poniedziałek, 9 lipca 2018

UFOK-owy rok :)

Tak wyglądał mój UFOK w maju.


Myślałam, że w czerwcu fajnie sobie podgonię słoik, a tu klops zrobiłam raptem kilka krzyżyków, a od tygodnia nie miałam igły w rękach ...

Stan na dziś ...


Przybyło trochę krzyżyków po lewej stronie słoika plus kilka w choinkach ...

Patrzę na te moje zdjęcia i widzę, że coś ten mój UFOK nie lubi, gdy się go fotografuje ;).

Za UFOK-i dziękuję Katarzynie, która zorganizowała zabawę :).


Dziś szybko i krótko ...

Dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo mnie motywujecie do dalszego robienia kartek :).

16 komentarzy:

  1. Powolutku a do przodu, a słoiczek bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko! Jeszcze parę krzyżyków i praca będzie gotowa - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Za to efekt końcowy będzie olśniewający :) Nie zawsze da się wykonać coś w miarę szybko. :)
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż lato nie sprzyjania robótkowaniu więc nie ma co się przejmować, wszystkie mamy zero czasu do zagospodarowania. Ale ważne że pomału do przodu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam słoiki, więc czekam na finał:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, że choć trochę haftu przybywa, a słoiczek będzie cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już teraz widać, że słoiczek skończony będzie prześliczny :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Już jest pięknie, już widać efekt :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ufoki to świetny pomysł i mobilizacja. Choć czasem z czasem bywa trudno, ważne że idziesz do przodu. Pozdrawiam serdecznie:)0

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze to te kilka krzyzykow do przodu Agnieszko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ślicznie, a końcowy efekt na pewno będzie zachwycający! pozdrawiam deszczowo:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :).