Jakiś czas temu, a w przybliżeniu z 3 lata moi rodzice kupili sobie obraz z serii malowanie po numerkach. Niestety numerki okazały się zbyt małe na oczy mamy...
W okresie wakacyjnym przypomniało mi się o obrazie rodziców i wzięłam się za malowanie :).
Muszę powiedzieć, że trochę się pomęczyłam ponieważ po tak długim leżakowaniu część farbek była już sucha i do niczego się nie nadawała...
Ale kupiłam farbki plakatowe, pomieszałam kolory i z efektu końcowego jestem zadowolona :).
Malowanie tak mi się spodobało, że dla siebie też mam już kupiony obraz i mam nadzieję, że już niedługo wezmę się za niego :).
Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).



Piękne! Obydwa. I ten ukończony i ten do malowania. Przyznam się, że mnie też podobają się obrazy z serii- Malowanie po numerach. Najpierw jednak chcę zabrać się za moje UFO- ki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie w 2024 roku. Wszystkiego co najlepsze.
Wow, bardzo pięknie wyszło :)
OdpowiedzUsuńPiwonie wyszły bajecznie, podziwiam za cierpliwość, pozdrawiam mroźno i śnieżnie.
OdpowiedzUsuńJa już od dłuższego czasu zbieram się za malowanie po numerach i muszę w końcu tego spróbować. Pięknie wyszło.
OdpowiedzUsuńWow, ale ekstra Ci to wyszło :)
OdpowiedzUsuńJa też chciałam taki obraz po numerkach malować, ale okazało się, że nie miałam do niego cierpliwości. Zrobiła go moja córka. Bardzo ładny bukiet kwiatów. Ja miałam, mam bo u mnie wisi, alpejski krajobraz.
OdpowiedzUsuńSuper:) Obraz z bukietem jest śliczny. Oj, wiem jak trudno malować po numerkach. Mnie też trudno poradzić sobie z maleńkim numerkiem. Jakiś czas temu dostałam sowy do pomalowania. Trochę leżały, potem jakoś tak malowałam w ślimaczym tempie, aż farbki zaschły:))) Sowy pomalowałam może w 1/4, zaschnięte farbki zostawiłam jako wzornik, aby podobnie jak Ty dorobić kolory.
OdpowiedzUsuńObrałam chyba zła taktykę, bo malowałam jeden numerek na całości, potem przechodziłam do następnego. A jak ty malowałaś? jeden numerek wszędzie, czy fragmentami?
Uściski
Pięknie wyszedł ten kwiatowy obraz. Przypomniałaś mi ,że mój czeka na pomalowanie. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku.
OdpowiedzUsuńFajnie Ci wyszedł ten obrazek malowany. I ten odziedziczony po mamie i ten kupiony. Ja też dostałam taki do malowania na Mikołaj ale raczej się za niego nie wezmę, bo to chyba nie moja bajka. Choć ktoto wie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!
Malowanie jest fajne i bardzo odprężające:) Powstał śliczny obrazek dla mamy . Życzę powodzenia przy kolejnym i ślę pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńSuper. Malowanie po numerach to świetna rozrywka i relaks. :)
OdpowiedzUsuńObraz z piwoniami jest bardzo piękny. Ten drugi też będzie śliczny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Fajne kwiaty 😀 Mam nadzieję, że kolejnym też się pochwalisz. A mnie zaintrygował muchomorek 🙈 Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKwiaty wyszły super ale ten z ptakami to zdecydowanie moje kolory, więc czekam na efekt końcowy:)
OdpowiedzUsuńWyglądają pięknie i coś czuję, że i mi by się spodobało takie malowanie ale boję się, że mogłoby mnie pochłonąć za bardzo ;)
OdpowiedzUsuńSuper wyszedł ten obraz . Kolejny też zapowiada się ładnie. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńWow! Ale piękny! Ja też mam w piwnicy schowany obraz do malowania po numerkach, ale wciąż nie mam cierpliwości. żeby do niego zasiąść.
OdpowiedzUsuńPiękny obraz. Ta intensywna kolorystyka sprawia, że nie sposób przejść obok nich i choć na chwilę nie zawiesić wzroku. Aż nie mogę się doczekać chwili, w której pochwalisz się tym drugim. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńŚwietne obrazy wyszły. Raz malowałam po numerach, ale aż tak ładnie to nie wyglądało. Trochę przypominało obraz cyfrowy. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWitaj ♥
OdpowiedzUsuńŚliczne obrazy ♥ Masz talent!
Miłego dnia! :) Pozdrawiam serdecznie!🤗
PS. Dziękuję za komentarz u mnie ;)
Wildfiret
Oooo nie wiedziałem że jest takie coś w ogóle! To może być fajny prezent dla kogoś, podsunęłaś mi fajną inspirację na podarunek 😀 A Twój obraz super wygląda!
OdpowiedzUsuńJa malowanie po numerach uwielbiam, kończę już trzeci obraz wykonany w tym stylu. Zaczęłam od takiego łatwego i z każdym kolejnym podnoszę poziom 🙂. Twój obraz wyszedł przepiękny. A obraz, który teraz będziesz malować, w czasach lockdownu wyhaftowałam sobie krzyżykami, ma wymiary 60 × 40 cm i jestem z niego ( i z siebie ) bardzo dumna. Ogrom pracy to był ale efekt cieszy mnie za każdym razem, kiedy na niego patrzę. Czyli codziennie 😀. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPiękne to wygląda
OdpowiedzUsuńPiękne obrazy oj nie pamiętam kiedy to po tych numerkach sie malowało - fajna odmiana od codzienności :)
OdpowiedzUsuń