Pora na kolejny post z serii - zaległości.
Dzisiaj będzie zakupowy misz masz :).
Od jakiegoś czasu zabieram się za spróbowanie swoich sił w tworzeniu biżuterii. Jeszcze nie zaczęłam tworzyć ale powoli zaopatruję się w asortyment :).
I to hobby do tanich nie należy ...
Oczywiście nie może zabraknąć zakupów książkowych.
Książki z dwóch pierwszych zdjęć kupiłam z wyprzedaży, gdzie biorąc 10 sztuk dostałam jeszcze 20% zniżki :).
Dwie ostatnie kupiłam w Taniej książce na wakacjach w Żywcu.
Z Żywca przywiozłam też sobie dwa miśki :).
Łosiu się wszystkim podoba, a misiek nie ... A dla mnie on jest cudny. Taki z lat dziecinnych ...
Skoro jestem przy wakacjach to z Krakowa przywiozłam sobie drewniane korale i bransoletkę. Wiadomo jakie są ceny w Krakowie, a ja zaopatrzyłam się u Pana Staruszka, który stał sobie gdzieś na bocznej alejce, a ceny miał bardzo niskie porównując do tych z centrum.
Niestety nie było w tym samym kolorze ale myślę, że tak też jest dobrze.
Najstarszym zakupem są gołąbki, które kupiłam u rodziców na odpuście w sierpniu :).
Zauroczyły mnie :).
Najświeższym zakupem są dziurkacze, które kupiłam w Biedronce za 9,99 zł za trzy sztuki w tym mam jeden rogowy :).
Słonika i koniczynkę może nie będę za często używać ale wydaje mi się, że i tak się opłacało :).
Na dziś, to już koniec szału zakupowego :). Ech ciekawe kiedy będziemy mogły się pochwalić takimi cudeńkami jak kupują dziewczyny mieszkające za granicą ... Szczęściary :).
Cieszę się, że przypadły Wam do gustu przepisy, którymi się z Wami podzieliłam :). Życzę smacznego i polecam się na przyszłość.
Jeszcze mam zaległe, nie pokazane pyszności hihi.
Fajne zakupy. Moja bratanica miała z Biedronki jeszcze inne wzorki dziurkaczy - duże serducho, mniejsze słoneczko i malutki księżyc. Misiek uroczy. Nie wiem dlaczego tak słabo wypadł u znajomych. Książki? Cenię ludzi którzy je czytają - sama uwielbiam. Miłej dłubaninki przy biżu ;)
OdpowiedzUsuńU Ciebie zawsze coś intrygującego. Zaskoczyłaś mnie ilością nabytych książek. Gdzie Ty je trzymasz?
OdpowiedzUsuńCałkiem duże te zakupy!! I jak dobrze zauważyłaś - hobby dość drogie... Ja też tak mam. Dawno nie czytałam dobrej książki, echhh... Ja też korzystam z Twoich przepisów :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa po dziurkacze nie zdążyłam, u mnie rozeszły się w kilka godzin :(
OdpowiedzUsuńMiłego czytania (zazdroszczę, bo ja mam ograniczony dostep do ksiażek po polsku), miłego dziurkowania (również zazdroszczę, bo w Irlandii Biedronki nie znajdę), a misiaki przytulaki - cudne. Jak sama widzisz za granicą wcale nie jest taki wypas :)
OdpowiedzUsuńtych ksiażkowych zakupów to Ci zazdroszczę :))Fajne dziurkacze ,maskotki sliczne :))
OdpowiedzUsuńRacja, to prawdziwy zakupowy szał. Co tu dużo gadać - przyjemnie jest stać się posiadaczem fajnych drobiazgów:)
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie, jak też pójdzie Ci biżuteria - przyznam, że jestem miłośniczką hand made jewelry i niespełnioną jej wytwórczynią, (jedyne, co robię, to gromadzę niezliczone ilości koralików i półfabrykatów). Mam też manię kupowania rozmaitych narzędzi do majsterkowania i scrapbookingu, a dzięki Twojemu postowi nie mogę się otrząsnąć z zaskoczenia, że Biedronka sprzedawała dziurkacze - że tez mnie tam nie było! Bardzo nad tym boleję i zazdraszczam bogatej kolekcji:)
Pluszaki słodkie, a Misiek jest the best (właśnie dlatego, że taki wzgardzony).
Zakupy książkowe też imponujące - kto mówi, że Polacy nie czytają książek!
Serdecznie pozdrawiam i dzięki za wizytę w Przędzalni.
P.S. Raeszko, obiecuję nie upić się aroniówką: rozłożyłam jej konsumpcję na trzy raty :))))
No..poszalałaś, ale tak powinno być:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz i na candy krateczkowe zapraszam :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.kwiaty-z-krepiny.info/moje-pierwsze-candy-candy-krateczkowe/
Super zakupy!
OdpowiedzUsuńSzał zakupowy! Ja też mam masę zaległości blogowych.. Pozdrawiam ciepło:-)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie po odebranie wyróżnienia:)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, by z tych zdobyczy powstaly same piekne rzeczy :) pozdrawiam i powodzenia w candy, eda :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na candy. Nagrody do wyboru.
OdpowiedzUsuńooooo, kolorowy zawrót głowy...tyle zakupów:):) dziurkacz narożny- baaardzo ciekawy:)....i pluszaki przytulaki fajowe:...no i widzę ze przydasie biżuteryjne są ciekawe:)
OdpowiedzUsuńdoskonale rozumiem problem z czasem i zaległościami :)
OdpowiedzUsuńmam podobnie :)
Ja też zrobiłam zapasy książkowe na sezon jesienno-zimowy :)
OdpowiedzUsuńKilka ciekawych rzeczy tu widzę :)
OdpowiedzUsuńKsiązkowe zakupy - to jest to!
Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam - Magda
Mam absolutnie takie same dziurkacze, co do jednego :D
OdpowiedzUsuń