Dwa tygodnie temu wybraliśmy się z Pieronkiem na wycieczkę rowerową do Pszczyny, a dokładniej do parku.
Tzn. rowery jechały w aucie ;).
Park Pszczyński zajmuje 156 ha i obecny jego kształt pochodzi z II połowy XIX wieku.
Parkowi nadano cechy ogrodu romantycznego, wykorzystując charakterystyczne i modne wówczas elementy: skupiska drzew i krzewów, rozlewiska rzeczne, łukowe mostki nad kanałami, altany i inne budowle.
Odnajdziemy tu między innymi stajnie książęce, lodownię oraz herbaciarnię i bramę chińską.
W parku znajduje się też Pokazowa Zagroda Żubrów i Skansen Wsi Pszczyńskiej.
Główną atrakcją parku jest jednak zamek nazywany Muzeum Zamkowym w Pszczynie.
W parku byliśmy już nie raz więc na wycieczce skupiliśmy się na jeździe rowerami ale oczywiście nie mogłam odmówić sobie zdjęć zamku jak i samej roślinności ;).
Także zapraszam do wspólnej przejażdżki :).
Zamek w różnej perspektywie.
Nie mamy żadnego zdjęcia z bliska :).
Niedaleko zamku jest lodziarnia, gdzie są pyszne lody.
Stojąc na jednym z mostków od razu pojawiło się przy nas pełno skrzydlatych...
Tutaj zastanawialiśmy się co autor miał na myśli...
Miejsca, rośliny, które przykuły naszą uwagę :).
Pieronkowi spodobało się niebo ;).
Około 3 km od parku spotkaliśmy takie oto krówki :).
Szalona hihi.
I, to już koniec naszej wycieczki.
Mam nadzieję, że Wam się również spodobała, bo my byliśmy bardzo zadowoleni :).
Dziękuję za wszystkie komentarze :).




















Wspaniała wycieczka, wszystkie zdjęcia bardzo mi się podobają. Zamek w oddali z różnymi elementami dekoracyjno- roślinnymi pięknie wygląda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Przepiękne miejsce, pełne uroku, dziękuję za tę fotowycieczkę; a krówka na końcu skradła mi serce, taki nieodłączny element wiejskiego krajobrazu, w tym mojego, przy którym się wychowałem, a niestety i krówek zaczyna brakować... Pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńWspaniała wycieczka, cudowne okolice.Bylam tam kiedyś na przymusowym koncercie i przysnelam.Chyba nie moja muzyka była.
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce i wspaniała wycieczka:)
OdpowiedzUsuńJak widać wycieczka super udana :) Piękne krajobrazy. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPark Pszczynski jest cudowny tez czesto tam bywamy jak kwirna rododendrony i azalie i zawsze nie trafiam na kwitnacy czosnek niedzwiedzi a tu takie piekne zdjecie .Jeszcze polecam ogrody Kapiasa w Goczalkowicach tez jest tam pieknie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia natury :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Wstyd się przyznać, ale nie byłam jeszcze w Pszczynie. No i trochę zazdroszczę tych rowerowych wycieczek. Ja bym pojechała, ale nie mam z kim :-).
OdpowiedzUsuńZdjęcia jak zawsze cudne.
Pozdrawiam
Cóż za urokliwe miejsce, a krowy jakby "nie nasze" ;-)
OdpowiedzUsuńPiękne kadry i kapitalny plener na wycieczkę rowerową. Z przyjemnością pooglądałam Waszą relację, ale serce moje skradła szalona krowa. Absolutna gwiazda :-))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i życzę udanej niedzieli.
Anita
Bajeczna wycieczka, cudowne kwietne dywany :) a niebo robi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńAgnieszko!
OdpowiedzUsuńWspaniała relacja z Parku Pszczyńskiego i okolic. Zachwyciły mnie Teraz się wszystko wyjaśniło. Sądziłam, że mieszkasz w Pszczynie. Wy tymczasem przyjechaliście autkiem i dodatkowo wybraliście wycieczkę rowerową. Na dodatek spotkaliście ciekawostkę, Highlandy - krowy szkockie jedną z najstarszych ras na świecie.
Agnieszko! miłej, niedzieli:)
Super wycieczka. Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńWspaniała wycieczka, zazdroszczę, że macie, chyba niedaleko do parku pszczyńskiego. Jest on wspaniały.
OdpowiedzUsuńPiękne krajobrazy, piękna okolica. Szalona - świetne ujęcie:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Świetna wycieczka :-) Cudne ogrodowe zakątki :-) Dzięki za zdjęcia :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Fajna wycieczka, a ludzi chyba nie było zbyt wiele? Te białe kwiatki to przekwitający czosnek niedźwiedzi, zdrowszy od tradycyjnego, ja z niego robię pesto, mrożę i nalewki:) Ta krowa cudna:))Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, chyba Ci pozazdrościłam, bo ostatnio tam byłam 5 lat temu... A byliście w zagrodzie z żubrami? Hihi i widzieliście tam ptactwo? A śmieję się, bo przypomniało mi się jak zabraliśmy tam na wycieczkę znajomych. Kolega jak zwykle szedł z głową w chmurach i nagle jakieś ptactwo w oddali (nie pamiętam za dobrze, ale chyba paw) wydobyło z siebie taki donośny dźwięk, że kolega od razu oprzytomniał i chciał uciekać gdzie pieprz rośnie. Oj, ten widok rozbawił niesamowicie wszystkich zwiedzających.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Super wycieczka Aga. Uwielbiam takie miejsca. Piękny park. Dziękuję za taki cudowny wirtualny spacer.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ale tam pięknie! A te lody to pistacjowe?:)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce ! Uwielbiam takie parki, zawsze jakieś niezwykłe, romantyczne zakątki skrywają :). A o tej porze roku o już w ogóle bajka. I już lody jedliście, teraz to mi smak naszedł na nie :))). Uściski!
OdpowiedzUsuńuwielbiam park w Pszczynie:)))szczególnie w czasie kiedy kwitną rododendrony i azalie:)))jesteśmy tam co najmniej raz w miesiącu na targach staroci:))chociaż teraz wirus zamknął wszystkie przyjemności:)))
OdpowiedzUsuńSuper, bardzo lubię jeździć do Pszczyny do parku :)
OdpowiedzUsuńOj, tez lubie park w Pszczynie! Juz dawno tam nie bylam. A zubry pozdrowiliscie???
OdpowiedzUsuń