Tak wyglądał mój UFOK w maju.
Myślałam, że w czerwcu fajnie sobie podgonię słoik, a tu klops zrobiłam raptem kilka krzyżyków, a od tygodnia nie miałam igły w rękach ...
Stan na dziś ...
Przybyło trochę krzyżyków po lewej stronie słoika plus kilka w choinkach ...
Patrzę na te moje zdjęcia i widzę, że coś ten mój UFOK nie lubi, gdy się go fotografuje ;).
Za UFOK-i dziękuję Katarzynie, która zorganizowała zabawę :).
Dziś szybko i krótko ...
Dziękuję za wszystkie komentarze. Bardzo mnie motywujecie do dalszego robienia kartek :).



Powolutku a do przodu, a słoiczek bardzo ładny.
OdpowiedzUsuńAgnieszko! Jeszcze parę krzyżyków i praca będzie gotowa - Pozdrawiam Cieplutko
OdpowiedzUsuńZa to efekt końcowy będzie olśniewający :) Nie zawsze da się wykonać coś w miarę szybko. :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
No cóż lato nie sprzyjania robótkowaniu więc nie ma co się przejmować, wszystkie mamy zero czasu do zagospodarowania. Ale ważne że pomału do przodu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Będzie śliczny słoiczek.
OdpowiedzUsuńSuper Ufok:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam słoiki, więc czekam na finał:-D
OdpowiedzUsuńWażne, że choć trochę haftu przybywa, a słoiczek będzie cudny:)
OdpowiedzUsuńJuż teraz widać, że słoiczek skończony będzie prześliczny :).
OdpowiedzUsuńPiękny haft powstaje!
OdpowiedzUsuńJuż jest pięknie, już widać efekt :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :)
Ufoki to świetny pomysł i mobilizacja. Choć czasem z czasem bywa trudno, ważne że idziesz do przodu. Pozdrawiam serdecznie:)0
OdpowiedzUsuńZawsze to te kilka krzyzykow do przodu Agnieszko :)
OdpowiedzUsuńślicznie, a końcowy efekt na pewno będzie zachwycający! pozdrawiam deszczowo:)
OdpowiedzUsuńPiękny! Ma pani naprawdę talent! ❤ Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚliczny!
OdpowiedzUsuń