieszy :).
Moje listki zgłaszam do styczniowego konkursu u Świrów Rękodzieła :).
Tematem są rośliny ale nie kwiaty kwitnące.
Dziękuję za każde pozostawione u mnie słowo.
Widzę, że czołg zrobił dużą furorę :). Polecam Pinterest, to jest skarbnica wiedzy dla ludzi z pasją :).
Dziękuję za pomysły co do haftu. Tak jak w zamierzeniu będzie on zawieszką ale skorzystam z podpowiedzi i wykorzystam do tego otulinę. Będzie fajny mięciutki :).









Super sa te listki jak to sie robi podziwiam
OdpowiedzUsuńAgnieszka jest niezwykłą osobą i tworzy piękne makramy. I faktycznie jest dobrą nauczycielką - bardzo podobają mi się Twoje listki.
OdpowiedzUsuńbardzo ładne zawieszki, pięknie wykonane!
OdpowiedzUsuńAleż te listki wyglądają cudnie.
OdpowiedzUsuńTeż takie chcę :)
OdpowiedzUsuńAgnieszka jest super. powiem Ci że kiedyś próbowałam i ja nauczyć się makramy i te listki to była prawdziwa katorga dla mnie . Za diabła nie wiedziałam o co chodzi i jak wiązać ta nitki. Jak masz ochotę się pośmiać to zapraszam Cię do mojego posta https://iwanna59.blogspot.com/2016/02/makrama-lekcja-9-listki.html
OdpowiedzUsuńA teraz to się kłaniam nisko i bije brawo bo Twoje listki sa świetne , wprost jak byś się ze sznurkami urodziła. Będą super zawieszki na okno.
Pozdrawiam
Brawa dla Ciebie, świetnie Ci poszło i masz super ozdobę :)
OdpowiedzUsuńbrawo! Trzeba się uczyć, próbować,rozwijać. Makrama strasznie mi się podoba, swego czasu probowałam, ale takie dziwactwo mi wychodziło, że porzuciłam. Więc tym bardziej podziwiam :)
OdpowiedzUsuńPrześliczna dekoracja. Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńCzytałam dwa razy, dziękuję Aguś. :*** Jak sobie przypomnę ten dzień, to się uśmiecham za każdym praktycznie razem. Przecież myśmy się śmiali co chwile i z byle czego. Jestem z Ciebie dumna Masz już dwie makramy i wcale nie takie małe. Pięknie wyglądają!!! Dumna jestem na maksa. Pomyśleć, że dzięki blogom się poznałyśmy, a tak blisko siebie byłyśmy. hehe Uściski ogromne za tren wpis, za kubek, za wszystko. :))))
OdpowiedzUsuńListki wcale nie muszą być foremne, są przecież różne, a Twoje sa śliczne , kolorowe i radosne :)
OdpowiedzUsuńSuper, że udało wam się spotkać i wyczarować takie piękne makramy. Bardzo podobają mi się Twoje listki.
OdpowiedzUsuńZaskakujesz Moja Droga kolejną techniką. Czekam na kolejne odsłony Twoich prac.
Pozdrawiam :))
Jak na pierwszy raz to poszło Ci świetnie, listeczki są śliczne i bardzo efektownie się prezentują :)Śliczna i nietuzinkowa ozdoba, podoba mi się !
OdpowiedzUsuńPozdrowionka ślę :)))
Taka jest przyroda - jeden listek niepodobny do drugiego. Twoje są śliczne i podoba mi się taka dekoracja okna lub ściany.
OdpowiedzUsuńWow! Niesamowite to jest.. bardzo, ale to bardzo mi się podoba. I tak, listki są różne, więc dobrze, ze i tamten Pani zdecydowała się zostawić. W końcu ćwiczenia czynią mistrza. Mimo tego, osobiscie myślę, że jak na pierwszy raz, to i tak wyszło naprawdę nieźle:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mój kanał
Blog ;)
Agu, mnie bardzo ale to bardzo podobają się Twoje listki! Są zachwycające! jeśli tak wyglądają Twoje początki w makramie to co będzie dalej?
OdpowiedzUsuńserdecznie pozdrawiam :-)
Coś przepięknego ☺
OdpowiedzUsuńŚliczne są te listki. Zawieszki wyglądają obłędnie. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńPiękna dekoracja z Twoich listków powstała! Tak to już jest, że to co piękne musi trochę trudu kosztować. Ale nie poddawaj się, działaj dalej makramowo, bo efekt pierwszych zmagań wart dalszych ćwiczeń.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na kolejne makramki:))
Coś pięknego. Bardzo mi się podobają.
OdpowiedzUsuńPięknie Cię ten MMS zainspirował - bardzo ładne listki powstały :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie 😃
Śliczne!!! :)
OdpowiedzUsuńFantastyczna ozdoba:)
OdpowiedzUsuńJak na pierwszy raz to wyszły Ci pięknie. Każda następna taka praca będzie już łatwiejsza. Ha Ha Ha Ha najpierw ja Agnieszce pokazałam makramę a teraz Ona zaraża następne osoby. To jest piękne. Cieszę się, że masz kontakt z Nią bo ja troszkę daleko mieszkam Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPrzepiękna dekoracja, w jesiennym klimacie, magiczna... Pozdrawiam cieplutko! :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne są te listki :)
OdpowiedzUsuńno i kolejna zarażona makramą:))ależ koleżanki robią piękne rzeczy:))))...sznurek już zakupiłam jak by co:))))
OdpowiedzUsuńTrening czyni mistrza, jak mówi powiedzenie...piękna ozdoba ! pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńŚliczne!
OdpowiedzUsuńfajny pomysł na dekorację, dziękujemy za udział w wyzwaniu Świrów Rękodzieła
OdpowiedzUsuńAgnieszko!
OdpowiedzUsuńTwoje listki są prześliczne. Piękna ozdoba w domu.
Pozdrawiam:)
Piękne listeczki, makrama wydaje się fascynującą przygodą :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w zabawie na blogu Świry Rękodzieła :)
Fajny pomysł
OdpowiedzUsuń